Szokujące wieści potwierdzone. Polski klub rezygnuje, siatkarze odchodzą
To, o czym siatkarskie środowisko grzmiało od kilku tygodni, zostało właśnie oficjalnie potwierdzone. JSW Jastrzębski Węgiel nie wystąpi w najbliższym sezonie siatkarskiej PlusLigi. Klub, który trzy ostatnie sezony kończył w czołowej trójce Ligi Mistrzów, przegrał z problemami finansowymi. Żegnają się z nim wszyscy zawodnicy, zostają długi. "Nie udało się wypłacić graczom wszystkich pieniędzy. Sezon zakończymy z deficytem finansowym, ale jest na to rozwiązanie" - przekazał prezes Adam Gorol.

W tej historii szokujące jest przede wszystkim tempo upadku. Jeszcze dwa lata temu klub zdobył mistrzostwo Polski i grał w finale Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie JSW Jastrzębski Węgiel sięgnął po Puchar Polski i zdobył brąz LM. Skład na obecne rozgrywki był już nieco słabszy, ale pozwolił na awans do strefy play-off i rywalizację w ćwierćfinale z PGE Projektem Warszawa.
Te ostatnie mecze z drużyną ze stolicy były już jednak tylko łabędzim śpiewem drużyny, dla której nie ma przyszłości w PlusLidze. Z finansowania klubu w marcu oficjalnie wycofał się partner strategiczny i główny sponsor - Jastrzębska Spółka Węglowa.
Wszystko wskazywało na to, że bez niej klub nie będzie w stanie dalej grać w PlusLidze. W czwartek potwierdził to prezes Adam Gorol.
To już koniec. JSW Jastrzębski Węgiel w PlusLidze nie zagra
W hali w Jastrzębiu-Zdroju zorganizowano spotkanie z kibicami, które miało być pożegnaniem z drużyną. I to właśnie wtedy Gorol potwierdził, że JSW w przyszłym sezonie w elicie już nie zagra.
Jeżeli chodzi o naszą licencję na grę w ekstraklasie, to rynek nie zna pustki. Są różne opcje. Wierzę, że klub z Jastrzębia-Zdroju wróci do PlusLigi
To oznacza koniec drużyny w obecnym kształcie. Jak poinformował Gorol, zakończone zostały wszystkie kontrakty z zawodnikami JSW. Część zawodników jeszcze szuka klubu, inni, jak na przykład Łukasz Kaczmarek czy Benjamin Toniutti, znaleźli już nowego pracodawcę. Ale zobowiązania wobec siatkarzy pozostają.
"Nie udało się wypłacić graczom wszystkich pieniędzy. Sezon zakończymy z deficytem finansowym, ale jest na to rozwiązanie. Potrzeba również nieco czasu, współpracy z zawodnikami i ich menedżerami. Jesteśmy świadomi konieczności wykonania wszystkich zobowiązań finansowych" - przyznaje Gorol.
Walka o przetrwanie akademii. W tle rozmowy o sprzedaży licencji i Ukraińcy
Drużyna z Jastrzębia-Zdroju w ostatnim sezonie w PlusLidze zajęła siódme miejsce w fazie zasadniczej. W elicie występowała nieprzerwanie od 1997 r. Zdobyła w tym czasie m.in. cztery mistrzostwa Polski, dwa krajowe puchary czy srebro Klubowych Mistrzostw Świata. Przy klubie działała też akademia, która wypuściła w Polskę kilka wielkich talentów - z libero Jakubem Popiwczakiem i Maksymilianem Graniecznym na czele.
"Celem jest to, by klub nie upadł, tylko przetrwał ten kryzys, żeby przetrwała nasza Akademia Talentów, by w mieście pozostała siatkówka na najwyższym poziomie, czyli w PlusLidze" - zaznacza Gorol.
W przyszłym sezonie w Jastrzębiu-Zdroju ma zagrać Barkom Każany Lwów, choć tutaj jeszcze nie ma oficjalnego potwierdzenia. Kwestią do rozstrzygnięcia zostaje status tej drużyny - jak informowaliśmy, najbliżej jest do tego, by nadal grała jako drużyna ukraińska. Wówczas polscy siatkarze są w niej traktowani jak obcokrajowcy, rodzimymi zawodnikami są Ukraińcy. To ważne zw względu na limity zagranicznych zawodników na boisku.
Wykup licencji JSW Jastrzębskiego Węgla na grę w PlusLidze negocjuje Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Ten klub zakończył sezon na ostatnim miejscu i spadł z ligi.












