Przewrót w PlusLidze, bolesny cios w rywali. Zepchnęli ich na samo dno
W dolnych rejonach tabeli siatkarskiej PlusLigi trwa zacięta walka o utrzymanie. Najpierw trzy punkty zdobyła drużyna z Częstochowy, a teraz w jej ślady poszedł zespół z ostatniego miejsca w ligowej stawce. Cuprum Stilon Gorzów we własnej hali nie dał szans drużynie beniaminka. Co więcej, to właśnie zespół z Chełma po pierwszej kolejce rundy rewanżowej uderzył o dno tabeli.

Drużyny z Gorzowa Wielkopolskiego i Chełma po pierwszej rundzie fazy zasadniczej zostały w tyle tabeli PlusLigi. A dokładniej tuż nad jej dnem, gdzie osiadła Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa. Częstochowianie na otwarcie drugiej rundy pokonali jednak Barkom Każany Lwów i przeskoczyli rywali.
Na ostatnie miejsce spadli więc Gorzowianie. InPost ChKS Chełm miał przed poniedziałkowym spotkaniem tylko o dwa punkty więcej. Bezpośredni mecz między tymi drużynami miał więc olbrzymie znaczenie dla układu dolnej strefy tabeli.
Dominacja ostatniej drużyny PlusLigi. Rywale w jednym elemencie nie istnieli
W pierwszym secie od początku o krok, dwa przed rywalami byli gospodarze. Cuprum Stilon po zagrywce Chizoby Nevesa prowadził już zresztą 15:12. A kiedy w ataku pomylił się Remigiusz Kapica, Gorzowianie wygrywali 20:16.
Ich mocnym elementem był atak. Dominował w nim Chizoba - w pierwszej partii zdobył łącznie osiem punktów. I to jego zbicie zapewniło gospodarzom wygraną 25:20.
Druga partia to jeszcze większa przewag Cuprum Stilonu. Już przy wyniku 7:3 dla Gorzowian trener gości Krzysztof Andrzejewski wykorzystał pierwszą przerwę. Tyle że jego zawodnicy rywali nie doścignęli, a różnica w pewnym momencie wzrosła już do siedmiu punktów.
Chełmianom nie pomogli rezerwowi. Gospodarze dominowali przy siatce - przez dwa sety rywale nie zdobyli ani jednego punktu blokiem, notując zaledwie dwa wybloki. Siatkarze Cuprum Stilonu blokami zdobyli sześć "oczek", a całą drugą partię wygrali 25:18.
Siatkówka. Beniaminek z Chełma nie odrobił strat. Spada na dno tabeli
Drużyna z Chełma na trzecią partię wyszła z dwoma zmianami - na boisku pozostali rezerwowi Grzegorz Jacznik i Jędrzej Goss. W końcu pierwszy punktowy blok zanotował z kolei środkowy Łukasz Swodczyk.
Cuprum Stilon szedł jednak po zwycięstwo za trzy punkty. Gorzowianie objęli prowadzenie 10:6, a potem 13:8. Nadal nie do zatrzymania był Chizoba i pojedyncze udane zagrania, m.in. Amirhosseina Esfandiara, nie uratowały już gości.
Co prawda w grze Gorzowian pojawiło się kilka błędów, różnica zmalała do dwóch punktów, ale to oni mogli świętować. W trudnej sytuacji pomógł im kapitan Kamil Kwasowski, a gospodarze ostatecznie zamknęli mecz setem wygranym 25:20.
Zwycięstwo Cuprum Stilonu spycha Chełmian na dno PusLigi. Drużyna z Gorzowa notuje skok na jedenaste miejsce w tabeli.












