Rewelacja ligi znów dała o sobie znać. Siatkarski nokaut, kadrowicz bohaterem
Kolejna zmiana w czołówce siatkarskiej PlusLigi. Rewelacyjnie spisujący się w tym sezonie zespół PGE GiEK Skry Bełchatów szybko podniósł się po bolesnej porażce w Gdańsku. "Ofiarami" zespołu, który wraca na podium tabeli, zostali siatkarze Ślepska Malow Suwałki. A na gwiazdę spotkania został wybrany jeden z najbardziej doświadczonych reprezentantów Polski.

PGE GiEK Skra Bełchatów w czwartek przegrała z Energa Treflem Gdańsk dopiero trzeci mecz w tym sezonie. Ta porażka kosztowała jednak drużynę spadek z podium PlusLigi. Ślepsk Malow Suwałki odwrotnie - po zwycięstwie z InPost ChKS Chełm podniósł się z ostatniego na 11. miejsce w tabeli.
Dopiero druga w sezonie wygrana wyraźnie dodała jednak siatkarzom z Suwałk skrzydeł. W pierwszym secie spotkania w Bełchatowie długo dominowali. W pewnym momencie uciekli już rywalom na sześć punktów. Najwięcej w tym secie, siedem, dołożył Henrique Honorato.
Ślepsk Malow prowadził jeszcze 21:17, ale wtedy gospodarze zerwali się do pogoni. Doprowadzili do remisu 21:21 i gry na przewagi. W niej kluczowy błąd w ataku popełnił skuteczny dotąd Bartłomiej Lemański i PGE GiEK Skra przegrała 25:27.
Siatkówka. Ślepsk Malow Suwałki zaczął mocno. A potem przyszła zapaść
W drugim secie gra Ślepska Malow się jednak zupełnie posypała. Tym razem to bełchatowianie objęli prowadzenie 13:7. Bardzo dobrze prezentował się Antoine Pothron, trzy punkty PGE GiEK zdobyła blokiem.
Gospodarze w przeciwieństwie do rywali z Suwałk z pierwszego seta tę przewagę jednak jeszcze powiększyli, i to zdecydowanie. Goście mieli duże problemy z przyjęciem, Skra rozbiła rywali 25:14.
Trzecia partia to w końcu wyrównana gra od samego początku. Gdy bełchatowianie odskoczyli na dwa punkty, goście błyskawicznie wyrównali, a Asparuh Asparuhow dał im po chwili prowadzenie 13:12.
Potem nastąpił kolejny zwrot, cztery akcje z rzędu wygrała Skra. To okazały się kluczowe chwile seta, bo prowadzenia już nie oddała. Świetnie wypadł przyjmujący Daniel Chitigoi, który zdobył sześć punktów, a wygraną 25:21 przypieczętował asem serwisowym Michał Szalacha.
PlusLiga. Zmiana na podium, Skra Bełchatów z awansem
W czwartej partii zespół z Suwałk grał już w nieco przemeblowanym składzie, z nowym libero i środkowym. Ale to Skra zbudowała sobie przewagę, odskakując na trzy punkty.
Cały czas w uderzeniu był Chitigoi. I to dosłownie, bo przy jego zagrywkach bełchatowianie objęli prowadzenie 17:12. Od tej pory już dominowali, wygrywając ostatecznie 25:16.
Nagrodę dla MVP spotkania odebrał rozgrywający Grzegorz Łomacz, wicemistrz olimpijski z Paryża, a Skra zanotowała skok na podium plusligowej tabeli.












