To miał być hit, ale Winiarski wszystko "zepsuł". Kapitalny powrót siatkarzy, jest nowy lider
To miał być jeden z hitów 19. kolejki siatkarskiej PlusLigi. Aluron CMC Warta Zawiercie przyjechała do JSW Jastrzębskiego Węgla, który w poprzednim meczu rozbił mistrzów Polski z Lublina. Zaciętego spotkania jednak nie było, bo podopieczni Michała Winiarskiego spisali się znakomicie. Do zwycięstwa poprowadził ich siatkarz, który w ostatnich tygodniach dopiero wracał do zdrowia po urazie.

Oba zespoły były ostatnio w wysokiej formie. Aluron CMC Warta Zawiercie bez problemów poradziła sobie z rywalem w Lidze Mistrzów, awans do kolejnej rundy Puchary CEV wywalczył JSW Jastrzębski Węgiel. A do tego Jastrzębianie w poprzedniej kolejce PlusLigi sprawili sensację, pokonując mistrzów Polski z Lublina.
Trener Zawiercian Michał Winiarski musiał jednak znów zdecydować się na zmianę w podstawowym składzie. W ostatniej chwili niedyspozycję zgłosił Aaron Russell i do szóstki po dłuższej pauzie spowodowanej kontuzją wrócił Bartosz Kwolek. Parę przyjmujących stworzył z Jakubem Czerwińskim.
JSW Jastrzębski Węgiel miał rywali pod ścianą. A potem taka seria siatkarzy Winiarskiego
Jastrzębianie wrócili zaś do podstawowej szóstki po tym, jak w pucharach sprawę załatwił rezerwowy skład. Początek meczu należał jednak do gości, po błędzie Łukasza Usowicza prowadzili 9:6.
Zawiercianie dominowali na siatce. W pierwszym secie zanotowali aż sześć punktowych bloków. Kapitalnie wypadł zwłaszcza Mateusz Bieniek, który zablokował rywali aż cztery razy. Do tego w ofensywie wysoki poziom trzymali Kwolek i atakujący Kyle Ensing. Warta rozbiła rywali 25:16.
Początek drugiej partii był już wyrównany, ale o pół kroku z przodu była Warta. Jej kolejny blok, tym razem przy ataku Nicolasa Szerszenia, dał gościom prowadzenie 10:8. W końcu jednak Usowicz zablokował atak Czerwińskiego, a w kolejnej akcji pomylił się Ensing, i to gospodarze objęli prowadzenie 13:12.
Po chwili wygrywali już trzema punktami. Kolejny do tej przewagi asem serwisowym dołożył się Łukasz Kaczmarek. Po chwili Jastrzębianie prowadzili 22:18 - i wtedy właśnie zaczęły się ich problemy.
Na boisku pojawił się Patryk Łaba i przy jego zagrywkach Zawiercianie zanotowali kapitalną serię. 34-letni przyjmujący zanotował asa serwisowego, pomógł też w obronie. Pod siatką świetnie radził sobie Kwolek, a w ostatniej akcji Jurij Gladyr efektownie zatrzymał atak Usowicza. Warta wygrała siedem akcji z rzędu i to ona zwyciężyła 25:22.
PlusLiga. Aluron CMC Warta Zawiercie nie zostawiła szans gospodarzom
Kibice JSW Jastrzębskiego Węgla mogli jednak mieć jeszcze nadzieję na dobry wynik. W końcu jesienią ich zespół zdołał pokonać Wartę po tie-breaku, i to na terenie wicemistrzów Polski. Na początku trzeciej partii sobotniego meczu Usowicz zaskoczył zagrywką Kwolka i to JSW prowadził 5:3.
Tyle że wtedy Zawiercianie znów popisali się serią udanych akcji - tym razem przy zagrywkach Bieńka. Trener gospodarzy Andrzej Kowal szukał pomocy u rezerwowych, ale drugi atakujący, Adam Lorenc, także odbił się od bloku rywali. I Warta prowadziła już 13:8.
Kiedy gospodarze na moment zmniejszyli straty, Winiarski od razu przerwał grę, a po niej punkt zagrywką zdobył Bieniek. Zawiercianie już nie odpuścili, wygrali 25:20 i zakończyli spotkanie. Nagroda dla MVP trafiła do Kwolka.
Komplet punktów, przynajmniej do niedzieli, daje Warcie awans na pierwsze miejsce w tabeli PlusLigi. Jastrzębianie pozostają na siódmej pozycji.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Usowicz, Gierżot, Toniutti, Brehme, Szerszeń - Granieczny (libero) oraz Lorenc, Tuaniga, Zaleszczyk, Kufka
Aluron CMC Warta Zawiercie: Ensing, Bieniek, Czerwiński, Tavares, Gladyr, Kwolek - Popiwczak (libero) oraz Bołądź, Nowosielski, Łaba














