Reklama

Reklama

Siatkówka. Bartłomiej Lipiński dla Interii: Awans do półfinału byłby spełnieniem naszych marzeń

- Na pewno nie chcemy już żegnać się z marzeniami o medalach. To jest wielkie marzenie każdego z naszej drużyny, żeby znaleźć się w tym sezonie w strefie medalowej. Mam nadzieję, że uda się je spełnić. Byłaby to dla nas fajna nagroda po ciężkim sezonie – mówi w rozmowie z Interią Bartłomiej Lipiński, atakujący Trefla Gdańsk.

Trzy punkty dzieliły siatkarzy Trefla Gdańsk od awansu do półfinału Plus Ligi. W decydujących momentach drugiego meczu z Vervą Warszawa Orlen Paliwa gościom zabrakło jednak szczęścia i odrobiny umiejętności. Zespół Michała Winiarskiego przegrał w stolicy 2-3, a stan rywalizacji został wyrównany na 1-1. O awansie do najlepszej czwórki rozgrywek zadecyduje trzeci mecz, który odbędzie się w środę.

- Mieliśmy swoje szanse, żeby zakończyć ten mecz na swoją korzyść, ale niestety się nie udało. Tak naprawdę spotkanie bardzo falowało. Pierwsze dwa sety były dobre w wykonaniu gospodarzy, potem my włączyliśmy się do gry. W trzecim i czwartym secie zaczęliśmy grać na swoim poziomie. Tie-break to już jest jednak loteria i tak było. Przy prowadzeniu 12-10 zabrakło nam dosłownie trzech punktów do pełni szczęścia. Podróż powrotna do Gdańska byłaby w zupełnie odmiennych nastrojach - mówi Interii Bartłomiej Lipiński.

Reklama

Takie rzeczy jak turlająca się piłka po taśmie w decydującym momencie w siatkówce się jednak zdarzają. Trzeba sobie powiedzieć, że gospodarze zasłużyli na wygraną. Grali od nas lepiej. Nie zwieszamy jednak głów. Mam nadzieję, że w środę to my zaprezentujemy się o wiele lepiej na naszym parkiecie i że to my wygramy. Walczymy dalej - dodaje.

W obecnym sezonie Trefl Gdańsk ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Vervą. W fazie zasadniczej gdańszczanie wygrali dwa mecze. Dopiero za czwartym razem drużyna Andreii Anastasiego zdołała pokonać jedną z największych niespodzianek obecnego sezonu.

Zacięte starcie o półfinał! "O zwycięstwach decydują detale"

- Widać, że nasza rywalizacja z warszawianami w tym sezonie jest wyrównana. O zwycięstwach decydują detale. W sobotnim spotkaniu zagrali dużo lepiej niż u nas w Gdańsku. Byli lepsi w zagrywce, przyjęciu i w bloku. My musimy wyciągnąć z tego wnioski. Musimy poprawić przede wszystkim zagrywkę i atak. Z takimi zespołami, które dobrze zagrywają i dobrze blokują, to siła ofensywna decyduje o wygraniu meczu. Mamy teraz przed sobą trzy dni. Mam nadzieję, że dobrze je przepracujemy.

Na pewno nie chcemy jeszcze żegnać się z marzeniami o medalach. To jest wielkie marzenie każdego z naszej drużyny, żeby znaleźć się w tym sezonie w strefie medalowej. Mam nadzieję, że uda się je spełnić. Gra się po to, żeby wygrywać. Gdybyśmy awansowali do półfinału, to byłaby dla nas fajna nagroda po tym ciężkim dla wszystkich sezonie. Na początku rozgrywek, podobnie jak inne zespoły mieliśmy przecież swoje problemy. W trzecim decydującym meczu zostawimy na parkiecie dosłownie wszystko co najlepsze, żeby awansować - powiedział Interii atakujący Trefla Gdańsk.

Decydujące o awansie piąte spotkanie pomiędzy Treflem Gdańsk a Vervą Warszawa Orlen Paliwa rozegrane zostanie w najbliższą środę w hali nad morzem. Na półfinałowego rywala czeka już Jastrzębski Węgiel, który w ćwierćfinale, w dwóch meczach pokonał Aluron CMC Wartę Zawiercie.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Zbigniew Czyż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje