Ważna zmiana w PlusLidze. Pozycja ekipy Leona poważnie zagrożona
W czołówce siatkarskiej PlusLigi znów przetasowanie. Do podium zbliża się ponownie Indykpol AZS Olsztyn. Drużyna, którą prowadzi trener Daniel Pliński, pokazała dojrzałą grę w Gorzowie Wielkopolskim. Miejscowy Cuprum Stilon w ostatnich tygodniach oddalił się od strefy spadkowej, ale tym razem nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Olsztynianie w tabeli depczą już po piętach Bogdanki LUK Lublin.

Pierwsze tygodnie 2026 r. to najlepszy w tym sezonie czas Cuprum Stilonu. Gorzowianie od początku stycznia wygrali trzy mecze, a łącznie mają w dorobku pięć ligowych zwycięstw w aktualnych rozgrywkach.
Tym razem jednak przyjechała do nich drużyna z absolutnej czołówki tabeli PlusLigi. Indykpol AZS Olsztyn na początku sezonu był rewelacją, a teraz zadomowił się w czubie tabeli. Ma mniej rozegranych meczów niż najgroźniejsi rywale i goni podium.
Świetna seria Cuprum Stilonu Gorzów w zderzeniu z Indykpolem AZS Olsztyn. Podopieczni Plińskiego pokazali jakość
Pierwszy set był początkowo rywalizacją dwóch godnych siebie rywali. Cuprum Stilon zaczął mocno, szybko punkt blokiem zdobył Mathis Henno i jego zespół prowadził 5:2. Francuz, który wedle niedawnych doniesień ma zamiar zamienić PlusLigę na włoską ekstraklasę, jest w ostatnich meczach zdecydowanym liderem Gorzowian.
Goście odwrócili wynik po dwóch asach serwisowych Moritza Karlitzka, czyli pierwszoplanowej postaci ich zespołu - i prowadzili 10:8. W drugiej części seta wynik znów się jednak wyrównał. Ale od stanu 17:17 trzy sety wygrali Olsztynianie, a gospodarze nie ustrzegli się błędów. Efekt? Wygrana Indykpolu AZS 25:21.
W drugim secie podopieczni trenera Daniela Plińskiego, wicemistrza świata z 2006 r., szybciej wypracowali sobie przewagę. Odskoczyli na trzy punkty od stanu 10:10. Wówczas zagrywkami błysnął Jan Hadrava.
Olsztynianie byli skuteczniejsi od gospodarzy w ataku, do tego dwa ważne bloki zanotował środkowy Seweryn Lipiński. W drugiej części seta przewaga Indykpolu AZS jeszcze wzrosła, skończyło się ich zwycięstwem 25:18 - ostatnią akcję na prawym skrzydle wykończył Hadrava.
PlusLiga. Znów zmiana w czołówce, Olsztynianie depczą po piętach ekipie Leona
Gorzowianie na trzecią partię wyszli z dwoma rezerwowymi. Już od drugiego seta na boisku był doświadczony przyjmujący Marcin Waliński, dołączył do niego środkowy Hubert Węgrzyn. I gospodarze zaczęli od prowadzenia 5:1. Wydawało się, że Indykpol AZS opanował sytuację przy stanie 9:9, ale trzy kolejne akcje przegrał.
Pliński przerwał grę, a potem jego zawodnicy ponownie wyrównali. A po dobrych zagrywkach rezerwowego Łukasza Kozuba Olsztynianie prowadzili 17:15. Wydawało się, że wynik mają już pod kontrolą. Ten set był popisem Hadravy, który zdobył w nim dziewięć punktów. W końcówce nadzieję Cuprum Stilonowi dał jeszcze Chizoba Neves, różnica zmalała do punktu, ale goście zamknęli mecz zwycięstwem 25:21.
Zwycięstwo sprawia, że Indykpol AZS przeskakuje w tabeli PlusLigi Asseco Resovię Rzeszów i jest na czwartym miejscu - zaledwie punkt za Bogdanką LUK Lublin. Olsztynianie rozegrali jednak o mecz mniej niż drużyna Wilfredo Leona.
Cuprum Stilon Gorzów - Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (21:25, 18:25, 21:25)
Cuprum Stilon: Chizoba, Niemiec, Henno, Thiago, Kania, Kwasowski - Gregorowicz (libero) oraz Maciejewicz, Gąsior, Więcławski, Dembiec (libero), Waliński, Węgrzyn, Rejno
Indykpol AZS: Hadrava, Siwczyk, Karlitzek, Tille, Lipiński, Halaba - Ciunajtis (libero) oraz Borkowski, Szwarc, Kozub














