To może przeważyć w meczu o złoto PlusLigi. Wilfredo Leon może sobie nie poradzić
Niedzielny mecz w Sosnowcu zdecyduje o złotym medalu siatkarskiej PlusLigi. Rywalizacja Bogdanki LUK Lublin z Aluron CMC Wartą Zawiercie przyniosła zaskakujące zwroty akcji i w piątym meczu wszystko jest możliwe. - Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: Zawiercie to wygra. Siatkarze są dobrze przygotowani, to zespół budowany przez lata - przekonuje Jan Such, który w roli trenera zdobył sześć medali mistrzostw Polski. Transmisja decydującego spotkania w Polsat Sport.

W rywalizacji Aluron CMC Warty Zawiercie z Bogdanką LUK Lublin było już niemal wszystko - może oprócz tie-breaka. Finały kapitalnie otworzyli Zawiercianie, rozbijając rywali w roli gospodarza. U siebie obrońcy tytułu przełamali jednak Wartę, a potem wypunktowali ją w Sosnowcu.
W środę, w czwartym meczu obu drużyn, po zwycięskiej pierwszej partii Lublinianom brakowało już tylko dwóch, by świętować złoty medal. Ale wtedy na dobre rozpędzili się siatkarze z Zawiercia i wygrali 3:1.
- Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: Zawiercie to wygra. W pewnym momencie w dołku był Bartosz Kwolek, ale siatkarze z Zawiercia są dobrze przygotowani. Czwarty mecz pokazał, że mają przewagę - ocenia w rozmowie z Interia Sport Jan Such.
Trener wskazał atut Aluron CMC Warty Zawiercie. "Zespół budowany przez lata"
Doświadczony trener mistrzostwo Polski zdobywał najpierw jako zawodnik, a potem jako trener. Łącznie w roli szkoleniowca zdobył sześć medali polskiej ligi. Przed decydującym meczem jednoznacznie wskazuje na drużynę Michała Winiarskiego. Trener Warty ma szansę zostać pierwszym od 2015 r. Polakiem, który w roli szkoleniowca wygra PlusLigę - poprzednio dokonał tego z Asseco Resovią Rzeszów Andrzej Kowal.
- Czwarty mecz nie był jednostronny, ale w pewnym momencie było widać, że Zawiercianie weszli na poziom zdecydowanie wyższy od Bogdanki LUK Lublin. To zespół budowany przez lata, z pewną myślą - zwraca uwagę Such.
Po poprzednim sezonie do podstawowego składu Warty dołączyło dwóch zawodników: atakujący Bartłomiej Bołądź i Jakub Popiwczak. Trener Such zwraca uwagę, że ten sposób rozwoju drużyny będzie w Zawierciu kontynuowany w przyszłym sezonie.
- Popatrzmy, jak prezes Kryspin Baran buduje zespół. Są potęgą, znów zagrają w finałach Ligi Mistrzów i mistrzostw Polski. Ale dalej buduje się drużynę, wymienia najsłabsze ogniwa - akurat tutaj padło na Bartosza Kwolka i Jurija Gladyra. Mają zostać zastąpieni przez Jakuba Kochanowskiego i Tomasza Fornala. Dodatkowo dorzuca się jeszcze więcej, atakującego Kamila Rychlickiego - wylicza.
Wilfredo Leon liderem Bogdanki LUK Lublin. "Brakowało dla niego wsparcia"
Na razie jednak jeszcze tych ostatnich gwiazd w zespole nie ma. A na drodze Zawiercian do złota PlusLigi stanie zespół, w którym liderem jest Wilfredo Leon. Lubelscy siatkarze sami zresztą podkreślają, że w trudnych momentach liczą na pomoc ze strony reprezentanta Polski, który często bierze wtedy na siebie ciężar gry.
Tyle że nie wszyscy partnerzy Leona są w optymalnej formie fizycznej. Kewin Sasak dopiero wraca do niej po kontuzji, z urazem zmaga się przyjmujący Hilir Henno. Zdaniem Sucha sam as reprezentacji Polski do obrony mistrzostwa Polski nie wystarczy.
- Leon jest za bardzo osamotniony. W sumie Lubinianie nie grali ostatnio źle, ale brakowało dla niego wsparcia. W końcówkach Leon czasami przechylał szalę. W ostatnim meczu zdobył 25 punktów, pozostałych zawodników jednak nie było. W Zawierciu atak rozkładał się na więcej zawodników. Dla mnie zdecydowanym faworytem jest właśnie zespół Zawiercia - podkreśla legendarny trener.
Spotkanie decydujące o złotym medalu PlusLigi rozpocznie się w niedzielę o godz. 14.45 w Arenie Sosnowiec. Transmisja na antenach Polsatu Sport, relacja tekstowa w Interia Sport.







![Polska zagra z Ukrainą w Lidze Narodów. Przegląd atutów rywali [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWZLHP114GYJQ-C401.webp)






