Reprezentant kraju postanowił, już nie chce grać w Polsce. Jest komunikat
Anton Brehme w 2024 roku przeprowadził się z Włoch do Polski, a z transferem niemieckiego siatkarza do Jastrzębskiego Węgla wiązano duże nadzieje. Ten był jednym z najpewniejszych punktów swojej drużyny, szybko odnalazł się w realiach PlusLigi. Od pewnego czasu spekulowano, że środkowy nie wiąże jednak najbliższej przyszłości z Polską, co właśnie się oficjalnie potwierdziło. Reprezentant Niemiec postawił na inny kraj, ponownie zagra w jednej z drużynie z jednym z Polaków.

Anton Brehme seniorską karierę zaczynał w Niemczech, w 2023 roku zdecydował się na pierwszy zagraniczny transfer, wiążąc się z włoskim Valsa Group Modena. Po sezonie na Półwyspie Apenińskim środkowy przeniósł się do Polski, podpisał kontrakt z Jastrzębskim Węglem. Z jego transferem wiązano duże nadzieje, inny środkowy tego zespołu Norbert Huber przekonywał, że to może być przyszła wielka gwiazda rozgrywek.
"Moim zdaniem dużym kandydatem do takiego miana jest mój kolega klubowy ze środka siatki. Mam na myśli Antona Brehme, który dołączył do naszego zespołu z Modeny. Podczas treningów prezentuje się bardzo dobrze, na mnie jego postawa zrobiła dosyć duże wrażenie" - przekonywał Polak w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Niemiecki środkowy faktycznie szybko zaaklimatyzował się w PlusLidze, w debiutanckim sezonie był czwartym najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny, wywalczył w sumie 345 "oczek", z czego 54 blokiem. Do tego trzykrotnie nagradzano go statuetką dla MVP meczu.
PlusLiga. Anton Brehme opuścił Jastrzębski Węgiel. Wiadomo, gdzie zagra
W kolejnej kampanii Brehme do dorobku drużyny dorzucił 240 punktów, ponownie był czwartym najlepiej punktującym zawodnikiem. W obliczu problemów nękających Jastrzębski Węgiel, który po drodze stracił sponsora i ogłosił wycofanie się z rozgrywek przed kolejnym sezonem, jasne stało się, że Niemiec prawdopodobnie pójdzie w ślady innych gwiazd i opuści klub. Tak też się stało, odejście 26-latka ogłoszono jeszcze w kwietniu.
Z punktu widzenia mojej kariery przyjazd z Włoch do Polski był niesamowitym krokiem. Szczególnie ten poprzedni sezon był niezwykły. Z kolei, ten właśnie zakończony był trudny tak dla mnie, jak i dla wszystkich wokół. Ale pozytywem była grupa, którą stworzyliśmy w szatni oraz fani, którzy cały czas nas wspierali. Jest to dla mnie emocjonalne pożegnanie, bo bardzo mi się tu podobało i czułem się jak w rodzinie
W związku z taką decyzją pozostawało jeszcze tylko jedno pytanie - czy Brehme pozostanie w Polsce czy może postawi na inny kraj? To oficjalnie wyjaśniło się 2 lipca, tego dnia zakontraktowanie Niemca ogłosił japoński Wolfdogs Nagoja, czyli były klub Bartosza Kurka, w którym od roku występuje Norbert Huber. Polak i Niemiec ponownie zagrają więc w jednej drużynie.
W komunikacie japońskiego klubu zacytowano Brehme, który nie kryje ekscytacji z powodu czekających go wyzwań. Środkowy nie ukrywa, że dołączenie do nowego klubu to dla niego zaszczyt, ponieważ po pierwsze, klub posiada silne tradycje, a po drugie ma bardzo zaangażowanych kibiców.
"Nie mogę się doczekać spotkania z moimi nowymi kolegami z drużyny, ciężkiej pracy każdego dnia i oddania wszystkiego, co mam, by pomóc zespołowi osiągnąć swoje cele. Z niecierpliwością czekam na doświadczenie siatkówki w Japonii i stworzenie razem wielkich wspomnień" - dodał.










