Sądny dzień polskich siatkarzy w Lidze Mistrzów. Nadzieja w złotym secie
Polska siatkówka wciąż może wprowadzić do Final Four Ligi Mistrzów aż trzy zespoły. Po pierwszych meczach ćwierćfinałowych sprawa się jednak skomplikowała. Najtrudniejsze zadanie w rewanżu stoi przed Asseco Resovią Rzeszów, która już dziś będzie walczyć z drużyną Tomasza Fornala o odrobienie strat z pierwszego meczu. Być może największe emocje szykują się jednak w Lublinie, w rywalizacji dwóch polskich zespołów. Transmisje ćwierćfinałów LM od dziś w Polsacie Sport.

Dotąd w tym sezonie PlusLiga do maksimum wykorzystywała swoje szanse w Lidze Mistrzów siatkarzy. Miała w niej aż czterech przedstawicieli dzięki dzikiej karcie dla Asseco Resovii Rzeszów. I cała czwórka polskich drużyn, choć nie bez problemów, zameldowała się w ćwierćfinale.
W nim największe problemy mają właśnie Rzeszowianie. Drużyna prowadzona przez Massimo Bottiego straciła atut własnej hali, przegrywając u siebie z najeżonym gwiazdami Ziraatem Bankkart Ankara. Co gorsza, nie ugrała w Rzeszowie nawet seta.
Asseco Resovia Rzeszów pod ścianą. Jedyną nadzieją "złoty set"
Taki wynik stawia przed nią w rewanżu olbrzymie wyzwanie. Niemal nie ma miejsca na błąd - może przegrać w Turcji maksymalnie jedną partię. Tylko zwycięstwo 3:0 lub 3:1 doprowadzi Resovię do dodatkowego, tzw. złotego seta, który wówczas przesądzi o awansie do turnieju finałowego.
"To, co mamy po swojej stronie, trzeba wykorzystywać. Taki jest sposób na granie z nimi. Widać, że oni zaczynają grać inaczej, kiedy nakładamy na nich presję, kiedy my jesteśmy z przodu. To wtedy zupełnie inna drużyna - jak każda, bo ciężej gra się w takiej sytuacji. Musimy więc dobrze zacząć, potem dociskać i wykorzystywać swoje szanse" - przekonuje przed meczem Marcin Janusz, rozgrywający i kapitan Resovii.
Rzeszowscy siatkarze zagrają na trudnym terenie, przed czym przestrzegał ich m.in. Fornal. Mimo wszystko jednak hala w Ankarze nie jest zwykle wypełniona tak fanatycznymi kibicami, jak ci, którzy wspierają drużyny ze Stambułu. Rzeszowianie będą jednak musieli sobie tam poradzić z zagrywką rywali, którzy nękali ich nią już na Podpromiu.
Ziraat mógł jednak w spokoju przygotowywać się do rewanżu, a w tym czasie siatkarze Resovii musieli rozpocząć ćwierćfinałową rywalizację w PlusLidze. Pozytywem dla polskiej drużyny jest jednak to, że nadspodziewanie łatwo pokonała Indykpol AZ Olsztyn. A także historia: w złotym secie po porażce 0:3 w pierwszym meczu w europejskich pucharach Resovia już wygrywała. Tak było w sezonie 2007/2008 w Pucharze Challenge, w rywalizacji z ORTEC Rotterdam.
Emocje w polskim ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Bogdanka LUK Lublin musi odrabiać straty do PGE Projektu Warszawa
W nieco lepszej od sytuacji od drużyny z Rzeszowa jest Bogdanka LUK Lublin. Mistrzowie Polski rywalizują w najbardziej ekscytującej parze ćwierćfinałowej Ligi Mistrzów, w której ich rywalem jest PGE Projekt Warszawa. I to drużyna ze stolicy w pierwszym meczu wygrała 3:1.
Lublinianie do awansu także potrzebują zwycięstwa 3:0 lub 3:1 i złotego seta, ale w przeciwieństwie do Resovii rewanż rozegrają we własnej hali. A tam zwykle świetnie spisuje się Wilfredo Leon. I Bogdanka LUK, i PGE Projekt w weekend rozegrały po trzy zwycięskie sety w ćwierćfinałach PlusLigi.
"Na pewno wynik pierwszego meczu nie zamyka rywalizacji, ale pokazuje, że Warszawa jest mocna. Nawet jeżeli zmieniła trenera, którego zastąpił młody szkoleniowiec, z nim drużyna funkcjonuje coraz pewniej, spokojnie. Ale Lublin to drużyna z dużym potencjałem. Sprawa jest otwarta" - ocenia w rozmowie z Interia Sport Ireneusz Mazur, były selekcjoner reprezentacji Polski.
Liga Mistrzów siatkarzy. Aluron CMC Warta Zawiercie ma postawić "kropkę nad i"
O jeszcze jedno miejsce w majowym turnieju finałowym w Turynie będzie z kolei rywalizować Aluron CMC Warta Zawiercie. Zwycięzcy fazy pucharowej PlusLigi w pierwszym meczu ćwierćfinałowym LM wręcz zachwycili, pokonując na wyjeździe Cucine Lube Civitanova.
Teraz przyjdzie im zagrać z włoskim zespołem przed własną publicznością - w hali w Sosnowcu, gdzie rozgrywają najważniejsze mecze sezonu. Od półfinału dzielą ich dwie wygrane partie. A nawet jeśli siatkarzom Michała Winiarskiego powinie się noga, będą mieć "na zapas" złoty set.
Tyle że akurat w tryby świetnie funkcjonującej maszyny z Zawiercia w niedzielę piachu sypnęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która sensacyjnie pokonała Wartę właśnie w Sosnowcu w ćwierćfinale PlusLigi.
"Wnioski są takie, że musimy wrócić do treningu. Dobry trening przekłada się na naszą lepszą grę w trakcie meczu" - stwierdził po porażce Bartłomiej Bołądź, atakujący Warty.
W czwartej parze ćwierćfinałowej zaprezentuje się tylko jeden Polak - Kamil Semeniuk. Siatkarz Sir Sicoma Monini Perugia będzie pilnować przewagi z pierwszego meczu, gdy włoska drużyna na wyjeździe pokonała 3:2 Guaguas Las Palmas.
Plan transmisji rewanżowych ćwierćfinałów Ligi Mistrzów
wtorek, godz. 18.00: Ziraat Bankkart Ankara - Asseco Resovia Rzeszów, transmisja Polsat Sport 1
środa, godz. 18.00: Bogdanka LUK Lublin - PGE Projekt Warszawa, transmisja Polsat Sport 1
środa, godz. 20.30: Sir Sicoma Monini Perugia - Guaguas Las Palmas, transmisja Polsat Sport 1
czwartek, godz. 18.00: Aluron CMC Warta Zawiercie - Cucine Lube Civitanova, transmisja Polsat Sport 1














