Wilfredo Leon na celowniku rywali. Skończyło się siatkarskim nokautem
Hit siatkarskiej PlusLigi przyniósł znakomitego pierwszego seta i zwroty akcji w kolejnych partiach. PGE Projekt Warszawa i Bogdanka LUK Lublin stworzyły w pierwszym secie kapitalne widowisko zakończone wynikiem 29:31. Potem mistrzowie Polski jeszcze parę razy odrabiali straty, a najwięcej znów zależało od Wilfredo Leona. Ostatecznie siatkarze z Warszawy musieli przełknąć gorzką pigułkę przed własnymi kibicami. A już w środę czeka ich kluczowe spotkanie w Lidze Mistrzów.

Mistrzowie Polski przyjechali do hali Torwar z czterema punktami straty do drugiego w tabeli PGE Projektu Warszawa. Mimo problemów kadrowych ostatnio w PlusLidze wygrywali, nie dali się pokonać od trzech spotkań.
Gospodarze w lidze wygrali ostatnio dwa razy, ale w środę polegli u siebie w Lidze Mistrzów i przed nimi trudna walka o awans do ćwierćfinału. A Bogdanka LUK Lublin w ósemce LM już jest. I już na początku niedzielnego hitu Warszawianie musieli odrabiać straty. Najpierw w polu zagrywki pomógł Wilfredo Leon, potem punkty w ataku zdobył Maciej Zając, który zastępował na środku nieobecnego Fynniana McCarthy'ego.
Efekt? Trzypunktowe prowadzenie gości i przerwa na żądanie trenera Kamila Nalepki. A po niej wyrównanie wyniku do remisu 10:10. Rywale zacięli się w ataku, a gra gospodarzy się nakręcała. Bartosz Bednorz "odpalił" w polu zagrywki, ale to był dopiero przedsmak emocji w końcówce seta.
W niej zdecydowała długa gra na przewagi. Po jednej z akcji Lublinianie już się cieszyli, ale gospodarzom pomógł challenge. Ostatecznie jednak to Bogdanka LUK wygrała 31:29, gdy w aut zaatakował Kevin Tillie.
Wyczerpujący set, a potem takie emocje. Wilfredo Leon w końcu "odpalił"
Goście w niedzielę w końcu mogli grać w klasycznym ustawieniu z atakującym, bo do gry w pełnym wymiarze po problemach ze zdrowiem wrócił Mateusz Malinowski. Co więcej, na podwójnej zmianie pojawił się kolejny rekonwalescent z tej pozycji Kewin Sasak.
Na celowniku rywali był jednak przede wszystkim Leon. To w niego posyłali większość zagrywek, as reprezentacji Polski cierpiał, a PGE Projekt w drugim secie odskoczył na trzy punkty. Znów jednak nie brakowało zwrotów akcji. Przy świetnych zagrywkach Hilira Henno Lublinianie objęli prowadzenie 17:13, ale pięć kolejnych akcji przegrali.
Tyle że jeszcze raz pomógł im blok, w którym błyszczał m.in. Marcin Komenda. Łącznie ten element przyniósł gościom pięć punktów, a że w końcu pierwszym asem serwisowym popisał się Leon, to Bogdanka LUK wygrała 25:21.
PlusLiga. PGE Projekt Warszawa odpowiedział mistrzom Polski. Ale ostatni cios należał do Lublinian
Na trzecią partię PGE Projekt wyszedł już bez Linusa Webera. Niemiec zdobył tylko sześć punktów atakiem, za to popełnił dwa błędy i trzy razy został zablokowany. Do gry wszedł więc 23-letni Bartosz Gomułka. Jeszcze zanim zdążył zdobyć pierwszy punkt, jego zespół odskoczył rywalom na trzy "oczka".
Kiedy Jurij Semeniuk zablokował atak Henno, różnica wzrosła do pięciu. Zmalała do dwóch przy zagrywkach Leona. Tym razem jednak Warszawianie nie dali się dogonić. Liderem w ofensywie znów był Bednorz, Gomułka dorzucił trzy punkty, i wygrali 25:19.
Ale w czwartym secie niemal od początku prowadzili goście. Zawodnicy PGE Projektu szybko dwa razy pomylili się w ataku, a po bloku Aleksa Grozdanowa Bogdanka LUK prowadziła już 10:5. Sporo dobrego robił Malinowski - nie tylko w ataku, ale i polu zagrywki. Różnica wzrosła do siedmiu punktów.
Od tej pory większych emocji już nie było. Malinowski w końcówce posłał kolejne asy serwisowe, a Bogdanka LUK rozbiła PGE Projekt 25:12. Leon zdobył 18 punktów, najwięcej na boisku, ale nagrodę dla MVP odebrał Zając.
To zwycięstwo oznacza, że różnica między drużynami w tabeli PlusLigi maleje już do punktu. A PGE Projekt Warszawa już w środę gra kolejny mecz w Lidze Mistrzów.
PGE Projekt Warszawa: Weber, Semeniuk, Tillie, Firlej, Kochanowski, Bednorz - Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Kozłowski, Firszt, Koppers
Bogdanka LUK Lublin: Malinowski, Grozdanow, Henno, Komenda, Zając, Leon - Thales (libero) oraz Prokopczuk, Sasak, Young













