Siatkarski nokaut w meczu o medal PlusLigi. Już wszystko jasne
Siatkarze z Warszawy nie zdołali przypieczętować medalu przed własną publicznością, ale dziś mogą świętować w Rzeszowie. W czwartym meczu rywalizacji o brąz siatkarskiej PlusLigi PGE Projekt Warszawa nie dał szans Asseco Resovii i rozbił ją już po trzech setach. To kończy walkę o miejsce na podium, ale i prawo gry w najbliższym sezonie Ligi Mistrzów. Transmisje z meczów o medale PlusLigi na antenach Polsatu Sport.

Rywalizacja Asseco Resovii Rzeszów z PGE Projektem Warszawa mogła zakończyć się już w weekend na parkiecie Torwaru. Zespół ze stolicy zmarnował jednak wówczas zaliczkę dwóch wygranych setów, a Rzeszowianie podnieśli się z kolan i w spektakularny sposób odwrócili losy meczu.
Wciąż jednak to PGE Projekt był bliżej brązowego medalu. Do składu zespołu wskoczył Aleksander Śliwka - sprowadzony w ramach transferu medycznego przyjmujący zastąpił Bartosza Firszta. W rzeszowskiej drużynie Massimo Botti dał od początku szansę bohaterom z Torwaru - Jakubowi Buckiemu i Lukasovi Vasinie.
W pierwszym secie obie drużyny wyglądały na mocno zmobilizowane do walki. Ale też o krok z przodu był PGE Projekt. Dobrze w ataku radził sobie Kevin Tillie, w bloku czujny był Jakub Kochanowski. I ich drużyna objęła prowadzenie 15:10.
Wtedy Resovia zerwała się do odrabiania strat, zmniejszyła je do dwóch punktów. O przerwę poprosił trener gości Kamil Nalepka. Po niej przewaga PGE Projektu od razu wzrosła do czterech punktów - Śliwka zatrzymał blokiem Mateusza Porębę. W końcówce do gry za Klemena Cebulja wszedł Artur Szalpuk, ale Rzeszowianie nie dali już rady dogonić rywali. Warszawianie zwyciężyli 25:19.
Zmiany nie pomogły Asseco Resovii. Dominacja PGE Projektu Warszawa
Na drugą partię po stronie Resovii Bucki już nie wyszedł. Skończył bowiem tylko dwie z dziewięciu piłek w ataku, zastąpił go więc Karol Butryn, nominalnie pierwszy atakujący drużyny.
Najjaśniejszą postacią Resovii był za to drugi z rezerwowych ostatnio zawodników, czyli Vasina. To właśnie on pomógł drużynie otrząsnąć się po nieporozumieniu Poręby z Marcinem Januszem, po którym Warszawianie w drugim secie szybko odskoczyli na trzy punkty. I ich przewaga rosła, przy zagrywkach Bartosza Gomułki sięgnęła pięciu punktów.
Co najgorsze dla gospodarzy, różnica wcale nie malała. Niewiele dało wejście Yacine'a Louatiego. Po skutecznym kontrataku Gomułki Warszawianie wygrywali już 20:11. Oni grali w ofensywie znakomicie i w tej partii rozbili Resovię aż 25:15.
PlusLiga. Medal i miejsce w Lidze Mistrzów dla siatkarzy z Warszawy
Na trzeciego seta Botti wysłał jeszcze inną kombinację na skrzydłach: na boisko wrócił Bucki, na przyjęciu znaleźli się Vasina i Szalpuk. Tyle że atakujący gospodarzy już w drugiej akcji nadział się na warszawski blok.
Rzeszowska ofensywa miała duże problemy, za to z łatwością punkty zdobywał PGE Projekt. Botti wykorzystał przerwę przy stanie 6:10, ale jego siatkarzom nie udało się ani na moment doprowadzić do remisu. Przegrywali co prawda tylko 13:14, ale Warszawianie pilnowali prowadzenia.
W ważnym momencie dwoma mocnymi atakami popisał się Śliwka i goście znów odskoczyli na trzy punkty. Botti wykorzystał drugą przerwę, ale rywali zatrzymać się nie udało. Goście wygrali 25:20, cały mecz 3:0 - i mogli rozpocząć świętowanie.
PGE Projekt Warszawa wygrywa całą rywalizację z Asseco Resovią Rzeszów 3:1 i po raz trzeci z rzędu kończy PlusLigę z brązowym medalem. Oprócz tego nagrodą jest prawo gry w najbliższej edycji Ligi Mistrzów. Jeszcze w tym sezonie, już 16 maja, warszawski zespół zagra w półfinale LM z Perugią.













