Szturm na podium PlusLigi się powiódł. Wielki skok w tabeli, rywale niemal na dnie
Siatkarska PlusLiga pędzi, ale czołówka tabeli cały czas jest wyrównana. I pozwala na takie skoki w tabeli, jak awans z szóstego na drugie miejsce. Właśnie takim udanym szturmem na ligowe podium popisali się siatkarze PGE Projektu Warszawa. Potrzebne było do tego zwycięstwo w Częstochowie, gdzie wciąż bezskutecznie zwycięstw wyczekuje Steam Hemarpol Politechnika.

W drużynie z Częstochowy działo się w ostatnich tygodniach wiele. Pracę stracił trener Guillermo Falasca, klub pożegnał też libero Mateusza Masłowskiego. Nowy szkoleniowiec Ljubomir Travica wyników nie odmienił, ale w debiucie "urwał" punkt JSW Jastrzębskiemu Węglowi.
W sobotę rywal był mniej utytułowany, ale celujący w tym sezonie jeszcze wyżej niż jastrzębianie. Na spotkanie z PGE Projektem Warszawa częstochowianie wyszli ponownie bez Jakuba Nowaka, czyli wschodzącej gwiazdy reprezentacji Polski.
Pierwsza partia długo układała się dla nich dobrze. Lepiej niż w poprzednich spotkaniach wyglądali w polu zagrywki, co pozwalało im wyprowadzać skuteczne kontrataki. Po takim zagraniu Milada Ebadipoura prowadzili już 11:8.
Warszawianie w kluczowym momencie odwrócili jednak losy seta. Kapitalnymi akcjami popisywali się Jakub Kochanowski z Janem Firlejem, a po zagrywkach Linusa Webera wygrywali 21:19. I doprowadzili sprawę do końca, wygrywając 25:23.
Siatkówka. Faworyt nie pomógł drużynie z Częstochowy. Duży skok w tabeli, a rywale niemal na dnie
W drugim secie gra znów była dość wyrównana, ale w połowie partii znów inicjatywę przejęli goście. Dwa razy w ataku pomylił się Bartłomiej Lipiński, Kevin Tillie zablokował atak Patrika Indry. I warszawianie prowadzili 16:12.
Goście sobie radzili, choć słabo w ataku prezentował się Bartosz Bednorz. Travica szukał zmian, na boisku pojawił się choćby 19-letni Jakub Kiedos, ale Steam Hemarpol Politechnika nie był w stanie odrobić strat. Tillie jeszcze błysnął zagrywką, a PGE Projekt wygrał 25:17.
Częstochowianie znów nabrali jednak rozpędu na początku trzeciego seta. Prowadzili 4:0, potrafili zatrzymać gości blokiem. Tyle że znów ta przewaga nie utrzymała się zbyt długo. Weber doprowadził zagrywką do remisu, a potem warszawianie objęli prowadzenie 8:7.
Set pozostawał wyrównany, ale to do goście wyprowadzali mocniejsze ciosy, jak Bednorza z pola zagrywki. I choć gospodarze objęli nawet w końcówce prowadzenie 22:21, ale sytuacja odwróciła się po kolejnej znakomitej zagrywce Webera. Travica miał pretensje do swoich siatkarzy o przyjęcie, a warszawianie dopięli swego i wygrali 25:23.
Wygrana pozwala PGE Projektowi na skok z szóstego na drugie miejsce w ligowej tabeli - przynajmniej do meczów pozostałych rywali z czołówki. Częstochowianie pozostają na trzynastym, przedostatnim miejscu.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa - PGE Projekt Warszawa 0:3 (23:25, 17:25, 23:25)













