To nie tak miało wyglądać. Polski zespół ma kłopot w Lidze Mistrzów, ćwierćfinał się oddala
Faza grupowa siatkarskiej Ligi Mistrzów właśnie osiągnęła półmetek. W tym sezonie w tych najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach występują aż cztery polskie zespoły. Szczególne powody do zadowolenia mają dwa z nich, które są na najlepszej drodze do bezpośredniego awansu do ćwierćfinału. Zdecydowanie najgorzej wygląda sytuacja w tabeli PGE Projektu Warszawa. Wicelidera PlusLigi w rundzie rewanżowej LM czeka trudna walka o awans.

Polska ma w tym sezonie najliczniejszą reprezentację w Lidze Mistrzów. Żaden inny europejski kraj nie ma aż czterech drużyn w gronie najlepszych. Trzy miejsca w rozgrywkach PlusLiga dostała "z przydziału", dzięki rankingowi, a dodatkowe czwarte przyznano Asseco Resovii Rzeszów w ramach tzw. dzikiej karty.
Liga Mistrzów siatkarzy. Aluron CMC Warta Zawiercie w gronie najlepszych
Na półmetku fazy grupowej najwięcej punktów spośród polskiej czwórki jest Aluron CMC Warta Zawiercie. Finaliści Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu spisują się na razie na europejskich boiskach bez zarzutu.
Podopieczni Michała Winiarskiego są jedną z trzech drużyn w stawce, która zdobyła w trzech meczach komplet punktów. Oprócz niej takim dorobkiem może pochwalić się tylko turecki Ziraat Bankasi Ankara z Tomaszem Fornalem w składzie oraz włoskie Cucine Lube Civitanova.
Zawiercianie przegrali dotąd tylko jednego seta i prowadzą w grupie D. Wspomnianą partię "urwała" im Asseco Resovia. Po porażce z pierwszego meczu Rzeszowianie wygrali z rywalami z Niemiec i Portugalii bez straty seta. W rewanżu podejmą Wartę u siebie, więc walka o pierwsze miejsce w grupie jeszcze się nie zakończyła.

Debiutanci z Polski radzą sobie wyśmienicie. Świetna sytuacja Bogdanki LUK Lublin
Mimo że Bogdanka LUK Lublin zgromadziła w trzech meczach o punkt mniej niż Warta, być może to mistrzowie Polski są aktualnie w lepszej sytuacji w tabeli niż Zawiercianie. Po czwartkowym zwycięstwie z Galatasaray Stambuł lubelska drużyna umocniła się na czele grupy B.
Wilfredo Leon i spółka zdobyli osiem punktów, tracąc jeden w wyjazdowym meczu z Knackiem Roeselare. W przeciwieństwie do Warty nie mają jednak za plecami wyraźnego wicelidera. Wszystkie pozostałe drużyny z grupy B regularnie dzielą się punktami i mają po jednym zwycięstwie. To stawia debiutujący w LM zespół z Lublina w świetnej sytuacji przed rundą rewanżową.

Kłopoty polskiej drużyny. PGE Projekt Warszawa czeka walka o awans
Największe problemy ma PGE Projekt Warszawa. Aktualny wicelider PlusLigi w tym tygodniu doznał bolesnej porażki przed własną publicznością z Lube. A że wcześniej przydarzyła się mu też wpadka w wyjazdowym spotkaniu z Montpellier, na półmetku LM zajmuje dopiero trzecie miejsce w tabeli grupy E.
Warszawianie tracą do lidera z Włoch już pięć punktów. A że Lube wszystkie dotychczasowe spotkania wygrało 3:0, szanse polskiej drużyny na awans z pierwszego miejsca są już niewielkie. PGE Projekt będzie musiał skupić się na walce z Francuzami o drugie miejsce.

Bezpośredni awans do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów wywalczą bowiem tylko zwycięzcy każdej z pięciu grup. Drużyny z drugich miejsc, a także najlepszy zespół z trzeciej pozycji powalczą o trzy ostatnie miejsca w czołowej ósemce w dodatkowej rundzie play-off. W klasyfikacji zespołów z trzecich miejsc aktualnie prowadzi PGE Projekt.
Warto dodać jeszcze, jak radzą sobie pozostałe zespoły z reprezentantami Polski w składach. Wspomniany Ziraat Fornala jak na razie wygrywa wszystkie mecze. W tabeli grupy C z ośmioma punktami prowadzi Sir Sicoma Monini Perugia z Kamilem Semeniukiem w składzie. Halkbank Ankara, w którym do gry po kontuzji wraca Aleksander Śliwka, zamyka na razie tabelę grupy B.













