Reklama

Reklama

Skra Bełchatów podpisze jeszcze pięć kontraktów

Dwóch rozgrywających, środkowy, atakujący i przyjmujący – żeby zamknąć kadrę na sezon 2021/2022 PGE Skra zamierza podpisać jeszcze pięć kontraktów. – Chcę wygrać mistrzostwo Polski – zapewnia Aleksandar Atanasijević, nowy atakujący bełchatowian.

Najbardziej utytułowany siatkarski klub XXI wieku w Polsce powoli zbliża się do zamknięcia kadry. Do tej pory z zespołu odeszło dwóch Serbów - atakujący Duszan Petković i przyjmujący Milan Katić. Zyski wydają się na razie większe. Do Skry wrócił bowiem Aleksandar Atanasijević, który grał w tym klubie w latach 2011-2013. W tym czasie wywalczył drugie miejsce w Lidze Mistrzów i brązowy medal klubowych mistrzostw świata. Ma za sobą udane osiem lat w lidze włoskiej (jedno mistrzostwo i cztery wicemistrzostwa, dwa razy drugie miejsce w LM). Z reprezentacją Serbii dwa razy triumfował w mistrzostwach Europy. Indywidualnie był najlepszym atakującym Ligi Światowej i Ligi Mistrzów.

Reklama

- Wiedziałem, że tu wrócę, bo za pierwszym razem nie udało mi się zdobyć mistrzostwa Polski. Teraz chcę ten cel zrealizować. Zaledwie w dwa dni doszliśmy do porozumienia - zapewnia Atanasijević. - Skra to mój pierwszy zagraniczny klubem. Byłem młody, bo miałem 21 lat. Kibice, ludzie z klubu i wszyscy pozostali traktowali mnie wspaniale. Jako młody zawodnik nie mogłem sobie tego lepiej ułożyć. Teraz mam prawie 30 lat, ale dalej chcę wygrywać z PGE Skrą.

Druga nową twarzą jest Robert Taht. Estoński rozgrywający ostatnio występował w Asseco Resovii, a wcześniej m.in. we włoskiej Sir Safety Perugia. Jest również reprezentantem kraju, z którym wywalczył dwukrotne mistrzostwo Ligi Europejskiej (2016, 2018). Przed tegorocznymi mistrzostwami Europy został jednym z ambasadorów imprezy.

- Robert nie pokazał jeszcze do końca możliwości. Zebrał doświadczenie w polskiej lidze, po czym znalazł się we Włoszech. Tam również udowodnił ogromne umiejętności. Wiążemy z nim duże nadzieje. To gracz ultraofensywny ze świetną zagrywką. Wierzę, że będzie wzmocnieniem - mówi Konrad Piechocki, prezes klubu.

To na razie koniec nowych twarzy w Skrze, choć spodziewany jest jeszcze jeden transfer do drużyny. Działacze skupili się też na przedłużeniu kontraktów z obecnymi zawodnikami. Na razie udało się to w przypadku mistrza świata środkowego bloku Mateusza Bieńka, utalentowanego przyjmującego Mikołaja Sawickiego. libero Kacpra Piechockiego i weterana siatkarskiej ligi 38-letniego Roberta Milczarka (libero lub przyjmujący). Ważne umowy mają Milad Ebadipour i Norbert Huber.

Na razie klub nie ogłosił, co dalej z siatkarzami, którzy byli w kadrze w poprzednim sezonie - Taylorem Sanderem, Karolem Kłosem, Bartoszem Filipiakiem, Sebastianem Adamczykiem, Grzegorz Łomaczem i Mihajlo Miticiem. Wygląda na to, że klub negocjuje co najmniej z czterema zawodnikami z tej grupy. Na pewno chciałby zatrzymać reprezentantów - Polski, czyli Łomacza i Kłosa, a także Stanów Zjednoczonych - Sandera. Komunikaty Skry w tej sprawie spodziewane są jeszcze w czerwcu.

Ostatni sezon klub z Bełchatowa zakończył na czwartym miejscu, a to oznacza, że nie wystąpi w Lidze Mistrzów. W europejskich pucharach jednak zagra i będzie to Puchar CEV (Europejskiej Konfederacji Siatkówki), drugi pod względem prestiżu.

Kadra Skry*

Atakujący: Bartosz Filipiak (?), Aleksander Atanasijević

Przyjmujący: Taylor Sander (?), Milad Ebadipour, Mikołaj Sawicki, Robert Täht

Środkowi: Norbert Huber, Karol Kłos (?), Sebastian Adamczyk (?), Mateusz Bieniek

Rozgrywający: Grzegorz Łomacz (?), Mihajlo Mitić (?)

Libero: Kacper Piechocki, Robert Milczarek.

* wyboldowani zawodnicy z kontraktami

AK

Dowiedz się więcej na temat: skra bełchatów | siatkówka | Polska Liga Siatkówki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL