To on zrobił z Winiarskiego kapitana. Teraz walczy z nim o historyczny sukces
Najpierw prowadzili do sukcesów PGE GiEK Skrę Bełchatów, potem wspólnie wprawili w euforię całą Polskę, sięgając po złoto mistrzostw świata. Stephane Antiga i Michał Winiarski wygrali w swojej karierze wiele, ale mistrzostwa Polski w roli trenera żaden z nich nie ma jeszcze na koncie. Już w sobotę rusza finałowa rywalizacja w PlusLidze, która ten stan rzeczy zmieni - ale tylko dla jednego z nich. W historii może się zapisać zwłaszcza Winiarski. Transmisje meczów finałowych PlusLigi w Polsacie Sport.

W finałach PlusLigi kibiców czeka powtórka sprzed roku. Wtedy prowadzona przez Michała Winiarskiego Aluron CMC Warta Zawiercie po czterech meczach z Bogdanką LUK Lublin musiała obejść się smakiem - po złoto sięgnęli rywale. Prowadził ich wówczas Massimo Botti, ale Włoch jeszcze przed historycznym sukcesem lubelskiego klubu zdecydował, że po sezonie przeniesie się do Asseco Resovii Rzeszów.
Bogdanka LUK Lublin sprowadziła w jego miejsce jeszcze większe nazwisko. I, co ważniejsze, świetnego fachowca. Stephane Antiga dał się namówić na powrót do męskiej siatkówki po latach pracy z siatkarkami. I już w pierwszym sezonie w Lublinie może zdobyć z klubem aż trzy trofea.
Razem grali o medale. A potem Antiga zrobił z Winiarskiego kapitana swojej kadry
Francuz wygrał z Lublinianami Superpuchar Polski, potem poprowadził Wilfredo Leona i spółkę do triumfu w krajowym pucharze. W Lidze Mistrzów skończyło się na ćwierćfinale, ale nadal jest szansa na złoto PlusLigi. Dla Antigi byłby to pierwszy taki sukces w karierze - przed rokiem wygrał mistrzostwo Polski, ale w rywalizacji siatkarek, z DevelopResem Rzeszów.
Winiarski, młodszy od 50-letniego Antigi o siedem lat, także mistrzostwa Polski w roli trenera jeszcze nie zdobył. Prowadzi dopiero drugi klub w karierze. Jako siatkarz sięgnął po złoto trzy razy, w tym dwukrotnie wspólnie z Antigą w barwach PGE GiEK Skry Bełchatów. Francuz w roli zawodnika ma zresztą o dwa złota PlusLigi więcej od Winiarskiego.
Ostatnie zdobył w 2014 r. Niedługo później w spektakularny sposób rozpoczął karierę trenerską, prowadząc reprezentację Polski do pierwszego od 40 lat tytułu mistrza świata. Wybór niedoświadczonego Francuza na selekcjonera kadry z pozoru był szalony, ale przyniósł złoto. "Biało-Czerwoni" sięgnęli po nie na własnej ziemi, wygrywając w kultowym dla siatkarzy katowickim Spodku, wprawiając w euforię kibiców w całym kraju.
Kapitanem kadry był wtedy Winiarski. To Antiga samodzielnie, bez głosowania drużyny, wyznaczył byłego kolegę z drużyny - polski przyjmujący był wtedy zawodnikiem Fakiełu Nowy Urengoj - do tej funkcji.
"Michał zawsze świetnie wykonywał swoją pracę na boisku, był jednym z filarów kadry pod względem sportowym, ale mentalnie już nie. On wolał oddać tę rolę liderów innym zawodnikom, a sam skoncentrować się na swoich zadaniach. Myślę, że Stephane Antiga tym wyborem chce trochę przekierunkować jego myślenie" - oceniał ten ruch na antenie Polsatu Sport Paweł Papke, były znakomity atakujący.
Dwóch trenerów czeka na złoto. Winiarski może je "odczarować" dla polskich trenerów
Jak się okazało, Antiga trafił w dziesiątkę, choć turniej MŚ kosztował Winiarskiego wiele zdrowia. Wtedy jeszcze mało kto spodziewał się, że wkrótce zawodnik znany min. z żartowania z kolegów rozpocznie karierę trenerską - do sztabu Skry dołączył już w 2017 r.
I może szybciej niż swój były kolega z drużyny i trener wygrać w roli szkoleniowca PlusLigę. Przy okazji zapisując się w historii - ostatni polski szkoleniowiec poprowadził drużynę do złota mistrzostw Polski w 2015 r. Tej sztuki dokonał Andrzej Kowal, który zdobył wówczas złoto z Resovią.
Na razie Winiarski przegrał jako trener Warty dwa finały PlusLigi. Antiga srebro zdobył w 2019 r. z Onico Warszawa, pod taką nazwą funkcjonował wówczas PGE Projekt. Potem Francuz przez pięć lat z rzędu przegrywał z DevelopResem Rzeszów finały TAURON Ligi siatkarek.
Od pierwszego mistrzostwa Polski w trenerskiej karierze Antigę lub Winiarskiego dzielą co najmniej trzy mecze. Tylu zwycięstw potrzeba do zdobycia tytułu. Transmisje finałów PlusLigi od soboty w Polsacie Sport, pierwszy mecz rozpocznie się o godz. 14.45.














