Wybrał Polskę zamiast Francji, nie dostał szansy od Grbicia. "Bóg miał inne plany"

Nicolas Szerszeń w granatowo-pomarańczowym stroju trzyma piłkę do siatkówki tuż przed zagrywką
Nicolas Szerszeń ogłosił zakończenie kariery NurPhotoGetty Images

Zobacz również:

Polski siatkarz zakończył karierę. "Pierwszym uczuciem była ulga"

Mam już pewien plan na przyszłość - chcę zostać przy siatkówce i trenować w USA. To była decyzja zarówno moja, jak i mojej rodziny, która również chciała powoli wracać do Stanów Zjednoczonych, ponieważ moja żona jest Amerykanką. To było dla mnie bardzo ważne i cieszę się, że możemy razem podążać wybraną przez nas drogą życia
Nie było łatwo, bo do końca nie było wiadomo, co stanie się z klubem. My, ale też nasze rodziny, żyliśmy w niepewności – zarówno jeśli chodzi o przyszłość, jak i kwestie finansowe. Problemy ze sponsorem wpływały nie tylko na kolejne sezony, ale też na bieżące funkcjonowanie. Dlatego nastroje były, jakie były. Mimo wszystko uważam, że jako drużyna mieliśmy bardzo dobrych zawodników i świetnych ludzi, dzięki czemu i tak wyciągnęliśmy z tego sezonu naprawdę dużo. Natomiast na takim poziomie wszystko musi funkcjonować idealnie. Kiedy gra się z zespołem takim jak Projekt Warszawa, gdzie jest stabilność finansowa, odpowiedni system i organizacja, każdy detal ma znaczenie. U nas niestety pojawiały się problemy wewnętrzne i to miało wpływ na całość. Powtarzam to często – żeby osiągać najlepsze wyniki, wszystko musi działać jak w zegarku
Nicolas Szerszeń: Tę decyzję podjąłem wraz z całą rodzinąPolsat Sport

Siatkówka. Zaczynał we Francji, ale wybrał Polskę. "Korzenie były bardzo silne"

Bywały trudne momenty, bo żeby coś osiągnąć w sporcie, trzeba naprawdę ciężko pracować. Zdarzało się, że na treningach pojawiały się łzy, bo wymagania były duże. Ale to wszystko przyniosło efekty. Jestem mu bardzo wdzięczny za to, co mi dał - tak naprawdę to dzięki niemu mam fundamenty, na których mogłem budować swoją karierę. Uważam, że mając ojca-trenera, wcale nie jest łatwiej - często jest wręcz trudniej, bo on wie, że może wymagać więcej i robi to z myślą o długofalowych korzyściach
Zawsze, gdy ktoś pyta mnie o narodowość, odpowiadam, że jestem Polakiem wychowanym we Francji. Moi rodzice są Polakami - wyemigrowali, gdy tata dostał kontrakt w 1990 roku. W domu panowała typowo polska atmosfera - obchodziliśmy Wigilię, pielęgnowaliśmy tradycje i byliśmy wychowywani w duchu chrześcijańskim. Te polskie korzenie były więc bardzo silne

Nicolas Szerszeń o grze w reprezentacji Polski: "Bóg miał inne plany dla mnie"

Tak, to na pewno było jedno z moich największych marzeń - zagrać z orłem na piersi. Natomiast przy tej całej decyzji i w tym momencie życia, w którym jestem, zdałem sobie sprawę, że Bóg miał inne plany dla mnie. Teraz idę w drugą stronę i według mnie to wszystko miało swoje znaczenie i wszystko w życiu jest według planów Boga. Może za rok okazać się, że ta droga nie jest tą, którą dla mnie przewidział ale wierzę głęboko, że wszystkie kontuzje i wyzwania, które spotkały mnie na drodze, miały swoje znaczenie i doprowadziły mnie do miejsca, w którym teraz jestem. To właśnie pozwoliło mi podjąć decyzję

Zobacz również:

siatkarz w biało-pomarańczowej koszulce z numerem 9, patrzący w górę, w tle rozmyta publiczność
Nicolas SzerszeńLukasz SobalaNewspix.pl
Dwóch siatkarzy drużyny JSW uśmiecha się i rozmawia na boisku podczas przerwy w meczu, ubrani w granatowe stroje z pomarańczowymi akcentami, w tle siatka i rozmyte sylwetki kibiców.
Nicolas SzerszeńFOT. WOJCIECH FIGURSKI / 058SPORT.PLNewspix.pl
Grupa zawodników drużyny siatkarskiej w pomarańczowo-granatowych strojach celebruje zdobycie punktu, obejmując się nawzajem na boisku, w tle widzowie i siatka.
Nicolas Szerszeń (w środku) i siatkarze JSW Jastrzębskiego WęglaArtur Szczepański/ReporterEast News