Tam Małysza nie spodziewał się nikt. Nagle stanął przed kamerami i ogłosił
W ostatnim czasie Adam Małysz ma wiele powodów do szczęścia. W końcu Polska z Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina przywiozła łącznie cztery medale, z czego aż trzy zgarnęli skoczkowie narciarscy. Po powrocie z Włoch prezes PZN znalazł nieco więcej czasu na odpoczynek i rekreację. W środowy zaskoczył swoją obecnością kibiców zupełnie innej dyscypliny.

Najpierw - 9 lutego - cały sportowy świat zaskoczył Kacper Tomasiak, który sensacyjnie sięgnął po srebrny medal ZIO na normalnej skoczni w Predazzo. Pięć dni później 19-latek wywalczył brąz na dużym obiekcie, a na deser, wspólnie z Pawłem Wąskiem - zajął drugie miejsce w konkursie duetów.
Wszystkiemu na żywo przyglądał się prezes Polskiego Związku Narciarskiego, czyli Adam Małysz. - Kolejny medal, chyba nikt tego nie przypuszczał. Mówiło się, że jedziemy do Predazzo na przegranej pozycji. Liczyliśmy na jednego, dwóch w czołowej dziesiątce: są dwa medale. A przed nami jeszcze duety - mówił w wywiadzie dla TVP Sport jeszcze w trakcie igrzysk.
Tylko spójrz, gdzie pojawił się Małysz. Potem ogłosił: Inaczej niż w telewizji
Ostatecznie legendarny skoczek może być dumny z reprezentantów Polski. Po zakończeniu zmagań w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo 48-latek ma zdecydowanie więcej czasu na przyjemności.
Mało kto spodziewał się, że w środę 4 marca, o godz. 20:30, Adama Małysza zobaczymy na... hali Torwar, na meczu PGE Projektu Warszawa! Tego dnia przedstawiciel PlusLigi rozgrywał spotkanie w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Itasowi Trentino. Prezes PZN miał szczęście, ponieważ trafił na olbrzymie widowisko.
Spotkanie rozegrało się w pięciu setach, niestety na niekorzyść Polaków. "Utytułowani rywale z Włoch rozbili polskich siatkarzy w pierwszym secie, ale potem warszawski zespół w efektowny sposób się odrodził. Swoje dorzucili również sędziowie - niektóre ich decyzje wywołały sporo dyskusji" - relacjonował szczegółowo Damian Gołąb z Interii Sport.
Ostatecznie starcie zakończyło się porażką Projektu 2:3 (11-25, 25-17, 25-27, 25-19, 8-15). Do rewanżu Włosi przystąpią z jednopunktową zaliczką. - Spotkanie? Rewelacja. Bardzo mi się podobało. Szkoda, że nasi nie wygrali z jednej strony, ale z drugiej - na pewno pochwały za walkę do końca. Były momenty wspaniałe, ale tez kryzysowe. Na tym polega sport - powiedział Małysz w rozmowie z "Polsatem Sport".
Następnie szef PZN zaznaczył, że skoczkom również zdarza się pograć w siatkówkę w ramach swoich treningów. Jak się okazało, był to pierwszy klubowy mecz siatkarski, na którym pojawił się Adam Małysz.
- Pierwszy raz jestem tutaj, w ogóle na siatkówce. Bardzo fajnie, inaczej niż w telewizji, świetna atmosfera - podsumowała ikona skoków narciarskich, którą być może w przyszłości ujrzymy na kolejnych spotkaniach.














