Reklama

Reklama

Resovia sensacyjnie przegrała z beniaminkiem. Trener nie załamuje rąk

Siatkarze Asseco Resovii po porażkach w złym stylu ze Skrą Bełchatów i w Lidze Mistrzów z Berlin Recycling Volleys, w niedzielę znów przegrali we własnej hali. Wicemistrzów Polski pokonał 3:2 beniaminek PlusLigi Cuprum Lubin.

Kibice, którzy po laniu w Łodzi ze Skrą na znak dezaprobaty dla postawy swojej drużyny na spotkanie Ligi Mistrzów założyli koszulki w czarnym kolorze, zadają sobie pytanie, kiedy ta fatalna seria wreszcie się zakończy?

Reklama

"Nie wpadam w histerię. Porażki były, są i będą. Nasza drużyna ma potencjał i będzie dobrze grała. Nie przegrywamy tylko my. Ten zespół już niedługo wróci do swojego właściwego poziomu" - powiedział trener wicelidera PlusLigi Andrzej Kowal.

Szkoleniowiec, który już wcześniej przewidywał obecne problemy, ich przyczyn upatruje w sferze mentalnej, ale nie tylko.

"Spodziewaliśmy się, że taki moment nadejdzie, szczególnie dla Rafała Buszka, który rozpoczął sezon bardzo dobrze. Obecnie jest taki okres, w którym po mistrzostwach świata wielu zawodników ma ogromne problemy. Poprzez rotacje udawało się nam utrzymywać dobry poziom, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że taki trudny czas przyjdzie. I właśnie przyszedł teraz. To nie jest tak, że to będzie trwało. Głęboko wierzę, że prędzej czy później zespół się odbuduje" - ocenił Kowal.

Terminarz nie rozpieszcza resoviaków. "W ciągu dziesięciu dni gramy cztery spotkania. Rozsądne szafowanie siłami będzie decydowało o poziomie sportowym zespołu" - uważa trener.

A co o obecnym trudnym okresie sądzą zawodnicy?

"Mecz z Cuprum na tle naszych ostatnich spotkań, wcale nie wyglądał tragicznie. Nie przegraliśmy 0:3. Ulegliśmy po walce. Trzeci i czwarty set był w naszym wykonaniu naprawdę dobry. Szkoda, że zabrakło tego rozpędu na tie-breaka" - uważa środkowy Resovii Dawid Dryja.

Zawodnicy rzeszowskiego klubu otwarcie w swoim gronie rozmawiają o problemach. Wszystko po to, aby zażegnać obecne kłopoty.

"Głęboko wierzę, że z meczu na mecz będziemy grać lepiej. Mam nadzieję, że to apogeum naszej złej gry już minęło" - dodał Dryja.


Dowiedz się więcej na temat: Asseco Resovia | Andrzej Kowal | PlusLiga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje