WIlfredo Leon ujawnił ws. kontuzji. Walczył z ogromnym bólem
Wilfredo Leon nie będzie z polskimi siatkarzami od początku sezonu reprezentacyjnego. Przyjmujący miał bardzo ciężki sezon i Nikola Grbić pozwolił mu na miesiąc wolnego i spędzenie czasu z rodziną. Wcześniej Leon mierzył się z poważną kontuzją, która okazała się bardzo bolesna. Teraz ujawnił w rozmowie z "TVP Sport", co naprawdę przeżywał.

Teraz Bogdanka LUK Lublin gra w finałach PlusLigi. Po pierwszym meczu przeciwko Aluronowi CMC Warcie Zawiercie Lublinianie będą musieli gonić wynik, widać jednak, że nie zamierzają się w tej sprawie poddawać.
Wilfredo Leon opowiedział o kontuzji dłoni
W ciągu sezonu najwięcej problemów Leon odczuwał w trakcie kontuzji dłoni. Wyznał, że ostatnio jest bardzo częstym gościem u fizjoterapeutów i przychodzi do nich właściwie po każdym treningu. Wiele lat gry na najwyższym poziomie z pewnością zrobiło swoje. Uraz w dłoni okazał się jednak największym problemem. Leon wyjawił, co naprawdę się stało i jaką usłyszał w związku ze swoimi kłopotami diagnozę.
"Najpierw dłoń mocno spuchła. Ból na początku oddziaływał na trzy palce, później tylko na dwa. Teraz jeszcze trochę boli, ruchomość dopiero wraca. Jak ścisnę za mocno, to odczuwam dyskomfort. Nie ma jednak dramatu. Nie musiałem przejść operacji. To była jedyna rzecz, której się bałem" - przekazał Sarze Kalisz z "TVP Sport".
Wilfredo Leon usłyszał diagnozę
Początkowo myślano o tym, że Leon będzie musiał jednak poddać się operacji. Przyjmujący wyjaśnił, jaką postawiono mu diagnozę. Sam opis mógł zmrozić krew w żyłach, ale na szczęście siatkarz powoli wraca do pełni zdrowia i sprawności.
"Początkowo różne scenariusze były prawdopodobne. Miałem kilka "latających", odłamanych kawałków kości. Lekarz powiedział mi jednak, że to bardzo malutkie kawałki, i że po prostu może to być bolesne przez kilka tygodni. Najlepiej zrobiłby w takiej sytuacji kilkutygodniowy odpoczynek. Po sezonie na pewno się z tym uporam" - przekonywał.
To właśnie był jeden z powodów, dla których Leon dogadał się z trenerem Grbiciem. Ten dał mu miesiąc na odpoczynek po sezonie i spędzenie czasu z dziećmi. Później doświadczony zawodnik będzie już dostępny dla trenera i reprezentacji.












