Szczere słowa polskiego siatkarza. Tak zareagował po przegranym półfinale Ligi Mistrzów
PGE Projekt Warszawa nie zagra w finale siatkarskiej Ligi Mistrzów. Sir Sicoma Monini Perugia okazała się lepsza, i to po trzech setach. - Musielibyśmy zagrać perfekcyjnie w każdym elemencie, żeby się im dzisiaj przeciwstawić, bo oni grali naprawdę świetnie - szczerze przyznaje Jakub Kochanowski, środkowy polskiej drużyny. W niedzielę zagra z nią o brąz Ligi Mistrzów. Transmisje meczów Final Four w Polsacie Sport 1 i na Polsat Box Go.

PGE Projekt Warszawa do Final Four Ligi Mistrzów zakwalifikował się po raz pierwszy w historii. Perugia broni tytułu sprzed roku. Ale i w warszawskiej drużynie są doświadczeni zawodnicy.
Jednym z nich jest Jakub Kochanowski, który Ligę Mistrzów wygrał z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle. Po półfinałowej porażce w Final Four w Turynie szczerze podsumował różnicę, jaka dzieliła oba zespoły.
- Musielibyśmy zagrać perfekcyjnie w każdym elemencie, żeby się im dzisiaj przeciwstawić, bo oni grali naprawdę świetnie i trzeba im po prostu pogratulować. Dzisiaj oprócz połowy trzeciego seta nie mieliśmy za bardzo szans na zwycięstwo - przyznaje środkowy PGE Projektu.
Jakub Kochanowski w szczerych słowach po porażce. "Prawie wykorzystaliśmy szansę"
Warszawski zespół w pierwszym secie niby długo był blisko rywali, ale ostatecznie nie dotarł nawet do wyrównanej końcówki. Druga partia to już praktycznie cały czas gra pod dyktando Perugii. Ale w trzecim, mimo aż sześciopunktowej straty, PGE Projekt doprowadził do gry na przewagi.
- Przez dwa pierwsze sety mieli o wiele więcej jakości niż w tym trzecim, w drugiej połowie trzeciego. Chyba przyłapaliśmy ich trochę na rozluźnieniu i prawie wykorzystaliśmy szansę, którą nam podarowali. Generalnie grając z taką drużyną chodzi właśnie o wykorzystywanie szans. Mieliśmy w tym meczu jedną, prawie ją wykorzystaliśmy, niestety się nie udało. Oni zasłużenie cieszą się ze zwycięstwa - zaznacza Kochanowski.
W trzeciej partii Warszawianie mieli nawet piłkę setową, ale Włosi odwrócili wynik. Mecz zakończył as serwisowy Ołeha Płotnickiego i to Perugia zagra w niedzielę w Inalpi Arena o złoto.
PGE Projekt Warszawa zagra o brąz Ligi Mistrzów. Szansa na historyczny medal
PGE Projektowi pozostaje jednak walka o brąz. Warszawska drużyna zagra z przegranym z pary Aluron CMC Warta Zawiercie - Ziraat Bankkart Ankara. To będzie szansa na pierwszy w historii warszawskiego klubu medal LM.
- Jutro się okaże, czy Perugia to najlepsza drużyna na świecie, ale na pewno jest jedną z dwóch najlepszych. Nie jest to więc żaden wstyd z nimi przegrać. Szkoda, że powalczyliśmy tylko w tym trzecim secie, ale głów na pewno nie zwiesimy - zapowiada środkowy.
Mecz o trzecie miejsce siatkarskiej Ligi Mistrzów w niedzielę o godz. 17. Finał rozpocznie się o godz. 20.30. Transmisje obu spotkań w Polsacie Sport 1 i na Polsat Box Go.
Z Turynu Damian Gołąb














