Skandal w meczu PlusLigi, Huber nie wytrzymał i starł się z kibicem. Teraz jasno tłumaczy [WIDEO]
Wielkie emocje, niestety nie tylko sportowe, towarzyszyły pierwszemu półfinałowemu starciu siatkarskiej PlusLigi między Asseco Resovią i Jastrzębskim Węglem. Pod koniec czwartego seta rozjuszony Norbert Huber ruszył w kierunku jednego z fanów gospodarzy i chyba tylko dzięki interwencji kolegów z zespołu nie doszło do rękoczynów. Mecz trzeba było przerwać, a kibic, który wzburzył prawie całą drużynę gości, po ostrej wymianie zdań opuścił trybuny. Po zakończeniu spotkania siatkarz ujawnił, co wywołało jego tak impulsywną reakcję.

Tak gorąco w hali Podpromie nie było już dawno. Asseco Resovia Rzeszów i Jastrzębski Węgiel rozegrali kapitalny, pełen emocji i gry na wysokim poziomie mecz, rozpalając kibiców do czerwoności. Choć zespół gości od początku był uznawany za faworyta pierwszego półfinałowego spotkania i spodziewano się gładkiej wygranej podopiecznych Marcelo Mendeza, ci zwycięstwo zdołali wyszarpać dopiero w tie-breaku i to oni są bliżej finału PlusLigi.
Awantura podczas meczu PlusLigi. O krok od rękoczynów. Siatkarza powstrzymali koledzy
Podczas środowego starcia wrzało niestety nie tylko na boisku.
W czwartym secie, przy stanie 23:21 dla gospodarzy, w pobliżu ławki rezerwowych Jastrzębskiego Węgla wybuchła awantura. Mecz przerwano, gdy Norbert Huber zerwał się i ruszył w kierunku trybun, omal nie rzucając się na jednego z miejscowych kibiców. Na szczęście, zanim doszło do rękoczynów, zdołali interweniować jego koledzy z drużyny i sztab szkoleniowy, choć i oni nie ukrywali wzburzenia. Rozjuszony środkowy mistrzów Polski nie przebierał jednak w słowach i doszło do ostrej, niecenzuralnej wymiany zdań.
Ostatecznie po długich rozmowach komisarz spotkania, na wyraźne żądanie siatkarzy, nakazała fanowi opuszczenie obiektu, a gra mogła toczyć się dalej.
Ostre starcie z kibicem. Norbert Huber nie wytrzymał. Zobacz nagranie z całego zajścia:
Norbert Huber nie przebierał w słowach. "To powinno być tępione w zarodku"
Po zakończeniu spotkania Norbert Huber ujawnił w mediach społecznościowych, co tak rozjuszyło jego samego i całą drużynę Jastrzębskiego Węgla. Kibic gospodarzy miał wielokrotnie atakować słownie na tle narodowościowym pochodzącego z Ukrainy Jurija Gladyra. To spowodowało tak stanowczą reakcję reprezentanta Polski, a zaraz potem także reszty zespołu, który wstawił się za swoim zawodnikiem.
- Obrażanie przez kibica mojego kolegi z drużyny Jurka słowami, które padły, nie może być akceptowane na meczach siatkówki. Nie ma miejsca na meczach siatkówki na takie notoryczne sytuacje ze strony pana w niebieskiej marynarce. Wypowiedzi nacechowane nienawiścią do narodowości i pochodzenia powinny być tępione w zarodku - napisał w relacji, opublikowanej na Instagramie.
Swojego zachowania i słów wypowiedzianych nie cofnę i nie zmienię. Przykro mi, że musieliście usłyszeć tę wiązankę. Szkoda, że nie było wam dane usłyszeć słów słów pana w niebieskiej marynarce
- Zawód, smutek i łzy na twarzy 39-letniego Jurka były wymowne - podkreślił Norbert Huber, równocześnie przepraszając za swoje zachowanie i dziękując kibicom za głośny, kulturalny doping.
Do przykrej sytuacji odniosła się w mediach społecznościowych także Asseco Resovia.
Stanowczo odcinamy się od mowy nienawiści i potępiamy zachowania, które uderzają w godność drugiego człowieka. Nie pozwólmy, aby nieakceptowalne działania jednostek psuły tak piękne widowiska
Środowe zwycięstwo przybliżyło walczących o obronę tytułu siatkarzy Jastrzębskiego Węgla do awansu do finału PlusLigi. Rzeszowianie wciąż jednak mogą sprawić dużą niespodziankę i odwrócić losy dwumeczu - muszą jednak wygrać rewanżowe spotkanie 3:0 lub 3:1. Wynik 3:2 dla Asseco Resovii oznaczać będzie konieczność rozegrania tzw. złotego seta. Wszystko wyjaśni się już w sobotę w Jastrzębiu Zdroju.

















