Reprezentant Włoch bezradny, grzmi o "bałaganie". Znowu musi jechać do Sosnowca
Aluron CMC Warta Zawiercie w ćwierćfinałowej rywalizacji z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle doprowadziła do zwrotu akcji, bo zdołała wygrać na wyjeździe i sprawić, że o losach awansu zdecyduje dopiero trzeci mecz. Z dobrej strony po stronie gospodarzy pokazał się Kamil Rychlicki, ale reprezentant Włoch był bezradny w kluczowych momentach - po spotkaniu wskazał zresztą, co przesądziło, że to podopieczni Michała Winiarskiego przypieczętowali zwycięstwo. I że Rychlicki i spółka znowu muszą jechać do Sosnowca, by tam stoczyć bój o półfinał PlusLigi.

Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała fazę zasadniczą PlusLigi, przez co w ćwierćfinale rozgrywek trafiła na ósmą drużynę tabeli, czyli ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni Michała Winiarskiego byli zdecydowanymi faworytami tej rywalizacji, ale pierwsze spotkanie dość nieoczekiwanie padło łupem drużyny prowadzonej przez Andrę Gianiego. ZAKSA w Sosnowcu (tam Warta rozgrywa mecze fazy play-off) wygrała 3:2, MVP starcia został Kamil Rychlicki.
Mający polskie korzenie, ale reprezentujący Włochy atakujący w drugim spotkaniu był już bezradny. Wprawdzie ZAKSA ponownie pokazała się ze świetnej strony, ale w kluczowych momentach górą byli siatkarze Warty, którzy wygrali 3:1, doprowadzając tym samym do zwrotu w ćwierćfinale. Ich rywale byli bowiem już o krok od półfinału, a tymczasem konieczne będzie rozegranie jeszcze jednego starcia.
Kamil Rychlicki wprost po meczu z Wartą: Za dużo bałaganu
Po meczu przed kamerą Polsatu Sport stanął wspomniany Rychlicki, który w poniedziałkowym starciu zdobył 15 punktów. Atakujący podzielił się swoimi spostrzeżeniami wskazując na to, co było kluczowe w przegranym przez jego zespół spotkaniu.
"Myślę, że Zawiercie dzisiaj po prostu zagrało bardzo dobre końcówki. Wyciągnęli lekcję z ostatniego meczu. W tych końcówkach za dużo bałaganu było po naszej stronie. No nic, mamy kolejny mecz, kolejną szansę, trzeba szybko o tym zapomnieć" - podkreślił.
Rychlicki zaznaczył, że ZAKSA gra wreszcie tak, jak chciała grać przez cały sezon. "Teraz na luzie próbujemy dać z siebie wszystko przeciw Zawierciu i zobaczymy" - dodał.
Na to, że to końcówki setów były kluczowe w tym spotkaniu, zwrócił także uwagę klubowy kolega Rychlickiego Rafał Szymura.
Losy wszystkich setów rozstrzygały się w końcówkach. Myślę, że było to widowisko na wysokim poziomie. Musimy jednak dziś uznać wyższość drużyny Zawiercia, która jest jedną z najlepszych w Europie. Wszyscy daliśmy z siebie wszystko
Trzeci mecz tych drużyn zostanie rozegrany w czwartek 9 kwietnia w Sosnowcu.















