Sądny dzień polskich siatkarzy w Lidze Mistrzów. Pomóc może Wilfredo Leon
Czas na ostatnie rozstrzygnięcia w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dziś ostatnia kolejka, która zdecyduje o losach awansu do kolejnych rund - bezpośrednio do ćwierćfinału lub do dodatkowej fazy play-off. Z czwórki polskich drużyn pewna swego jest tylko Bogdanka LUK Lublin, ale i mistrzowie Polski mają o co grać. W najtrudniejszej sytuacji jest PGE Projekt Warszawa, któremu grozi nawet pożegnanie z rozgrywkami. Transmisje dzisiejszych spotkań w Polsacie Sport, relacje w Interia Sport.

Cała czwórka zespołów, która reprezentuje Polskę w Lidze Mistrzów, ma w składzie kadrowiczów Nikoli Grbicia. Do tego w składach nie brakuje reprezentantów innych krajów. Do fazy grupowej polskie drużyny przystępowały więc jako faworyci do jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie, które gwarantują dalszą walkę w Lidze Mistrzów. Zresztą Aluron CMC Warta Zawiercie i Asseco Resovia Rzeszów trafiły do jednej grupy.
"Na razie nie widzę dużych kłopotów dla polskich zespołów w grupie. Dla naszych drużyn Liga Mistrzów zacznie się po fazie grupowej" - przewidywał w rozmowie z Interia Sport przed startem LM Jakub Bednaruk, ekspert Polsatu Sport.
Polski zespół pod ścianą w Lidze Mistrzów. PGE Projekt Warszawa sam wpędził się w kłopoty
Rzeczywistość okazała się jednak nie tak kolorowa. A przynajmniej nie dla PGE Projektu Warszawa. Przed startem rozgrywek wydawało się, że polski zespół w grupie E może rywalizować z Cucine Lube Civitanova, włoską drużyną, wówczas prezentującą się słabo na krajowym podwórku.
Tymczasem Warszawianie dziś zagrają z Lube o pozostanie w rozgrywkach. Przed ostatnią kolejką fazy grupowej są na drugim miejscu, za pewnymi awansu do ćwierćfinału Włochami. Potrzebują jednak zwycięstwa, by zapewnić sobie utrzymanie swojej pozycji i kwalifikację do fazy play-off bez oglądania się na wyniki rywali.
W Lidze Mistrzów bezpośredni awans do ćwierćfinału uzyskują bowiem jedynie zwycięzcy pięciu grup. Drużyny z drugich miejsc i najlepszy zespół z trzeciego tworzą trzy pary barażowe o awans do ósemki. Aktualnie na trzecim miejscu w grupie E jest Montpellier, ale Francuzów czeka mecz z najsłabszym w stawce Haasrode Leuven.
Wilfredo Leon może pomóc rywalom z PlusLigi. W teorii jest o co grać
PGE Projekt w przypadku porażki może więc spaść na trzecie miejsce. Warszawianie sami skomplikowali sobie sytuację - głównie wyjazdową porażką z Montpellier i zwycięstwem, ale dopiero po tie-breaku, z Haasrode Leuven. Jeśli przegrają z Lube, a Francuzi wykorzystają szansę, będą musieli sprawdzać klasyfikację drużyn z trzecich miejsc.
Tam najgroźniejsze jest Galatasaray Stambuł z grupy B. Turecki zespół rywalizuje jednak jeszcze ciągle z Knackiem Roeselare o drugą pozycję, a w ostatniej kolejce będzie mierzyć się z Bogdanką LUK Lublin. I właśnie mistrzowie Polski mogą wyświadczyć przysługę rodakom z Warszawy.
Tyle że Lublinianie już niczego nie muszą. Debiutujący w Lidze Mistrzów zespół pozostaje niepokonany, zapewnił sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału. Ma jednak jeszcze o co grać - więcej punktów może dać lepszą pozycję wśród liderów grup i, w teorii, słabszego rywala w walce o Final Four.
Inna sprawa, że ostatnio drużyna Wilfredo Leona też przeżywa trudny okres, cały czas musi bowiem radzić sobie w osłabionym składzie. Brakuje Kewina Sasaka i Daenana Gyimaha, do gry dopiero wraca Mateusz Malinowski.
Liga Mistrzów siatkarzy. Korespondencyjna walka polskich siatkarzy o ćwierćfinał
Między sobą o ćwierćfinał rywalizują dwa pozostałe polskie zespoły - Aluron CMC Warta Zawiercie i Asseco Resovia Rzeszów. Jest to jednak pojedynek korespondencyjny. W lepszej sytuacji są Zawiercianie, którzy pierwszy raz w LM przegrali dopiero przed tygodniem, w Rzeszowie. Do zapewnienia sobie pierwszego miejsca siatkarzom prowadzonym przez Michała Winiarskiego wystarczy punkt w ostatnim meczu z SVG Luneburg.
Szanse Resovii są więc dużo mniejsze, i to mimo że zagra w Lizbonie ze Sportingiem CP, najsłabszym zespołem w grupie D. Co jednak najistotniejsze z jej punktu widzenia, na pewno zagra co najmniej w fazie play-off. A po niespodziewanej porażce w Luneburgu z końca stycznia wcale nie było to takie oczywiste.

W europejskich pucharach rywalizują dziś jeszcze dwa polskie zespoły - oba we Włoszech. W Pucharze Challenge Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa zagra na wyjeździe z Allianz Milano. Pierwszy mecz przegrała jednak 0:3 i do awansu potrzebuje wygranej za trzy punkty, a potem zwycięstwa w tzw. dodatkowym secie.
W takiej samej sytuacji jest JSW Jastrzębski Węgiel. Drużyna prowadzona przez Andrzeja Kowala przegrała u siebie z Gas Sales Bluenergy Piacenza 1:3, również musi więc celować w trzy punkty i ewentualnego złotego seta.
Terminarz polskich zespołów w ostatniej kolejce Ligi Mistrzów:
godz. 18.00: Aluron CMC Warta Zawiercie - SVG Luneburg, transmisja: Polsat Sport 1
godz. 18:30: Cucine Lube Civitanova - PGE Projekt Warszawa, transmisja: Polsat Sport 2
godz. 20.30: Bogdanka LUK Lublin - Galatasaray Stambuł, transmisja: Polsat Sport 1
godz. 20.30: Sporting CP - Asseco Resovia Rzeszów, transmisja: Polsat Sport 3













