Siatkarze byli już na deskach. Uciekli znad przepaści, wciąż mają szansę na medal
Wielkie emocje w trzeciej odsłonie rywalizacji o brązowy medal siatkarskiej PlusLigi. PGE Projekt Warszawa po dwóch wygranych setach był na ostatniej prostej do zapewnienia sobie miejsca na podium. Wtedy jednak dość niespodziewanie przebudzili się siatkarze Asseco Resovii Rzeszów. Świetna gra Klemena Cebulja i Jakuba Buckiego doprowadziła do tie-breaka, po którym kibice na trybunach Torwaru ucichli. Transmisje meczów o medale PlusLigi na antenach Polsatu Sport.

PGE Projekt Warszawa po raz trzeci z rzędu rywalizuje o brąz PlusLigi. Dwa razy wyszedł z tej walki zwycięsko i w tym sezonie, po półfinałowej porażce z Bogdanką LUK Lublin, jeszcze raz ma okazję zakończyć ligowe rozgrywki pozytywnym akcentem.
Asseco Resovia Rzeszów do Warszawy pojechała zaś w maksymalnie trudnej sytuacji, bez żadnego marginesu na błąd. O ile w pierwszym spotkaniu w hali Torwar stoczyła z PGE Projektem wyrównaną walkę, o tyle w drugim, przed własną publicznością, w jej szeregach było dużo chaosu. I to pozwoliło Rzeszowianom na ugranie tylko seta. W rywalizacji do trzech wygranych mieli na koncie dwie porażki.
W niedzielnym meczu ich trener Massimo Botti mógł skorzystać z Artura Szalpuka, który w poprzednim spotkaniu odegrał jedynie epizodyczną rolę przez problemy z łydkami. Pierwszy set w Warszawie był wyrównany - aż do stanu 17:17. Wtedy gospodarze odskoczyli jednak na trzy punkty przy zagrywkach Jakuba Kochanowskiego.
PGE Projekt skorzystał także z błędów rywali, którzy popełnili ich aż siedem - przy trzech Warszawian. Wygraną gospodarzy 25:21 ustalił atak Kochanowskiego.
Asseco Resovia Rzeszów nie przetrwała końcówki. Gospodarzom pomógł bohater z cienia
Na początku drugiej partii przewagę zaczęła budować Resovia, ale Warszawianie szybko skontrowali i doprowadzili do remisu po bloku Kochanowskiego. Z czasem znów to oni zaczęli budować przewagę. Karol Butryn doprowadził do remisu 13:13, ale dobra skuteczność gospodarzy pozwoliła im jeszcze raz odskoczyć.
W ofensywie prym wiódł Kevin Tillie, w końcówce nie zawiódł Bartosz Firszt, do tej pory będący nieco w cieniu. To siatkarz, który wskoczył do składu w miejsce kontuzjowanego Bartosza Bednorza - mimo transferu medycznego Aleksandra Śliwki - ustalił wynik partii na 25:22 dla PGE Projektu.
PlusLiga. PGE Projekt Warszawa nie wykorzystał szansy w trzecim secie. Wielki powrót Resovii
Przed trzecim setem Resovia była już pod ścianą. Tę partię obie drużyny zaczęły od punktowych bloków, ale dwupunktowe prowadzenie objęli gospodarze - kolejnym asem serwisowym popisał się atakujący Bartosz Gomułka. Po drugiej stronie problemy dopadły Szalpuka, którego zastąpił Lukas Vasina. Czech zanotował dobre wejście i po chwili goście objęli prowadzenie 10:9.
Ale to było tylko kilka udanych akcji Rzeszowian. Błyskawicznie załamała się ich ofensywa. Butryn został zmieniony przez Jakuba Buckiego i przy stanie 14:10 dla PGE Projektu Botti wykorzystał ostatnią przerwę.
Resovii tlen podał Yacine Louati, który po wejściu z ławki pomógł drużynie zagrywką. Przegrywała tylko 17:18, po chwili blok doprowadził do remisu 19:19, a przed końcówką Rzeszowianie nawet prowadzili. Ich blok zatrzymał na środku Kochanowskiego, kontratak wykończył Bucki, i goście niespodziewanie wygrali 25:22.
Poszli też za ciosem na początku czwartej partii, po mocnej zagrywce Cebulja prowadzili 4:1. Warszawianie szybko zdołali jednak odpowiedzieć, na tablicy wyników był remis 6:6. Tyle że rywali to nie zatrzymało. Nalepka przerwał grę przy prowadzeniu gości 12:9, ale tuż po jego przemowie PGE Projekt przegrał trzy kolejne akcje. Zagrywką rywalom pomógł Cebulj, w ataku do Słoweńca dołączył Bucki. Resovia wykorzystała szansę, wygrała 25:18 i doprowadziła do tie-breaka.
Tie-break zdecydował. To nie koniec emocji w walce o medal PlusLigi
W piątej partii prowadzenie 4:2 objęli Warszawianie. Znakomicie decydującego seta rozpoczął Gomułka. Wtedy jednak nastąpił kolejny w tym meczu zwrot akcji. Przy zagrywkach Cebulja pięć akcji z rzędu wygrali goście. Firszta zastąpił Śliwka, lepiej funkcjonować zaczął serwis PGE Projektu.
I przewaga gości topniała. Kiedy został z niej punkt, Resovia jeszcze raz jednak pokazała pazur. Goście zablokowali atak Gomułki i znów odskoczyli na trzy "oczka". W końcówce asem serwisowym popisał się jeszcze Louati, Resovia wygrała 15:12, a nagrodę dla MVP spotkania otrzymał Bucki.
Rywalizacja o trzecie miejsce będzie więc trwać - do zdobycia medalu potrzebne są trzy zwycięstwa. Czwarte spotkanie 6 maja w Rzeszowie, transmisja na antenach Polsatu Sport.













