Siatkarz urodzony w Kanadzie w końcu wybrał Polskę. Teraz ujawnił powód
Danny Demyanenko urodził się w Kanadzie, ale od dziewięciu lat występuje już wyłącznie w europejskich klubach. Przed startem trwającego sezonu podpisał kontrakt z Asseco Resovią Rzeszów, po raz pierwszy w karierze wybierając grę w Polsce. Teraz ujawnił, dlaczego zdecydował się na taki ruch oraz czego spodziewał się po przeprowadzce do naszego kraju.

Danny Demyanenko przez pierwsze pięć lat seniorskiej kariery był związany z McMaster University Marauders, na pierwszy wyjazd z ojczystej Kanady zdecydował się dopiero w 2017 roku. Wówczas postawił na Francję i był to wybór trafiony, spędził tam w sumie sześć lat. Następnie rozegrał sezon dla włoskiego Yuasa Battery Grottazzolina, a przed startem kampanii 2025/2026 po raz pierwszy wybrał Polskę jako kierunek dalszego rozwoju kariery.
Środkowy, który ma w swoim CV grę w reprezentacji Kanady (występował m.in. na igrzyskach olimpijskich w Paryżu), związał się z Asseco Resovią Rzeszów. I przebojem wdarł się do drużyny, wywalczył miejsce w podstawowym składzie, dobrze wyglądał także na tle innych środkowych grających w PlusLidze. W sumie wywalczył 46 punktów blokiem, co daje mu szóste miejsce w tym zestawieniu najlepiej blokujących siatkarzy naszych rodzimych zagrywek.
31-latek razem z Resovią zapewnił sobie miejsce w play-offach PlusLigi, awansował też do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W pierwszym starciu klub z Podkarpacia przegrał jednak z Ziraatem Bankasi Ankara i przed rewanżem w Turcji stoi w bardzo trudnej sytuacji. Nie zmienia to faktu, że Demyanenko ma za sobą bardzo udane miesiące. Teraz w rozmowie z plusliga.pl postanowił nieco opowiedzieć o motywacjach, jakie kierowały wyborem Resovii.
PlusLiga. Danny Demyanenko szczerze o grze w Polsce
Kanadyjski środkowy zauważył, że faza zasadnicza PlusLigi potwierdziła wysoki poziom tych rozgrywek. Widać to po tabeli rozgrywek, ponieważ różnica między drugim a czwartym zespołem wynosiła zaledwie trzy punkty. "To pokazuje, że poziom ligi jest naprawdę wysoki i że trzeba być bardzo czujnym, aby nie tracić niepotrzebnie punktów w trakcie sezonu, bo one na końcu mogą dużo ważyć" - podkreślił.
Demyanenko zwrócił też uwagę na występy polskich klubów w Lidze Mistrzów - jego zdaniem obecność czterech naszych drużyn w ćwierćfinałach tylko potwierdza siłę PlusLigi. I to właśnie był jeden z powodów, dla których wybrał Polskę.
To był właśnie jeden z głównych powodów, dla których chciałem przyjechać do Polski i grać w PlusLidze. Moim zdaniem poziom tych rozgrywek jest bardzo wysoki. Uważam, że wszystkie drużyny są świetnie skomponowane i po prostu wspaniale jest móc grać w siatkówkę w Polsce na wysokim poziomie. Jeśli chodzi o tak dużą liczbę polskich drużyn w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów, to po rozegraniu meczów z tymi wszystkimi zespołami w PlusLidze wydaje mi się, że to nie jest niespodzianka, tylko właśnie coś, czego można było oczekiwać
Kanadyjczyk nie tylko stał się ważnym ogniwem Resovii, ale też był jednym z wyróżniających się środkowych w PlusLidze. A z racji, że to jego debiutancki sezon w Polsce, ten wyczyn robi tym większe wrażenie. Sam zawodnik ma nadzieję, że udało mu się udowodnić, iż może "dobrze rywalizować w tej lidze". Przy okazji zdradził, czego spodziewał się po przeprowadzce do Polski. " Jeśli chodzi o poziom i oczekiwania, to wiedziałem, że będzie ciężko, ale to świetna sprawa grać w takiej lidze, bo zmusza zawodnika do bycia jeszcze lepszym" - podsumował.














