Siatkarz przeprowadził się z USA do Polski. Od razu napotkał problemy
Od sezonu 2025/2026 w PlusLidze występuje Hilir Henno, dla którego Bogdanka LUK Lublin jest pierwszym europejskim klubem w seniorskiej karierze. Wcześniej Francuz mieszkał w Stanach Zjednoczonych, tam grał dla jednej z drużyn uniwersyteckich. Przeprowadzka do Polski oznaczała więc dla niego dużą zmianę, ale też i trudności, o których opowiedział w rozmowie z plusliga.pl.

Nazwisko Henno od sezonu 2025/2026 jest często wymieniane przez kibiców i ekspertów siatkówki w Polsce, ponieważ w klubach PlusLigi występują aż trzej przedstawiciele tej rodziny. Hubert Henno jest trenerem Cuprum Stilon Gorzów, gdzie występuje także jego młodszy syn, Mathis. Starszy o dwa lata brat Mathisa, Hilir, jest z kolei zawodnikiem Bogdanki LUK Lublin.
Hilir urodził się we Francji, ale jako nastolatek wyjechał do Stanów Zjednoczonych, tam związał się z Uniwersytetem Kalifornijskim w Irvine. I przez cztery lata występował w drużynie akademickiej, gdzie wyróżniał się na tyle, że jego potencjał zauważono w Europie. Występujący na pozycji przyjmującego zawodnik wrócił na Stary Kontynent, podpisując kontrakt właśnie z mistrzami Polski.
Hilir Henno znowu błysnął w barwach Bogdanki LUK Lublin
Hilir Henno, który na swoim koncie ma występy dla młodzieżowych reprezentacji Francji, do tej pory zdobył 142 punkty w PlusLidze, błysnął m.in. podczas ostatniego, przegranego meczu z Asseco Resovią Rzeszów. Francuz wywalczył 19 punktów, był najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny. Dopytywany przez w rozmowie z plusliga.pl czy dla przyjmującego dużym wyzwaniem jest gra w ataku i bycie uniwersalnym skrzydłowym, odpowiedział jednoznacznie.
"Zawsze staram się dać z siebie wszystko, niezależnie od tego, na jakiej pozycji gram. Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy gram na lewym skrzydle, czy na ataku. Zawsze chcę dać z siebie wszystko i pokazać, że jestem bardzo wszechstronnym graczem. Cieszę się, że rozgrywający Marcin Komenda ufa mi jako liderowi i staram się pełnić tę rolę na boisku" - podkreślił.
22-latek błyszczał zagrywką, w tym elemencie gdy zdobył cztery punkty, swoimi serwisami nękał Resovię. Jak sam teraz przyznał, przez ostatnie cztery miesiące mocno pracował nad tym, by poprawić się właśnie w tym aspekcie. "Jestem bardzo zadowolony z mojego serwisu i mam nadzieję, że dalej tak będzie funkcjonował" - dodał.
Henno zapytano też o to, czy zmiana klubu była dla niego dużym przeskokiem. Wcześniej przecież występował w lidze uniwersyteckiej, teraz jest związany z aktualnym mistrzem Polski i uczestnikiem Ligi Mistrzów. Francuz potwierdził, że faktycznie jest to duża zmiana, a przy okazji przyznał, że od razu po przeprowadzce napotkał problemy - doskwierała mu bowiem samotność.
Kiedy przyjechałem do Lublina, to było mi ciężko, ponieważ mieszkałem sam i nie miałem żadnych przyjaciół. Teraz już się przyzwyczaiłem do nowego miejsca i zespołu, więc jest dużo lepiej. Staram się jak najlepiej przystosować do życia zawodowego sportowca i szczerze mówiąc, podoba mi się to
A jak francuskiemu przyjmującemu żyje się w Polsce? Henno przyznał, że jest inaczej niż w Kalifornii, ale nic go nie zaskakuje. "Szczerze mówiąc jest zimno, ale to mi się też podoba" - podsumował.














