Reklama

Reklama

Z boiska do gabinetu. Trudne decyzje nowego prezesa Jastrzębskiego Węgla

Były reprezentant Polski Przemysław Michalczyk został nowym prezesem Jastrzębskiego Węgla. Na początku nowego szefa czwartego zespołu PlusLigi ostatniego sezonu czekają trudne decyzje. Z powodu sytuacji finansowej klub zamierza wycofać się z rozgrywek o Puchar CEV.

Pod koniec lipca w klubie z Jastrzębia doszło do prawdziwego przesilenia. Działacze postanowili zwolnić z funkcji prezesa Zdzisława Grodeckiego, który zbudował silną pozycję śląskiego klubu i który pracował w nim 26 lat. O tym, że nie pełni już swojej funkcji dowiedział się z... SMS-a! 

Reklama

- Nie do końca tak było. Prezes nie odbierał telefonów, więc wysłałem mu i maila i SMS-a - poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej Marcin Rej, z raady nadzorczej jastrzębskiego klubu. 

Jako nowy szef Jastrzębskiego Węgla został na niej przedstawiony Przemysław Michalczyk. - Dla mnie to jak powrót do domu. Grałem tutaj przez wiele lat i zdobyłem historyczne mistrzostwo Polski w 2004 roku. Kiedy otrzymałem tą propozycję, to spadłem z krzesła, długo się nie zastanawiałem. Takich propozycji się nie odrzuca - podkreśla nowy sternik klubu z Jastrzębia-Zdroju. 

Przed Michalczykiem wiele pracy. Okazało się, że z powodu zaległości finansowych, niespłacony kontrakt reprezentanta Niemiec Denisa Kaliberdy, klub ma zakaz dokonywania transferów zagranicznych zawodników. 

- Cała sprawa powinna być wyjaśniona do końca sierpnia. Rozmowy w tej sprawie trwają - informuje Agnieszka Kłaptocz, nowa dyrektor organizacyjna klubu. 

Z powodu ograniczonego budżetu, Jastrzębska Spółka Węglowa o połowę ograniczyła swoją dotację, klub chce się wycofać z gry w europejskich pucharach. 

- Myślę, że w naszej sytuacji jest to zrozumiałe. Chcemy się wycofać nawet kosztem zapłacenia kary - informuje prezes Michalczyk. Pierwszym rywalem miała być Omonia Nikozja. 

Trwają też rozmowy w sprawie sprowadzenia nowych graczy. - Trener Mark Lebedew ma kilka koncepcji zbudowania zespołu. Chcę, żeby był to zespół waleczny, ale też perspektywiczny i taki, z którymi utożsamialiby się nasi kibice. Liczymy, że znowu, tak jak w naszym "kurniku" w starej hali w Szerokiej, będą naszym siódmym zawodnikiem - podkreśla nowy prezes. 

Klub znacznie obniżył ceny biletów i karnetów na nowy sezon. - Chcemy, żeby hala znowu wypełniła się fanami - mówi Przemysła Michalczyk. 

Michał Zichlarz, Jastrzębie-Zdrój


Dowiedz się więcej na temat: jastrzębski węgiel | PlusLiga | Przemysław Michalczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje