Wilfredo Leon wziął sprawy w swoje ręce. Mistrzowie "odpalili", rekord sezonu wyrównany
Po pierwszym meczu półfinałowym PlusLigi w Warszawie to Bogdanka LUK Lublin jest bliżej finału rozgrywek. Mistrzowie Polski znaleźli sposób na rywali zwłaszcza w polu zagrywki. W hali Torwar serwowali na tyle dobrze, że wyrównali swój rekord sezonu w liczbie asów serwisowych. Pierwsze skrzypce znów grał w tym elemencie Wilfredo Leon, chociaż rywale robili wszystko, by "zamęczyć" asa reprezentacji Polski i Bogdanki LUK.

Przed początkiem rywalizacji PGE Projektu Warszawa i Bogdanki LUK Lublin przewagi drużyny ze stolicy można było szukać m.in. w przyjęciu zagrywki. W rozmowie z Interia Sport uwagę zwracał na to choćby Wojciech Drzyzga, były siatkarz i trener, dziś ekspert Polsatu Sport.
"Porównanie obu tych zespołów najgorzej dla Lublina wypada właśnie w linii przyjęcia. To, co mamy w drużynie z Warszawy, to wzorzec takiej formacji" - wskazał trzykrotny wicemistrz Europy.
Mistrzowie Polski najlepsi w sezonie. W tym elemencie wypadli kapitalnie
Jego przewidywania sprawdziły się na boisku w hali Torwar. Warszawianie skończyli mecz z tzw. pozytywnym przyjęciem na poziomie 44 procent, Bogdanka LUK tylko 24 procent. Tyle że zagrywka mistrzów Polski i tak pozwoliła im przełamać rywali, prowadząc do bezcennego wyjazdowego zwycięstwa 3:1.
Lublinianie po pierwszym przegranym secie w drugim "wykręcili" bowiem wręcz niewiarygodny wynik. W jednej partii zdobyli aż siedem punktów zagrywką - kapitalnymi seriami popisali się Wilfredo Leon i Mateusz Malinowski - popełniając przy tym zaledwie trzy błędy. Bilans zysków i strat w tym elemencie wyglądał wręcz zdumiewająco.
Leon odpowiedział rywalom zagrywką, mimo że Warszawianie starali się maksymalnie zmęczyć go własnymi zagrywkami. Ta taktyka przyniosła efekt w niedawnych ćwierćfinałach Ligi Mistrzów, gdzie spotkały się oba zespoły. Wówczas Warszawianie posłali w Leona aż 54 zagrywki i zwyciężyli w Torwarze, a potem awansowali do półfinału.
Rywale znów chcieli "zamęczyć" Wilfredo Leona. Taka "odpowiedział" polski siatkarz
Tym razem aż tak konsekwentni nie byli, choć i tak reprezentant Polski musiał przyjąć najwięcej zagrywek ze wszystkich zawodników na boisku - łącznie 36. To jednak nie powstrzymało Leona przed posłaniem na stronę rywali w sumie pięciu asów serwisowych.
Tyle samo dołożył Malinowski, atakujący drużyny, kolejne dwa środkowy Fynnian McCarthy. To razem złożyło się na 12 punktowych zagrywek - przy 14 błędach. Tym samym mistrzowie Polski wyrównali swój rekord asów serwisowych z tego sezonu - równie dużo posłali ich dotąd tylko raz, w wyjazdowym meczu z Indykpolem AZS Olsztyn. W całej PlusLidze tylko właśnie Olsztynianie oraz Asseco Resovia Rzeszów mogą pochwalić się w tym sezonie większą liczbą asów w jednym meczu - odpowiednio 14 i 13.
Leon punktował również innymi elementami, co złożyło się łącznie na 25 "oczek". To był najlepszy wynik na boisku, ale statuetka dla MVP spotkania powędrowała ostatecznie w ręce Malinowskiego. Najważniejsze dla mistrzów Polski jest jednak to, że prowadzą w rywalizacji do dwóch zwycięstw. I już w sobotę w Lublinie mogą wywalczyć awans do finału PlusLigi.














