W swoim dorobku Wilfredo Leon ma już m.in. cztery wygrane w Lidze Mistrzów, trzy złote medale Klubowych Mistrzostw Świata czy mistrzostwo Włoch oraz Rosji. Reprezentant Polski trofea te zdobył podczas gry w Zenicie Kazań oraz w Sir Sicoma Monini Perugii. We włoskim klubie spędził aż sześć sezonów, lecz zdecydował się na zmianę barw. Na początku 2024 roku zapowiedział, że kampania 2023/2024 będzie jego ostatnią w zespole.
- Gdzie widzę siebie za rok? Tam, gdzie będę miał szansę tworzyć nową historię. Będę pisał jej kolejny rozdział. A czy dojdzie do tego w innym miejscu? Tak - mówił Leon cytowany przez portal perugiatoday.it.
Od razu, gdy stało się pewnym, że Leon będzie do wzięcia w grę włączyły się wielkie kluby. Głównie mówiło się o ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, a także o tureckich zespołach. Mimo to przyjmujący wybrał Lublin, a dokładniej wzmocnił Bogdankę LUK Lublin, o czym zespół poinformował 1 lipca 2024 roku.
Po ogłoszeniu zawodnik o przenosinach wypowiadał się w samych superlatywach. Wyjawił, że bardzo zależało mu na rodzinnej atmosferze, a taka panuje właśnie w Bogdance.
Dziękuję Klubowi, Miastu, Sponsorom. Wiem, że ściągnięcie mnie tutaj nie było łatwym zadaniem, dla mnie też nie było to proste. Najważniejsze jest jednak to, że będziemy razem w kolejnym sezonie. Panuje tutaj rodzinna atmosfera, a na tym mi zależało. Wybrałem klub, który ma takie same marzenia i taki sam sposób myślenia jak ja
Co więcej jakiś czas później 31-latek w wywiadzie z Przeglądem Sportowym Onet wyjawił powody swoich przenosin do Polski. Jego decyzja miała być podyktowana sprawami rodzinnymi, a dokładniej dziećmi. Zawodnik oraz jego żona chcieli, aby te poszły do polskiej szkoły.
- Głównie ze względu na rodzinę. Chcę, żeby moje dzieci poszły do polskiej szkoły. Tym bardziej że najstarsza córka Natalia kończy w tym roku siedem lat i razem z żoną zależy nam na tym, aby rozpoczęła już ścieżkę edukacji w polskim systemie - mówił dla Przeglądu Sportowego Onet.
Wielki sukces Leona, dwa trofea w Bogdance
Debiutanci sezon Wilfredo Leona w PlusLidze zapisał się nie tylko w pamięci zawodnika, a także w historii całego klubu, Bogdanki LUK Lublin. Podopieczni Massimo Bottiego, ówczesnego trenera zespołu sięgnęli bowiem po pierwsze trofeum i to od razu europejski - Puchar Challenge.
W międzyczasie zakwalifikowali się także do turnieju Final four Pucharu Polski, lecz tam ulegli w półfinale późniejszemu triumfatorowi, JSW Jastrzębskiemu Węglowi.
Bogdanka dobrze spisywała się również na ligowym podwórku. Fazę zasadniczą zakończyła na 4. miejscu, co oznaczało, że o awans do najlepszej czwórki rywalizować będzie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.
Finalnie udało się zameldować w półfinale, gdzie nieoczekiwanie po trzech meczach pokonali obrońcę tytułu, Jastrzębski Węgiel. Finał to już prawdziwy popis siatkarzy i pewne zwycięstwo w rywalizacji do trzech zwycięstw nad Aluron CMC Wartą Zawiercie 3-1. Tym samym zespół z Lublina sięgnął po pierwsze w historii mistrzostwo Polski, a Leon po pierwszy medal w polskich rozgrywkach.
Niedawno stało się jasnym, że nie jest to koniec Leona w polskiej lidze, ponieważ sezon 2025/2026 spędzi podobnie do poprzedniego w Bogdance LUK Lublin.


















