Zwrot ws. zawieszonego siatkarza. Prezes PZPS komentuje. "Cieszę się"
Poniedziałek przyniósł przełomowe wieści w sprawie Mikołaja Sawickiego. Siatkarz, który w maju ubiegłego roku opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski, a następnie został wykluczony z gry za stosowanie niedozwolonej substancji, doczekał się uchylenia zawieszenia. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Sebastiana Świderskiego, prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej. - Nie chcę mówić, że się cieszę, ale tak jest: że zawodnik będzie mógł wrócić do normalnego treningu - podkreśla były siatkarz.

Sprawa Mikołaja Sawickiego ciągnie się od maja ubiegłego roku. Po znakomitych występach w Bogdance LUK Lublin, której pomógł zdobyć mistrzostwo Polski, przyjmujący znalazł się na zgrupowaniu reprezentacji prowadzonej przez Nikolę Grbicia. Dostał nawet krótką szansę w pierwszym sparingu przed sezonem kadrowym, ale potem opuścił reprezentację.
Grbić początkowo tłumaczył nieobecność zawodnika chorobą, ale szybko wyszło na jaw, że u siatkarza wykryto niedozwoloną substancję - metabolit modafinilu. Próbkę od Sawickiego pobrano po jednym z meczów finałowych PlusLigi. Od 30 maja siatkarz był tymczasowo zawieszony.
Siatkówka. Sebastian Świderski komentuje decyzję ws. reprezentanta Polski
W poniedziałek POLADA, czyli Polska Agencja Antydopingowa, ogłosiła przełomową decyzję ws. Sawickiego. Tymczasowe zawieszenie zostało uchylone. Powód? WADA, Światowa Agencja Antydopingowa, podważyła metodę zastosowaną przez PLAD, czyli Polskie Laboratorium Antydopingowe, przy analizie próbki od zawodnika.
- Nie chcę mówić, że się cieszę, ale tak jest: że zawodnik będzie mógł wrócić do normalnego treningu, przygotowywać się oficjalnie. Przyznam się, że nie zdążyłem jeszcze przeanalizować, czy będzie mógł być zgłoszony do rozgrywek. Nie wiem, co zrobi PLS, czy dopuści go do gry, czy będzie musiał szukać sobie grania, przygotowania do następnego sezonu poza granicami naszego kraju. To jest temat na najbliższe godziny, by jak najszybciej to uporządkować - komentuje Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
Świderski, który sam występował na pozycji przyjmującego, spotkał się z dziennikarzami przy okazji ogłoszenia Krakowa gospodarzem finałowej fazy mistrzostw świata siatkarzy w 2027 r. I ma nadzieję na pozytywny dla Sawickiego obrót spraw.
Z tego, co wiem, POLADA będzie się odwoływać, będą badania w innym laboratorium. Naprawdę byłoby dziwnym przypadkiem, gdyby teraz zawodnik był odwieszony, a za miesiąc czy za dwa ponownie go zawieszono. Poczekajmy, ale cieszę się, że zawodnik będzie mógł wrócić do normalnego treningu
Co dalej z Mikołajem Sawickim? Nie można jeszcze mówić o uniewinnieniu
PLS, czyli Polska Liga Siatkówki, nie podjęła jeszcze decyzji ws. ewentualnego dopuszczenia Sawickiego do rozgrywek. Okno transferowe w PlusLidze jest już bowiem zamknięte. Warto jednak pamiętać, że siatkarz w trakcie zawieszenia nie mógł trenować z żadnym profesjonalnym zespołem, zapewne będzie więc potrzebować czasu, by wrócić do optymalnej dyspozycji.
Nie wiadomo też, co wykaże kolejne badanie próbki pobranej od siatkarza. Jak poinformowała POLADA, na obecnym etapie postępowania nie można jeszcze mówić o uniewinnieniu.
"Konieczne jest przeprowadzenie ponownych analiz próbek w innym laboratorium akredytowanym przez WADA. Wymaga to zgody zawodników lub decyzji organów rozpoznających sprawy" - czytamy w komunikacie.
Drugim zawodnikiem, którego dotyczy sprawa, jest tenisista Jakub Januchowski.














