To mogła być sensacja. Mistrzowie Polski zaskoczeni, taka odpowiedź Leona i spółki
Ten ćwierćfinał siatkarskiej PlusLigi nie wyglądał na mecz, który zakończy się w trzech setach. PGE GiEK Skra Bełchatów mocno postawiła się mistrzom Polski, i to na ich terenie. Bogdanka LUK Lublin musiała się namęczyć, we wszystkich trzech setach Bełchatowianie mieli swoje szanse, ale to Wilfredo Leon i spółka postawili ważny krok w kierunku walki o medale PlusLigi. Siatkarze Skry wyjadą z Lublina z niedosytem.

Bogdanka LUK Lublin w fazie zasadniczej poradziła sobie znacznie lepiej od PGE GiEK Skry Bełchatów - zajęła trzecie miejsce, rywale szóste. Ale w ostatnim tygodniu mistrzowie Polski przyjęli bolesny cios w ćwierćfinale Lidze Mistrzów - przegrali 1:3 z PGE Projektem Warszawa i przed rewanżem są w trudnej sytuacji.
I pierwszy set meczu z Bełchatowianami nie był dla nich łatwy. Trener Stephane Antiga posłał skład z Maciejem Czyrkiem na libero - 25-letni siatkarz zastąpił Thalesa Hossa. W przyjęciu nie mógł się jednak za bardzo wykazać, bo goście posłali w niego tyko jedną zagrywkę.
Set długo był wyrównany, ale przed końcówką prowadzenie objęła Skra. Najpierw Alan Souza popisał się asem serwisowym, potem Bełchatowianie wygrali akcję przy siatce, i prowadzili już 20:17. Tyle że gospodarze błyskawicznie odrobili straty, doprowadzili do remisu 21:21, a w końcówce owacje w hali Globus wywołał Fynnian McCarthy. Kanadyjczyk posłał dwa asy serwisowe, które dały Bogdance LUK zwycięstwo 25:23.
Siatkówka. Rozczarowani siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów. Nie wykorzystali szansy
PGE GiEK Skra w pierwszej części sezonu była jedną z rewelacji rozgrywek, jesienią pokonując nawet mistrzów Polski. Potem było gorzej, ale też bełchatowskiej drużyny nie omijały kontuzje. Teraz ze składem jest już lepiej, ale mimo potencjału na sensacyjny wynik Bełchatowianie z Lublina wyjadą z niedosytem.
W drugiej partii znów mieli bowiem swoje szanse. Obie drużyny pokazywały efektowne akcje - a to Alan zablokował atak Wilfredo Leona, a to Leon Alana. Bełchatowianie zyskali dwa punkty przewagi, ale też nie ustrzegli się błędów.
Kiedy siatki przy ataku z tzw. przechodzącej piłki dotknął środkowy Mateusz Nowak, rozczarowany kapitan Skry Grzegorz Łomacz aż wyszarpał młodszego kolegę za ramię. Potem w aut zaatakował drugi środkowy Bartłomiej Lemański. Po drugiej stronie niezwykle skuteczny był Mateusz Malinowski, swoje zagrywką dorzucił Leon, i mistrzowie Polski wygrali 25:22.
PlusLiga. Bogdanka LUK Lublin bliżej półfinału, błędy pogrążyły Skrę Bełchatów
Trzeci set znów układał się podobnie. Na początku był wyrównany, ale w połowie seta ponownie to goście zyskali przewagę - najpierw zdobyli punkt blokiem, po chwili zagrywką błysnął Daniel Chitigoi, i prowadzili 14:11.
Gospodarze wyrównali, ale przed końcówką znów przegrywali ze Skrą 17:19. Skra mogła powiększyć przewagę, ponownie jednak w ważnym momencie błąd popełnił jeden z jej siatkarzy - niedokładnie piłkę dograł Alan. Bogdanka LUK odzyskała prowadzenie przy stanie 21:20, kiedy blokiem popisał się Marcin Komenda.
Lublinianie od razu wykorzystali szansę i wygrali 25:22, zamykając mecz w trzech setach. Nagrodę dla MVP otrzymał Komenda. Leon zdobył 13 punktów przy 46-procentowej skuteczności w ataku.
Drugie spotkanie obu drużyn zostanie rozegrane w sobotę 4 kwietnia w Bełchatowie. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Bogdanka LUK Lublin wcześniej, 1 kwietnia, zagra u siebie rewanżowy ćwierćfinał Ligi Mistrzów.
Bogdanka LUK Lublin: Malinowski, Grozdanow, Henno, Komenda, McCarthy, Leon - Czyrek (libero) oraz Sawicki, Gyimah
PGE GiEK Skra Bełchatów: Alan, Lemański, Pothron, Łomacz, Nowak, Chitigoi - Kędzierski (libero) oraz Szymura (libero), Szymendera, El Graoui













