Rozstanie po sześciu latach, teraz Fornal stanie na drodze do finału. "Fajnie będzie go zobaczyć"
Jakub Popiwczak i Tomasz Fornal przez sześć lat występowali w jednym klubie, a przed rokiem doszło do rozstania - libero związał się z Aluron CMC Wartą Zawiercie, przyjmujący postawił na Ziraat Bankasi Ankara. Teraz gwiazdor tureckiego zespołu stanie na drodze polskiej drużyny do finału Ligi Mistrzów, a przed tą potyczką atmosferę zaczął podgrzewać Popiwczak. "Już wymieniliśmy kilka uszczypliwości" - zdradził.

Aluron CMC Warta Zawiercie w fazie grupowej tegorocznej siatkarskiej Ligi Mistrzów przegrała tylko jedno spotkanie, na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów. Podopieczni Michała Winiarskiego do fazy pucharowej awansowali z pierwszego miejsca, w ćwierćfinale trafili na Cucine Lube Civitanova. Już w meczu we Włoszech wypracowali solidną zaliczkę, bo wygrali 3:0. W czwartkowym rewanżu w Sosnowcu pozostało im jedynie postawić "kropkę nad i".
"Jurajscy Rycerze" szansy nie zaprzepaścili, ponownie wygrali w trzech setach i przypieczętowali awans do Final Four Ligi Mistrzów, czyli turnieju finałowego, który w dniach 16-17 maja odbędzie się w Turynie.
"Na ich twardą grę odpowiedzieliśmy jeszcze twardszą. Oni poczuli, że grają swoją najlepszą siatkówkę, a jednak przegrali seta. Coś w tym jest. Ten pierwszy set dał nam trochę takie przełamanie. I potem grało nam się zdecydowanie łatwiej. Jeżeli wiemy, że zespół przeciwny musi wygrać z nami za trzy punkty, przy wygranej w pierwszym secie dalej jest w grze. A po przegranej pierwszej partii jednak to widmo porażki doskwiera bardziej niż przy stanie 0:0" - komentował po meczu Michał Winiarski.
Liga Mistrzów siatkarzy. Jakub Popiwczak zmierzy się z Tomaszem Fornalem
Warta Zawiercie w półfinale zagra z Ziraatem Bankasi Ankara, który wyeliminował Asseco Resovię Rzeszów. A to oznacza, że po dwóch stronach siatki staną libero "Jurajskich Rycerzy" Jakub Popiwczak oraz przyjmujący tureckiego zespołu Tomasz Fornal, którzy znają się nie tylko z reprezentacji Polski, ale też występów w JSW Jastrzębskim Węglu. Byli klubowymi kolegami przez sześć lat, do "rozstania" doszło w 2025 roku.
Atmosferę przed tym starciem podgrzał Popiwczak zdradzając w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że między nim a kolegą z reprezentacji w związku ze zbliżającym się starciem nie brakuje "uszczypliwości".
Z Tomkiem już wymieniliśmy kilka uszczypliwości. Fajnie będzie go zobaczyć po drugiej stronie siatki, zagrać przeciwko takiej marce, jak Ziraat. Wejście do półfinału było naszym celem, mam wrażenie, że było o wiele trudniejsze niż w poprzednich latach. Grałem już w Turynie w finale LM i przegrałem. Mam nadzieję, że po tym turnieju będę się bawił lepiej
Popiwczak odniósł się też do ostatniej porażki Warty z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w ćwierćfinale PlusLigi. Warta w kolejny meczu nie może przegrać, jeśli marzy o przedłużeniu szans na awans do półfinału. "Byliśmy zgnieceni. Teraz trzeba wygrać dwa mecze, pokazać, że jesteśmy lepsi. Odpadnięcie w ćwierćfinale byłoby blamażem. Pojedziemy do Kędzierzyna-Koźla walczyć o życie" - ogłosił.















