Polscy siatkarze odebrali im nadzieję. Tak Włosi reagują po batalii w Lidze Mistrzów
Ten wieczór siatkarze i kibice PGE Projektu Warszawa będą długo wspominać. Po porażce we własnej hali Warszawianie ograli na wyjeździe Itas Trentino 3:2, a potem wygrali dodatkowego, złotego seta i awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Rywale żegnają się z grą w europejskich pucharach. Włoskie media nie kryją zawodu wynikiem. O "gorzkim rozczarowaniu" pisze choćby "La Gazzetta dello Sport". A nie brakuje też innych ocen środowej batalii.

PGE Projekt Warszawa pojechał do Trydentu z jasnym celem. Po porażce 2:3 w hali Torwar w rewanżu musiał wygrać. Cel zrealizował i wywalczył awans, ale po aż sześciu setach i niemal trzech godzinach gry. Spotkanie swoją dramaturgią śmiało mogłoby obdzielić kilka innych siatkarskich rywalizacji.
Już w pierwszym secie siatkarze z Warszawy odrabiali straty, by ostatecznie wyrwać seta Włochom. Potem przegrywali już 1:2, ale zwyciężyli w czwartej partii i późniejszym tie-breaku. Zdecydował więc dodatkowy, tzw. złoty set.
Itas Trentino przegrywa z PGE Projektem Warszawa. Włosi jasno. "Gorzkie rozczarowanie"
W nim polscy siatkarze przegrywali już 4:7, by jednak w kolejnych akcjach, przy zagrywkach Jakuba Kochanowskiego, odrobić straty z nawiązką i wyrwać awans. Włoskie media zwracają uwagę właśnie na ten decydujący moment dwumeczu, bo już po paru minutach PGE Projekt prowadził 12:8.
"Mecz jest już rozstrzygnięty, Trento nie ma już siły, by wrócić do gry i tym samym odpada z Ligi Mistrzów" - komentuje decydujące chwile dwumeczu "La Gazzetta dello Sport".
Najbardziej znany włoski dziennik sportowy określa koniec europejskiej przygody Itasu Trentino "gorzkim rozczarowaniem". "To była gorzka eliminacja po dwóch intensywnych i zaciętych pojedynkach" - komentuje serwis internetowy gazety, wyróżniając jednak występ Theo Faure'a. Atakujący Itasu zdobył 34 punkty.
Koszmar złotego seta. Włosi komentują i doceniają polskiego siatkarza
"Koszmar złotego seta" - tak swoją relację ze spotkania tytułuje portal "Il Quotidiano". Dziennikarze tego serwisu wskazują, że dla Itasu Trentino to kolejny cios po przegranej na starcie fazy play-off ligi włoskiej z Cucine Lube Civitanova.
Zajmujący się siatkówką portal VolleyNews.it podkreśla z kolei, że środowe spotkanie było "prawdziwą sportową bitwą". Zwraca też jednak uwagę na postawę sędziów prowadzących mecz.
"Trento nie zdołało zakończyć swoich najlepszych akcji dokładnie wtedy, gdy było to potrzebne. Warto również zauważyć, że druga połowa meczu charakteryzowała się zbyt dużą niepewnością ze strony sędziów i dość mylącym wykorzystaniem opcji challenge" - pisze portal.
Lokalny serwis VitaTrentina chwali z kolei włoski zespół za determinację i chęć walki do końca. W polskiej drużynie wyróżnia Bartosza Gomułkę za 24 zdobyte punkty oraz Jurija Semeniuka za pięć bloków - to właśnie Ukrainiec został zresztą wybrany MVP spotkania.
"Przeciwnicy (...) pędzili do zwycięstwa w tie-breaku, a także odrabiali straty w złotym secie, w którym przegrywali 4:7" - pisze po polskich siatkarzach portal
Liga Mistrzów siatkarzy. Polski ćwierćfinał o wyjazd do Turynu
Serwis oasport.it chwali zaś PGE Projekt Warszawa, nazywając go przeciwnikiem na wysokim poziomie technicznym. Zwraca też uwagę, że mecz trwał aż 168 minut, a Itas Trentino musiał sobie radzić bez jednego z liderów - kontuzjowanego Alessandro Michieletto, który prawdopodobnie nie zagra już do końca sezonu.
"Ćwierćfinałowy mecz z polskim klubem Lublin został odwołany, a potencjalne derby z Perugią w półfinale przepadną" - podsumowuje portal.
Z Bogdanką LUK Lublin za dwa tygodnie zmierzy się za to PGE projekt Warszawa. To oznacza, że co najmniej jeden polski zespół wystąpi w Final Four Ligi Mistrzów w Turynie. Ale szansę na to ma też Aluron CMC Warta Zawiercie, już pewny gry w ćwierćfinale, a także Asseco Resovia Rzeszów, która dziś chce przypieczętować awans do ósemki meczem z Knack Roeselare.














