Siatkarska rewelacja sezonu była pod ścianą. Legenda polskiej kadry musiała improwizować
Przedostatni w tym roku mecz siatkarskiej PlusLigi mógł przynieść zmianę na podium tabeli. Szansę, by na nie wskoczyć, miał Indykpol AZS Olsztyn. Do tego potrzebował jednak zwycięstwa za trzy punkty na boisku beniaminka, InPost ChKS-u Chełm. Dwa pierwsze sety sensacyjnie wygrali jednak gospodarze. Osłabiony brakami kadrowymi zespół z Olsztyna potrafił jednak odwrócić losy meczu, choć jego trener Daniel Pliński momentami musiał chwytać się niekonwencjonalnych pomysłów na grę.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn przyjechali do hali w Chełmie z szansą na wielki awans w tabeli i skok na podium PlusLigi, ale też mocno osłabieni. Choroby i urazy wyeliminowały ze spotkania aż czterech zawodników: Jakuba Ciunajtisa, Dawida Siwczyka, Łukasza Kozuba i Seweryna Lipińskiego.
Chełmianie takich problemów nie mieli i to oni lepiej rozpoczęli spotkanie. Przy zagrywkach Amirhosseina Esfandiara objęli prowadzenie 7:4. Co więcej, tego prowadzenia nie oddawali, powiększyli przewagę do aż sześciu punktów.
Johannes Tille, rozgrywający olsztynian, który ostatnio przedłużył kontrakt do 2028 r., postawił na Moritzka Karlitzka. Kierował do niego sporo piłek, a rodak odwdzięczył się zdobyciem sześciu punktów. Tyle że reszta zespołu wypadła słabiej i to gospodarze niespodziewanie wygrali 25:19.
PlusLiga. Faworyt zaskoczony w Chełmie, beniaminek nokautuje w drugim secie
InPost ChKS Chełm w ostatni weekend zanotował trzecie w historii zwycięstwo na poziomie PlusLigi. Sprawił przy tym sensację, pokonując ZAKS-ę Kędzierzyn-Koźle, i nieco oddalił się od strefy spadkowej. Taka dyspozycja beniaminka również jest niespodzianką, choć do miana rewelacji sezonu, którą jest określany Indykpol AZS, chełmianom daleko.
Ale w drugim secie znów zbudowali sobie przewagę nad faworytem. Przy stanie 11:8 trener Indykpolu AZS Daniel Pliński poprosił o przerwę. Tyle że po niej znów jego siatkarzy zagrywką zaskoczył Esfandiar.
Pliński szukał niekonwencjonalnych rozwiązań i na środek wstawił atakującego Arthura Szwarca - nie miał bowiem do dyspozycji żadnego rezerwowego środkowego. Dla Kanadyjczyka to był krótki powrót na tę pozycję po paru sezonach przerwy.
Ale chełmianie jeszcze poprawili wynik i prowadzili już 19:12. Pliński jeszcze raz przerwał więc grę, ale skończyło się nokautującymi ciosami gospodarzy - ChKS wygrał 25:15.
Siatkówka. Beniaminek nie wykorzystał szansy. Kapitalny powrót Indykpolu AZS Olsztyn
Trzecia partia w końcu była wyrównana. W drugiej części seta, po udanym zagraniu Esfandiara, chełmianie zyskali jednak minimalną, dwupunktową przewagę. Olsztynianie nie tylko odrobili jednak straty, ale i objęli prowadzenie 18:17.
To była jednak tylko chwila. Chełmianie znów byli skuteczni w kontrataku i po paru minutach znów prowadzili - 21:19. Goście jeszcze wyrównali, ale siatkarze beniaminka odpowiedzieli blokiem. InPost ChKS prowadził 24:22, ale zawiódł w końcówce i seta nie wygrał.
To otworzyło szansę przed faworytami na ucieczkę spod topora. W czwartym secie wynik znów oscylował wokół remisu. W tej partii liderem olsztyńskiej ofensywy był Jan Hadrava, ale gospodarze znów zaczęli mocniej naciskać na Indykpol AZS zagrywką. Tym samym odpowiedział jednak Karlitzek, a goście odskoczyli przy stanie 19:16. I już nie dali się dogonić, wygrywając seta 25:20.
Ta przegrana partia mocno zachwiała już drużyną gospodarzy. Indykpol AZS rozpoczął tie-breaka kapitalnie, od prowadzenia 4:0. Po stronie chełmian pojawiało się coraz więcej błędów w ataku - kiedy pomylił się Remigiusz Kapica, olsztynianie wygrywali już 9:4. Ten set nie miał już historii, Tille zakończył go asem serwisowym i Indykpol AZS zwyciężył 15:8.
Indykpol AZS awansował w tabeli PlusLigi na czwarte miejsce. Chełmianie dopisali do swojego konta punkt, ale pozostają na dwunastej pozycji.
InPost ChKS Chełm: Kapica, Marcyniak, Esfandiar, Blankenau, Turski, Rusin - Sonae (libero) oraz Piotrowski, Goss, Jacznik
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Cieślik, Karlitzek, Tille, Majchrzak, Halaba - Hawryluk (libero) oraz Borkowski, Szwarc













![Dramat Lewandowskiego i taki prezent dla rywali. Potem odkupienie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000LGMDBEXK0BKY3-C401.webp)