Zmiana lidera w PlusLidze. Michał Winiarski przetrwał kryzys
Zaczęli sezon od bolesnej wpadki, ale kiedy się rozpędzili, nie ma na nich mocnych. Wicemistrzowie Polski wykorzystali szansę, jaką przygotował im terminarz siatkarskiej PlusLigi, i właśnie zostali nowym liderem tabeli. W spotkaniu z beniaminkiem długo wszystko szło po myśli Aluron CMC Warty Zawiercie, ale w końcówce ich trener Michał Winiarski musiał zainterweniować. Ale to jego zawodnicy lepiej poradzili sobie z emocjami.

Aluron CMC Warta Zawiercie rozpoczęła sezon od bolesnej porażki z PGE Projektem Warszawa, ale od tego momentu z meczu na mecz się rozpędza. Gra co trzy dni, z powodu występów w Lidze Mistrzów jeden mecz rozegrała nawet awansem. I przed sobotnim spotkaniem miała na koncie trzy zwycięstwa z rzędu.
Siatkówka. Beniaminek zaczął mocno. Potem do głosu doszli wicemistrzowie Polski
Kibice w Zawierciu liczyli na czwarte, bo do hali wicemistrza Polski przyjechał beniaminek, InPost ChKS Chełm. Goście start sezonu także mają niezły, bo skazywana na spadek drużyna już wyrwała pierwsze zwycięstwo. Mecz w Zawierciu rozpoczęli od dwóch wygranych akcji, potem prowadzili 4:1, później jeszcze 5:3 i 7:6.
Ale ten ostatni wynik był ich ostatnim prowadzeniem w pierwszym secie. Po chwili bowiem na czoło wysunęli się zawiercianie, którym prowadzenie dał atak Bartosza Kwolka. I od tej pory faworyci zaczęli budować przewagę. Świetną formę z poprzednich spotkań potwierdził Mateusz Bieniek, notując w pierwszym secie dwa punktowe bloki. W drugiej części partii przewaga Warty była już bezpieczna, skończyło się wygraną 25:21.
PlusLiga. Spokój Aluron CMC Warty Zawiercie. Michał Winiarski mógł dać szansę rezerwowym
W drużynie beniaminka na lidera w ofensywie wyrósł Amirhossein Esfandiar. Irańczyk z opóźnieniem przyjechał do Polski i wszedł w sezon, ale pierwszymi występami daje powody, by sądzić, że będzie poważnym wzmocnieniem drużyny. Ale nawet i on na początku drugiej partii nie ustrzegł się błędu w polu serwisowym. A to w tym okresie było kulą u nogi InPost ChKS-u. W całym secie takich błędów drużyna popełniła siedem.
Zawiercianie spokojnie zaś punktowali i wypracowali sobie trzy "oczka" przewagi. Powiększył ją Miguel Tavares, który najpierw wygrał przepychankę przy siatce, a potem popisał się asem serwisowym. Wicemistrzowie Polski prowadzili już 16:11. Od tego momentu znów mogli spokojnie dogrywać seta. Trener Michał Winiarski dał szansę rezerwowym - Patrykowi Łabie i Adrianowi Markiewiczowi - a Warta i tak wygrała 25:20.
Łaba pozostał na boisku na trzecią partię, zastępując Aarona Russella. Początek seta był wyrównany, ale już w połowie partii zawiercianie ponownie zyskali przewagę. Kiedy kontratak wykończył atakujący Bartłomiej Bołądź, wygrywali już 14:10. Gospodarze chyba uwierzyli już w zwycięstwo, tymczasem z ich chwili rozprężenia skorzystał InPost ChKS. Przy wyniku 19:18 Winiarski poprosił o przerwę.
Tyle że po niej do remisu zagrywką doprowadził Remigiusz Kapica. To zawiercianie lepiej poradzili sobie jednak z emocjami, drużyna Winiarskiego przetrwała krótki kryzys. Ważny atak skończył Łaba, ręka zadrżała za to rywalom. Wicemistrzowie Polski przypieczętowali komplet punktów wygraną 25:22. MVP spotkania został wybrany Tavares.
Warta po sobotnim spotkaniu ma rozegrany o mecz więcej niż większość ligowych rywali. Wykorzystała tę przewagę i to ona została nowym liderem PlusLigi, wyprzedzając Asseco Resovię. Kolejny mecz zawiercianie rozegrają już w środę, gdy zmierzą się z Bogdanką LUK Lublin. Chełmianie na następne spotkanie poczekają do niedzieli i przyjazdu PGE GiEK Skry Bełchatów.
Aluron CMC Warta: Bołądź, Zniszczoł, Kwolek, Tavares, Bieniek, Russell - Popiwczak (libero) oraz Ensing, Nowosielski
InPost ChKS: Goss, Swodczyk, Łapszyński, Blankenau, Marcyniak, Esfandiar - Sonae (libero) oraz Fasteland, Ostaszewski (libero), Jacznik, Kapica












