Wicemistrz olimpijski może zagrać w Pluslidze. I to już teraz. Sensacja
Koszmarnie dla Bartosza Bednorza zakończył się wczorajszy mecz z Asseco Resovią Rzeszów. Co prawda jego PGE Projekt pokonał na własnym terenie rywali z Podkarpacia po tie-breaku, ale w decydującej rozgrywce przyjmujący nabawił się poważnej kontuzji. Działacze prawdopodobnie ekspresowo przystąpili do akcji, o czym w mediach społecznościowych poinformował Jakub Balcerzak. Siatkarski ekspert napisał, że do Warszawy w ramach transferu medycznego przeniesie się jeden z naszych wicemistrzów olimpijskich.

Chodzi dokładnie o Aleksandra Śliwkę, który jeszcze we wtorkowy wieczór rywalizował o brązowy medal w lidze tureckiej. Polak zdobył dzisiaj aż 21 punktów, dzięki czemu Halkbank Ankara odniósł zwycięstwo na wagę trzeciej lokaty w końcowej klasyfikacji. Lepszego zakończenia sezonu przyjmujący nie mógł sobie wyobrazić. Ten zresztą rozpoczął się dla niego dosyć późno, ponieważ podczas kampanii reprezentacyjnej gwiazdor nabawił się poważnej kontuzji.
Niestety przykry moment przeżywa obecnie inny z jego rodaków, czyli Bartosz Bednorz. 31-latek zaliczył groźnie wyglądający upadek podczas tie-breaka wczorajszego spotkania PGE Projektu Warszawa z Asseco Resovią Rzeszów. Przyjmującego natychmiast zniesiono z boiska. "Coś tu się wydarzyło złego (...). To nie wyglądało na kostkę, tu jest łapana łydka, to może być ścięgno Achillesa" - komentował na antenie Polsatu Sport zaniepokojony Jakub Bednaruk.
PGE Projekt Warszawa sięgnie po Aleksandra Śliwkę? To może być transfer last minute
"Mam nadzieję, że to nic bardzo poważnego, bardzo na niego liczymy w tym sezonie" - dodawał potem Jan Firlej ze stołecznego zespołu. Działacze także wierzą w szczęśliwe zakończenie, ale właśnie przygotowali sobie plan B. Tak przynajmniej uważa Jakub Balcerzak, który jako pierwszy poinformował o możliwej przeprowadzce Aleksandra Śliwki do stolicy. "Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wówczas wicemistrz olimpijski będzie w kadrze meczowej PGE Projektu na czwartkowy mecz z Asseco Resovią Rzeszów" - napisał na platformie X.
Gdyby powyższe słowa się potwierdziły, to na finiszu PlusLigi 2025/26 kibice będą świadkami absolutnego hitu. Żeby nie było tak pięknie, 30-latek nie zagra w final four Ligi Mistrzów, ponieważ uniemożliwiają to przepisy. "I już zostanie na przyszły sezon" - zauważają kibice, którzy są na bieżąco z transferowymi nowinkami. Przyjmujący od kolejnej kampanii ma zostać w PGE Projekcie na stałe.












