Przykra niespodzianka w Lidze Mistrzów. Polscy siatkarze zaskoczeni, nie tak to miało wyglądać
Perturbacje związane z podróżą do Francji nie pozostały bez wpływu na formę siatkarzy PGE Projektu Warszawa. Trener Tommi Tiilikainen szukał alternatyw w ataku, ściągnął z boiska gwiazdy polskiej kadry - Jana Firleja i Bartosza Bednorza - ale warszawski zespół niespodziewanie nie poradził sobie z Montpellier. Po zaskakującym zwycięstwie Francuzów sytuacja Warszawian w grupie E mocno się skomplikowała.

PGE Projekt Warszawa przed meczem drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów miał sporo problemów. Nie chodzi nawet o brak Jakuba Kochanowskiego, który zmaga się z urazem. Plany warszawskiej drużyny storpedowała pogoda.
Podróż do Francji skomplikowała się już w Polsce przez opóźniony lot. Potem drużyna utknęła na lotnisku w Paryżu, ostatecznie część siatkarzy do Montpellier musiała dojechać pociągiem.
Problemy PGE Projektu Warszawa - przed meczem i w pierwszym secie
Najważniejsze, że warszawskim siatkarzom udało się dotrzeć na czas, a trener Tommi Tiilikainen miał do dyspozycji mocny skład. Nie był on jednak optymalny, bo oprócz Kochanowskiego w szóstce ponownie brakowało atakującego Linusa Webera.
Podobnie jak w ostatnim meczu z Aluron CMC Wartą Zawiercie, Niemca zastąpił Bartosz Gomułka. Wówczas PGE Projekt wygrał 3:0, tym razem cel był podobny. Zespół Montpellier, który w Lidze Mistrzów gra dzięki dzikiej karcie, na otwarcie fazy grupowej przegrał bowiem wyraźnie z Cucine Lube Civitanova z Włoch.
Warszawianie w pierwszym meczu rozbili zaś rywala z Belgii. W pierwszym secie we Francji to Montpellier uciekło jednak na dwa punkty, prowadząc 10:8. Co prawda po chwili goście wyrównali, ale kiedy na blok nadział się Bartosz Bednorz, Francuzi wygrywali 18:15.
Po chwili w aut zaatakował Karol Kłos i z takiej przewagi rywali polski zespół już się nie podniósł. Warszawianie niespodziewanie przegrali 21:25.
Siatkarze z Polski odpowiedzieli Francuzom. Ale problemy się nie skończyły
W pierwszym secie ofensywa PGE Projektu nie wyglądała najlepiej, na drugą partię Tilikainen posłał więc już Webera. Znów jednak to zespół Montpellier odskoczył, i to na cztery punkty, przy stanie 9:5.
Warszawianie zaczęli jednak wygrywać długie akcje, pojawiły się punkty blokiem, i doprowadzili do remisu 13:13. Na czoło wyszli przy stanie 19:18. Weber dał bardzo dobrą zmianę i to polski zespół wygrał 25:22.
Trzecia partia to znów niemal od początku przewaga Montpellier. Francuzi byli o trzy, cztery punkty przed PGE Projektem. W końcówce siatkarze z Polski zaczęli jednak odrabiać straty, a po kapitalnej zagrywce Bednorza remisowali z gospodarzami 20:20.
Pod koniec seta na boisku było trochę kontrowersji wokół decyzji sędziego, ale to zespół Montpellier miał piłki setowe. Wygrał 27:25 po błędzie Bednorza w ataku.

Liga Mistrzów siatkarzy. Nerwowo pod siatką, tie-break w meczu PGE Projektu Warszawa
Drugi przegrany set we Francji oznaczał już stratę punktu do tabeli - cennego w rywalizacji o pierwsze miejsce w grupie. To bolało tym bardziej, że w środę swój drugi mecz w Lidze Mistrzów wygrało Lube, najsilniejszy rywal PGE Projektu w grupie E: pokonał 3:0 Haasrode Leuven.
Na czwartą partię warszawski zespół wyszedł z dwoma kolejnymi zmianami - Michałem Kozłowskim na rozegraniu i Brandonem Koppersem na przyjęciu. Set od początku był wyrównany, PGE Projekt dobrze radził sobie w ustawieniach z zagrywką Jurija Semeniuka.
Decydujące okazały się jednak błędy gospodarzy, po których Warszawianie objęli prowadzenie 19:16. Pod siatką było nerwowo, siatkarze z Polski gorąco protestowali po jednym z challenge'ów. Ale ostatecznie to oni wygrali 25:22 i doprowadzili do tie-breaka.
W nim jednak od prowadzenia 4:1 rozpoczęli gospodarze. Warszawianie wyrównali, ale Quentin Jouffroy zagrywkami znów dał Montpellier trzy punkty przewagi. PGE Projekt jeszcze raz jednak zmniejszył straty do punktu, Francuzi wygrywali tylko 9:8.
Gospodarze nie wypuścili jednak szansy z rąk. Wykorzystali drugą piłkę meczową, wygrali 15:12, a całe spotkanie 3:2.
Kolejny mecz PGE Projekt rozegra w sobotę w Krakowie. W półfinale TAURON Pucharu Polski zmierzy się z Asseco Resovią.











