Znów zmiana na czele PlusLigi. Oto nowy lider, poprzedni wytrwał tylko mecz
Rywalizacja lidera PlusLigi z wiceliderem nie zawiodła. Wyśmienite widowisko w Olsztynie wypełniło trybuny w hali Urania, a głównymi aktorami byli siatkarze Indykpolu AZS, sensacji początku sezonu, oraz Aluron CMC Warty Zawiercie. Na boisku zderzyły się dwie czołowe drużyny, a tuż obok dwie legendy reprezentacji Polski, które dziś są czołowymi trenerami w Polsce - Daniel Pliński i Michał Winiarski.

Daniel Pliński pierwszy pełny sezon w roli trenera Indykpolu AZS Olsztyn rozpoczął znakomicie. Olsztynianie po najlepszym starcie od lat zostali sensacyjnym liderem tabeli PlusLigi. We wtorek gościli wicelidera, Aluron CMC Wartę Zawiercie, prowadzoną przez Michała Winiarskiego, z którym Pliński zdobył w 2006 r. srebro mistrzostw świata.
Zawiercianie przyjechali do miasta lidera po mimo wszystko zaskakującej porażce z JSW Jastrzębskim Węglem, który w tym sezonie dysponuje słabszym składem niż w ostatnich latach. W pierwszym secie wtorkowego spotkania długo ani oni, ani gospodarze nie potrafili wypracować sobie przewagi. W końcu minimalną zyskała Warta, prowadząc 15:13 po asie serwisowym Mateusza Bieńka.
Po drugiej stronie w ataku dobrze prezentował się Moritz Karlitzek, największa gwiazda zespołu na początku sezonu. Zawiercianie raz wywalczonej przewagi już jednak nie wypuścili. Bieniek skończył ważny kontratak, w końcówce goście zanotowali dwa punktowe bloki i zwyciężyli 25:20.
Siatkówka. Indykpol AZS Olsztyn stawił czoła wicemistrzom Polski. Wyśmienite widowisko w PlusLidze
Siatkarze Winiarskiego w pierwszym secie oddali rywalom tylko punkt po własnym błędzie. Ale musieli być czujni, bo już na początku drugiej partii mocną zagrywką zaskoczył ich Paweł Halaba i musieli gonić olsztynian. Po asie serwisowym Karlitzka gospodarze wygrywali już 10:6.
Zagrywką odpowiedział Bartosz Kwolek, ale to Indykpol AZS nadal dominował w polu serwisowym. Do Halaby i Karlitzka dołączyli Seweryn Lipiński oraz Jan Hadrava - ta piątka "wyserwowała" łącznie pięć asów przy tylko dwóch błędach drużyny w tym elemencie. Zawiercianie przy słabszym przyjęciu nie byli już tak skuteczni i przegrali zaskakująco wysoko, bo aż 17:25.
Wicemistrzowie Polski mocno odpowiedzieli na początku trzeciej partii. Objęli prowadzenie 4:0, Aaron Russell błysnął w polu serwisowym. W połowie seta na czele byli już jednak gospodarze, prowadzenie 12:11 dał im atak Hadravy. Zagrywka Kwolka odwróciła jednak wynik na 17:14 dla Warty. Goście poprawili grę w obronie, ale kiedy pogubili się w przyjęciu, znów był remis.
Winiarski poprosił o przerwę, a chwilę po niej dwupunktową przewagę jego drużynie dał blok Miłosza Zniszczoła, który zatrzymał na siatce Halabę. Decydującą akcję skończył Bartłomiej Bołądź, trafiając piłką w linię i zapewniając Warcie zwycięstwo 25:23.
PlusLiga. Drużyna Michała Winiarskiego przełamała rywali. Jest nowy lider
Na starcie czwartej partii prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Gospodarze mogli mieć nadzieję na doprowadzenie do tie-breaka, bo w połowie seta mieli aż cztery punkty zapasu - w linię zagrywkami trafiał Lipiński. Zawiercianie jednak odpowiedzieli. W obronie błysnął Jakub Popiwczak, przy siatce Bieniek, a olsztynianie zaczęli się mylić. I Warta objęła prowadzenie 16:15.
Drugi punkt do przewagi dorzucił Kyle Ensing. Winiarski wprowadził go na zagrywkę, a Amerykanin od razu odpalił. Tyle że rywale doprowadzili jeszcze do remisu 20:20. Końcówka to ich dobre akcje i wygrana 25:22 - goście w ostatniej akcji zupełnie się pogubili.
W tie-breaku szybko dwa punkty zapasu wypracowali sobie zawiercianie. W kontrataku świetnie spisał się Bieniek. Russell sprytnie wykończył kolejną kontrę i Warta prowadziła 6:3. Przy zmianie stron było już 8:4, bo w ataku pomylił się Halaba. Gospodarze zmniejszyli straty do dwóch "oczek", ale tylko na chwilę. Wicemistrzowie Polski nie dali się już dogonić, zwyciężyli 15:10.
Wygrana zawiercian oznacza zmianę na czele PlusLigi. Prowadzenie obejmuje Warta, ale trzeba pamiętać, że rozegrała o mecz więcej niż rywale. Na trzecim stopniu podium czai się Asseco Resovia Rzeszów, jedyna niepokonana drużyna w stawce, która jednak rozegrała dotąd tylko pięć spotkań przy ośmiu Warty.
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Lipiński, Halaba, Tille, Majchrzak, Karlitzek - Ciunajtis (libero) oraz Borkowski, Szwarc, Kozub, Cieślik
Aluron CMC Warta Zawiercie: Bołądź, Bieniek, Kwolek, Tavares, Zniszczoł, Russell - Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Ensing, Łaba, Markiewicz












