Siatkarski talent woli Japonię niż Polskę. Nie udało się go zatrzymać
To on był bohaterem meczów o piąte miejsce w siatkarskiej PlusLidze. W dwóch ostatnich meczach nagrodę dla MVP spotkania odebrał Daniel Chitigoi. Przyjmujący PGE GiEK Skry Bełchatów świetnie poradził sobie w awaryjnej sytuacji na nowej pozycji, wyrównał nawet swój rekord punktów zdobytych w meczu PlusLigi. Przynajmniej na razie był to jednak ostatni jego występ na jej boiskach. Utalentowany 21-latek na kolejny sezon wybiera bowiem grę w innym kraju. W PlusLidze do rozegrania pozostają jeszcze mecze o medale - transmisje finałów od soboty w Polsacie Sport.

Wydawało się, że problemy ze zdrowiem Arkadiusza Żakiety mogą poważnie przeszkodzić PGE GiEK Skrze Bełchatów w rywalizacji o piąte miejsce, a zarazem przepustkę do gry w europejskich pucharach. Atakujący musiał opuścić boisko po urazie w trakcie drugiego spotkania z Indykpolem AZS Olsztyn. A jeszcze przed tą rywalizacją z gry przez kontuzję wypadł Alan Souza, nominalnie podstawowy atakujący bełchatowskiej drużyny.
Trener Krzysztof Stelmach musiał więc szukać alternatyw. W tym sezonie wypróbował już na pozycji atakującego Bartłomieja Lemańskiego, który przez całą karierę jest środkowym bloku. Tym razem zdecydował się przesunąć na prawe skrzydło Daniela Chitigoia. To okazało się strzałem w dziesiątkę.
Daniel Chitigoi świetnie odnalazł się w Polsce. Ale teraz stawia na inny kraj
21-letni Rumun pomógł odwrócić losy meczu, doprowadzić do tie-breaka i pokonać Olsztynian, co przedłużyło rywalizację. Odebrał też nagrodę dla MVP spotkania. Po raz drugi został bohaterem w poniedziałek, w ostatniej odsłonie gry o piąte miejsce - ponownie pięciosetowej.
Chitigoi znów zagrał w ataku i poprowadził Bełchatowian do wygranej 3:2, która daje im prawo gry w europejskich pucharach. Rumuński siatkarz zdobył 26 punktów, wyrównując swój rekordowy wynik w PlusLidze. "Uwolniony" od przyjmowania zagrywek błysnął skutecznością, kończąc aż 60 procent z 42 piłek otrzymanych do ataku, co zaowocowało kolejną statuetką dla MVP.
Chitigoi pojawił się w PlusLidze przed trzema laty jako nastolatek z łatką wielkiego talentu. Stopniowo coraz lepiej czuł się w Polsce, nauczył się nawet języka polskiego. Przez dwa sezony przebijał się w ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle, latem ubiegłego roku przeniósł się do Skry. Po dobrym początku sezonu dotknęły go problemy ze zdrowiem - z powodu choroby pauzował przez blisko trzy miesiące.
Zdążył wrócić na końcówkę rozgrywek, odzyskując formę na ostatnie spotkania. I choć pokazał się ze świetnej strony, na razie więcej punktów w PlusLidze nie zdobędzie. Nie jest bowiem tajemnicą, że Chitigoi na kolejny sezon wybiera grę poza Polską. Zdecydował się na Japonię - jako pierwszy informację o przenosinach do Suntory Sunbirds podał na portalu X siatkarski ekspert Jakub Balcerzak.
Zmiany w PGE GiEK Skrze Bełchatów. Ale dwóch przyjmujących zostaje
Skra do nowego sezonu i występów w pucharach będzie więc się przygotowywać w zmienionym składzie - oficjalnie wiadomo już, że w klubie pozostaje dwóch innych zagranicznych przyjmujących: Zouheir El Graoui i Antoine Pothron. W PlusLidze ro rozdania zostały jednak jeszcze medale. Transmisje spotkań o złoto i brąz od soboty na antenach Polsatu Sport.













