Tak Turcy przywitali polskich siatkarzy. Ten transparent mówi wszystko
Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów nie dali rady Ziraatowi Bankkart Ankara w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. I to turecki zespół zagra w turnieju finałowym. Turcy są pewni swego i już widzą swoją drużynę wśród faworytów do zdobycia trofeum. Tak było zresztą już przed meczem w Ankarze, co było widać na trybunach. Tureccy kibice na powitanie siatkarzy wywiesili na trybunach wymowny transparent.

Ziraat Bankkart Ankara ma w składzie być może większe gwiazdy niż Asseco Resovia Rzeszów - Nimira Abdel-Aziza, Tomasza Fornala i Trevora Clevenota. Ale tego, że w dwumeczu polski zespół przegra z rywalami z Turcji łącznie 0:6, mało kto się chyba spodziewał.
Po porażce przed własną publicznością sprzed tygodnia Rzeszowianie mieli jeszcze szansę w rewanżu w Ankarze. Ale już przed spotkaniem pewni swego byli tureccy kibice.
Siatkówka. Taki transparent przywitał polskich siatkarzy w Turcji
Na trybunach tuż przed pierwszym gwizdkiem pojawił się efektowny transparent, którym fani z Ankary powitali polską i swoją drużynę. Wyliczyli na nim ostatnie sukcesy Ziraatu: pierwsze mistrzostwo Turcji z 2021 r. i pierwszy Puchar CEV z 2025 r., gdzie zresztą zespół z Ankary pokonał w finałowym dwumeczu Asseco Resovię.
W trzeciej części transparentu znalazł się pierwszy triumf Ziraatu w Lidze Mistrzów. Taki scenariusz jeszcze się nie ziścił, ale na transparencie pojawił się napis "loading" i symbol ładowania.
"My u siebie w hali gramy całkiem dobrze. Wiemy, że drużynom spoza Turcji nie gra się łatwo w tej hali. Mamy dosyć duży handicap i będziemy się go starali wykorzystać" - ostrzegał Fornal już po pierwszym zwycięstwie Ziraatu.
Zapowiedzi polskiego przyjmującego się ziściły, a kibice już po dwóch setach mogli świętować awans tureckiej drużyny. Po wyrównanym pierwszym secie w drugim Ziraat wyraźnie pokonał już Resovię, co oglądało z trybun - według oficjalnych danych - 3650 widzów.
Liga Mistrzów siatkarzy. Turcy widzą w sobie faworyta. Nie doceniają Polaków?
Trzeci set wtorkowego spotkania nie miał już większego znaczenia. Na boisku pojawili się rezerwowi, ale i w tej partii lepsi okazali się gospodarze. Resovia odpada z Ligi Mistrzów po sześciu przegranych setach z rzędu, bez ani jednego wyjazdowego zwycięstwa.
Ziraat pozostaje w tej edycji rozgrywek niepokonany. A efektowne wyeliminowanie polskiego zespołu dodaje tylko Turkom wiary we własne możliwości. Na przykład zajmujący się siatkówką profil Vsever 2.0, który na portalu X obserwuje ponad 78 tys. osób, po zwycięstwie z Resovią uznał Ziraat za głównego faworyta Final Four Ligi Mistrzów - wraz z obrońcą tytułu, Sir Sicoma Monini Perugia.
Co ciekawe, Turcy zdają się nie doceniać Aluron CMC Warty Zawiercie, która jest o krok od awansu do półfinału po efektownym zwycięstwie w pierwszym meczu z Cucine Lube Civitanova. A przecież w grze będzie jeszcze co najmniej jeden polski zespół, bo o awans rywalizują ze sobą Bogdanka LUK Lublin i PGE Projekt Warszawa.
Polska rywalizacja rozstrzygnie się w środę, Zawiercianie zagrają w czwartek. Wspomniana Perugia rywalizuje z Guaguas Las Palmas. Turniej finałowy Ligi Mistrzów zostanie rozegrany 16-17 maja w Turynie. Resovii pozostaje walka w PlusLidze, gdzie wygrała pierwszy mecz ćwierćfinałowy z Indykpolem AZS Olsztyn.













