Reklama

Reklama

ZAKSA u siebie zacznie walkę o złoty medal

"Puchar już mamy, na mistrza Polski czekamy" - tak po ostatnim, wygranym meczu z Jastrzębskim Węglem i awansie kędzierzynian do finału rozgrywek PlusLigi, śpiewali kibice ZAKSY. Pierwszy finałowy mecz z Resovią Rzeszów o tytuł w niedzielę w hali Azoty.

Spotkanie to będzie początkiem walki o szósty tytuł mistrza Polski zespołu z Kędzierzyna-Koźla. By go zdobyć podopieczni utytułowanego argentyńskiego szkoleniowca Daniela Castellaniego, który trzykrotnie doprowadził PGE Skrę Bełchatów do mistrzostwa kraju, muszą wygrać z rzeszowianami trzy spotkania.

Reklama

Tak samo jak w niedawnej finałowej rywalizacji o Puchar Polski, w finale rozgrywek PlusLigi ZAKSA zmierzy się o najwyższe trofeum właśnie z zespołem Asseco Resovii. Czy powtórzą niedawny sukces i znów wygrają z ekipą Andrzeja Kowala?

- Mam nadzieję, że tak. Właśnie o to walczyliśmy do tej pory i będziemy walczyć do końca. Ale trzeba pamiętać, że będzie to już zupełnie inna rywalizacja. W Pucharze Polski o zwycięstwie decydował jeden mecz, teraz potrzebne nam będą trzy wygrane. To stawia zupełnie inne wymagania wobec zespołu - powiedział w czwartek Daniel Castellani.

Castellani powtórzył też, że ZAKSA jest obecnie w dobrej formie. Zwrócił jednak uwagę, że jego podopieczni będą musieli poradzić sobie przede wszystkim z dwoma elementami gry bardzo silnego przeciwnika - z zagrywką i z blokiem. - Najważniejszym zadaniem po naszej stronie będzie utrzymanie jak najlepszego serwisu, to może być klucz do zwycięstwa - podsumował Argentyńczyk.

ZAKSA zaczęła treningi przed finałowymi starciami już w świąteczny poniedziałek. - Mieliśmy dwa dni przerwy po meczu z Jastrzębskim, zaczęliśmy przygotowania mimo świąt. W końcu po finałowej rywalizacji zespół będzie mógł odpocząć - podsumował Castellani.

Dodał, że na obecny moment, choć zawodnicy odczuwają trudy sezonu, wszyscy są do jego dyspozycji i nie ma wśród nich mocniej kontuzjowanych. - Jestem dobrej myśli przed zbliżającymi się finałami - skwitował szkoleniowiec.

Kędzierzynianie triumfowali w rozgrywkach o mistrzostwo Polski pięciokrotnie, w latach 1997-2002. Trenerami ekipy z Opolszczyzny, która występowała wtedy również jako Mostostal, byli Jan Such, a potem wiele lat Waldemar Wspaniały. Ubiegły sezon, pod wodzą Krzysztofa Stelmacha, ZAKSA skończyła na trzecim miejscu.

Dowiedz się więcej na temat: ZAKSA Kędzierzyn Koźle | Asseco Resovia | daniel castellani

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL