Zastąpi legendę reprezentacji Polski. Grbić ma na niego jasny plan
Siatkarze Aluron CMC Warty Zawiercie rozbili Bogdankę LUK Lublin na początek rywalizacji o złoto PlusLigi. Jakub Popiwczak, libero Zawiercian, opowiada, co stoi za takim otwarciem finałów. - Byliśmy świetnie przygotowani do tego meczu mentalnie. Wszyscy wiedzą, co mają robić - podkreśla. W rozmowie z Interia Sport odsłania też, jaki plan na początek sezonu ma na niego selekcjoner kadry Nikola Grbić. Transmisje finałów PlusLigi na antenach Polsatu Sport.

Damian Gołąb, Interia Sport: Pierwszy mecz z Bogdanką LUK Lublin można chyba uznać za jeden z bardziej wymarzonych początków w finałach PlusLigi?
Jakub Popiwczak, libero Aluron CMC Warty Zawiercie i reprezentacji Polski: Zdecydowanie, lepiej się nie dało. Sam wynik o tym świadczy. Gra też była w miarę pewna i w każdym z setów kontrolowaliśmy sytuację. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak ten mecz przebiegał.
To, co twoi koledzy zrobili w bloku i zagrywce, mocno was napędziło? Łącznie te elementy przyniosły wam aż 25 punktów.
- To taka charakterystyka naszej drużyny. W ostatnich meczach w tych elementach gramy bardzo dobrze. Ale mam wrażenie, że tak trochę wygląda dzisiejsza siatkówka. Drużyny, które na tym "breaku" wywierają ogromną presję na przeciwniku, często na koniec triumfują.
Aluron CMC Warta Zawiercie rozbiła mistrzów Polski. "Takiego meczu już nie powtórzymy"
Co mówi ci twoje doświadczenie z gry w finałach PlusLigi? Po tym, jak rozbiliście rywali 25:14 w trzecim secie, trzeba zachować jeszcze większą czujność przed kolejnym meczem?
- Byliśmy świetnie przygotowani do tego meczu mentalnie. Wszyscy wiedzą, co mają robić, w jakim są momencie, o co walczymy. Nie trzeba ani trochę więcej, ale przede wszystkim nie mniej atencji i koncentracji. Po prostu trzeba robić swoje i wierzę, że będzie dobrze.
W jakiej formie fizycznej wchodzisz w najważniejszy etap sezonu?
- Świetnie się czuję. Fajne jest to, że ostatnie dwa tygodnie graliśmy tak naprawdę tylko jeden mecz w weekend. Mieliśmy czas, by się przygotować. Przed okresem wejścia w fazę play-off Ligi Mistrzów i PlusLigi, na początku marca, mieliśmy taki czas, żeby mocniej przycisnąć. Graliśmy wtedy jeden mecz w tygodniu, było już wiadomo, że będziemy raczej na pierwszym miejscu w fazie zasadniczej. Mam wrażenie, że dziś naprawdę wszyscy świetnie się czujemy i jesteśmy w świetnym miejscu, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne.
By w drugim meczu w Lublinie zrobić kolejny krok w stronę tytułu, trzeba "tylko" powtórzyć to, co zrobiliście na otwarcie rywalizacji?
- Takie jest moje marzenie, przede wszystkim jeśli chodzi o podejście drużyny. Natomiast jestem pewien, że takiego meczu już nie powtórzymy w Lublinie. Chłopaki z Lublina będą tam niesieni swoimi kibicami, swoją halą. Będą podrażnieni pierwszym spotkaniem, bo trochę utarliśmy im nosa, szczególnie w trzecim secie. Na pewno podniosą głowy, przygotują się do środy i będą "bili" mocno.
Jakub Popiwczak przejmuje pałeczkę w reprezentacji Polski. "Mam nadzieję, że jak najdłużej ją utrzymam"
Przed tobą długa końcówka sezonu, do 17 maja będziecie grać w Lidze Mistrzów. Wiesz już, ile wolnego dostaniesz po sezonie od trenera reprezentacji Polski Nikoli Grbicia?
- Tak, najprawdopodobniej będę mieć trzy tygodnie wolnego, więc będzie trochę czasu. Wiadomo, obowiązki klubowe, ale później trochę czasu z rodziną, wakacje. Wszyscy - ja, żona, rodzina - bardzo się cieszymy, że tego czasu będzie więcej niż bywało w poprzednich latach.
To będzie sezon reprezentacyjny już na dobre bez Pawła Zatorskiego, który ogłosił zakończenie kariery w kadrze. Odchodzi legenda na twojej pozycji, na libero.
- Zdecydowanie tak. Grał w kadrze kilkanaście lat, chyba od 2013 r. był już zdecydowanie pierwszym libero. To legenda. To, ile wygrał, jak świetnym był zawodnikiem, jak stanowił o sile tej reprezentacji - o tym nikomu nie trzeba mówić.
Osobiście mu pogratulowałem, bo będąc młodym chłopakiem często się na nim wzorowałem, podpatrywałem to, co robi. Chapeau bas dla takiego gościa. To, co zrobił dla polskiej siatkówki, to wielka rzecz.
A teraz pałeczka w twoich rękach.
- Mam nadzieję, że jak najdłużej ją utrzymam, że będę uciekał reszcie, haha. Dla nas wszystkich gra w reprezentacji to jest wielka rzecz. Jak najdłużej będzie mi to dane, chciałbym to robić.
Rozmawiał Damian Gołąb














