Polscy siatkarze pod ścianą, a teraz takie wyzwanie. Chwile prawdy w Lidze Mistrzów
Trudne zadanie czeka PGE Projekt Warszawa w Lidze Mistrzów. Siatkarze ze stolicy przed tygodniem nie wykorzystali atutu własnego boiska i drogę do ćwierćfinału otworzy im tylko wygrana na boisku rywala. W dodatku w niedzielę we frustrujący sposób przegrali z Bogdanką LUK Lublin. Ale rywal, Itas Trentino, też ma problemy. Warszawianie muszą więc spróbować je wykorzystać. Początek meczu o godz. 20.30, transmisja w Polsacie Sport 1.

Frustrację u siatkarzy PGE Projektu Warszawa było widać w niedzielę, gdy przegrywali w PlusLidze 1:3 z mistrzami Polski. Sfrustrowany środkowy Jakub Kochanowski po jednej z akcji odbił piłkę pod sufit, o frustracji wprost mówił po meczu rozgrywający Jan Firlej.
"Nie wiem, to bardzo frustrujące, ciężko coś powiedzieć. Gramy wszyscy na dobrym poziomie i nagle gra się jakoś zapada, nie wiedzieć czemu. Akurat w tym meczu sami robiliśmy sobie bardziej krzywdę niż Lublin nam" - komentował przed kamerą Polsatu Sport.
Siatkarze PGE Projektu Warszawa sfrustrowani. Ale Itas Trentino też ma problemy
By uniknąć frustracji również dzisiaj, Warszawianie muszą więc opanować falowanie formy. Z Bogdanką LUK Lublin potrafili wygrać seta w dobrym stylu, by następnego przegrać 12:25. Pierwszy mecz z Itasem Trentino z kolei rozpoczęli fatalnie, ale podnieśli się po secie przegranym 11:25 i doprowadzili do tie-breaka.
W nim triumfowali Włosi i to oni są bliżej awansu co ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ale to wcale nie znaczy, że w Trentino panuje sielanka. Drużyna prowadzona przez Marcelo Mendeza tuż po zwycięstwie w Warszawie przegrała z Cucine Lube Civitanova na początek fazy play-off włoskiej SuperLegi, i to w roli gospodarza. A to od razu stawia ją w trudnej sytuacji przed kolejnymi spotkaniami.
W dodatku drużyna na dobre straciła największą gwiazdę, czyli Alessandro Michieletto. Najprawdopodobniej dwukrotny mistrz świata nie zagra już do końca sezonu.
"Może chodzić, wykonywać codzienne czynności, ale gra w siatkówkę obecnie jest absolutnie niemożliwa" - przekazał w programie After Hours LegaVolley dyrektor klubu Bruno Da Re.
Liga Mistrzów siatkarzy. Polscy siatkarze z jasnym zadaniem we Włoszech, muszą wygrać
PGE Projekt Warszawa może skorzystać ze wszystkich zawodników, choć wspomniany Kochanowski dopiero wraca do formy po kontuzji. Dużo znów będzie zależało od Bartosza Bednorza, który w pierwszym meczu z Trentino zdobył 15 punktów i jest liderem ofensywnym drużyny. To on otrzymuje najwięcej piłek do ataku - w niedzielę z Bogdanką LUK aż 29, więcej niż obaj atakujący łącznie.
Asem w rękawie Kamila Nalepki i Bartosza Kaczmarka, czyli duetu trenerów drużyny, może być też Bartosz Gomułka. Ostatnio 23-letni atakujący spisuje się lepiej od Linusa Webera, choć Niemiec akurat dobrze pokazał się w pierwszym meczu z Trentino. Tyle że Itas ma po swojej stronie jeszcze mocniejszego "bombardiera" - Theo Faure zdobył w Warszawie 22 punkty, notując aż pięć asów serwisowych.
Jeśli jednak Warszawianie dobrze poradzą sobie z przyjęciem zagrywki rywali, ich szanse znacznie wzrosną. Obie drużyny spotkają się jednak w trudnym dla nich momencie.
Musimy zagrać znacznie równiej, bo w meczu z Trentino też mieliśmy wzloty i upadki. Musimy ustabilizować grę i to jak najszybciej. Mecze pokazują, że nie brakuje nam umiejętności i forma jest. Ale dla mnie to jest nie do zrozumienia, że jest aż tak zmienna. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i powalczymy o awans do ćwierćfinału
PGE Projekt dotąd tylko raz grał w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, w poprzednim sezonie. Był blisko awansu do turnieju Final Four, ale odpadł po dwumeczu z Halkbankiem Ankara - zdecydowała porażka w dodatkowym, tzw. złotym secie.
By wyeliminować Trentino, zespół z Warszawy musi wygrać dziś we Włoszech. Jeśli zwycięży 3:2, o awansie do ćwierćfinału zdecyduje złoty set rozgrywany na zasadach tie-breaka. Początek spotkania dziś o godz. 20.30, transmisja w Polsacie Sport 1 i Polsacie Sport Extra 2, relacja tekstowa w Interia Sport.
W czołowej ósemce LM są już dwa polskie zespoły: Aluron CMC Warta Zawiercie i Bogdanka LUK. Jutro o awans zagra Asseco Resovia Rzeszów.















