Sensacyjny scenariusz dla polskiej siatkówki. To byłaby rewolucja
JSW Jastrzębski Węgiel od pewnego czasu boryka się z poważnymi problemami, a ostatnie doniesienia o zbliżającym się końcu współpracy z głównym sponsorem sprawiają, że przyszłość utytułowanego klubu stanęła pod znakiem zapytania. Momentalnie pojawiły się więc możliwe scenariusze związane z tym, co może czekać zespół, a jeden z nich ściśle wiąże się z innymi klubami PlusLigi. Na te doniesienia stanowczo zareagował prezes Jastrzębskiego Węgla.

Pod koniec lutego JSW Jastrzębski Węgiel poinformował o poważnych problemach finansowych klubu, które ściśle wiążą się z trudną sytuacją ekonomiczną partnera strategicznego, Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Trudności, jakie przeżywa nasz najważniejszy Sponsor powodują, że po raz drugi w ciągu ostatnich 22 lat nasz Klub przeżywa kłopoty finansowe. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku i również była związana z kryzysem w branży górniczej
Klub zalegał z wypłatami dla siatkarzy, te ostatecznie udało się uiścić, dzięki czemu Jastrzębski Węgiel utrzymał licencję i nie został ukarany odjęciem punktów. Zespół dokończy więc sezon w PlusLidze, tymczasem w klubowych gabinetach trwają gorączkowe dyskusje nad przyszłością drużyny. W środę 18 marca okazało się bowiem, że główny sponsor w kolejnym sezonie nie będzie już wspierał siatkarzy.
"Jastrzębska Spółka Węglowa, z uwagi na obecną trudną sytuację finansową, nie przewiduje finansowania występującego w ekstraklasie siatkarzy JSW Jastrzębskiego Węgla w sezonie 2026/27" - czytamy w oświadczeniu przekazanym Polskiej Agencji Prasowej.
PlusLiga. Co z przyszłością JSW Jastrzębskiego Węgla?
Taki obrót spraw doprowadził do mnożenia się scenariuszy na temat przyszłości klubu. Jak przekazała Sara Kalisz z TVP Sport, jednym z nich jest upadek klubu, chociaż takiego scenariusza w Jastrzębskim Węglu nikt nie zakłada. Innym scenariuszem, brzmiącym sensacyjnie i oznaczającym rewolucję w polskim środowisku siatkarskim, jest fuzja klubu ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa, która nie zdołała utrzymać się w PlusLidze.
"Mówiono nawet, że zawodnicy, którzy mają ważne kontrakty z JSW, mieli już dostać propozycje nowych właśnie od Częstochowy, która dzięki temu ruchowi miałaby zostać w PlusLidze" - przekazała dziennikarka.
Innym wariantem jest wykupienie licencji Jastrzębskiego Węgla przez klub z Częstochowy i połączenie JSW z Barkomem Każany Lwów, czyli ukraińskim zespołem występującym w PlusLidze. O komentarz do tych możliwych scenariuszy poproszono prezesa klubu z Jastrzębia-Zdroju, Adama Gorola.
Gorol w rozmowie z TVP Sport zdradził najpierw, że jego klub nie mógł pozyskać wcześniej innych sponsorów, ponieważ Jastrzębska Spółka Węglowa postawiła warunek, by do nazwy klubu dodać skrót od jej nazwy (JSW), co znacząco ograniczyło możliwości negocjacji z innymi potencjalnymi sponsorami, którym przecież też zależałoby na widoczności ich marki.
Każdy potencjalny partner oczekiwałby i oczekuje widoczności mimo tak zdominowanego wizerunku klubu. W tej sytuacji o ekwiwalent marketingowy z naszej strony byłoby bardzo trudno
Prezes klubu zdradził również, że "nie ma tematu fuzji z Częstochową", podobnie zresztą jak z Barkomem Każany Lwów. Jest za to brany pod uwagę scenariusz odsprzedania licencji.
"Jest to jednak jeden z wariantów. Jeśli nie znajdziemy rozwiązania finansowego w bardzo krótkim czasie liczonym w tygodniach od teraz, wtedy będziemy szukać innych rozwiązań" - zadeklarował. I jak dodał, priorytetem dla działaczy jest uniknięcie upadku klubu, utrzymanie Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla oraz to, "by w Jastrzębiu-Zdroju ciągle była siatkówka na poziomie PlusLigi".














