Przełom ws. gry Wilfredo Leona w polskiej lidze. Długo czekano na taką wiadomość
Wilfredo Leon po dołączeniu do Bogdanki LUK Lublin stał się liderem i motorem napędowym zespołu, z którym w pierwszym sezonie sięgnął po mistrzostwo Polski. Teraz przyjmujący ponownie błyszczy w barwach drużyny, w sobotę poprowadził ją do zwycięstwa w trudnym meczu z Cuprum Stilon Gorzów. I dokonał czegoś, co na poziomie ligowym w Polsce jeszcze nigdy mu się nie udało.

Bogdanka LUK Lublin w styczniu sięgnęła po TAURON Puchar Polski, pokonując w wielkim finale Asseco Resovię Rzeszów, ale na tym aspiracje podopiecznych Stephane'a Antigi się nie kończą. Mistrzowie kraju są na dobrej drodze do wywalczenia miejsca w play-offach i włączenia się do rywalizacji o medale, zagrają też w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Drużyna z Lublina zapewne nie doszłaby tak daleko, gdyby nie Wilfredo Leon.
Urodzony na Kubie zawodnik w pierwszym sezonie poprowadził kolegów do historycznego mistrzostwa, błyszczy również i teraz. W sobotę ponownie zachwycił lubelską publiczność, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa nad Cuprum Stilon Gorzów.
Starcie tych ekip było bardzo wyrównane i emocjonujące, Bogdanka pierwszego seta wygrała dopiero po długiej grze na przewagi (30:28). W drugiej partii górą byli goście, podobnie jak w trzeciej, gdzie znowu o losach seta zdecydowała zacięta końcówka (30:28 dla Cuprum). Finalnie obrońcom tytułu mistrzowskiego udało się doprowadzić do tie-breaka, a w nim wygrać 15:11.
PlusLiga. Wilfredo Leon przekroczył magiczną granicę
Sobotni mecz śmiało można nazwać starciem nie Bogdanki z Cuprum, a... Wilfredo Leona z Chizobą Nevesem. Brazylijski atakujący wywalczył 32 punkty, z identycznym dorobkiem spotkanie zakończył reprezentant Polski. I tym samym dokonał czegoś, co w PlusLidze wcześniej mu się nie udało.
Leon w polskich rozgrywkach regularnie zachwycał, często kończył mecze z ponad 20 punktami na koncie. Tak było w poprzednim sezonie, wówczas najskuteczniejszy był w spotkaniu przeciwko PGE Projektowi Warszawa, gdy wywalczył 29 punktów (dane za oficjalną stroną PlusLigi). Do magicznej bariery 30 "oczek" próbował dobić także w trwających rozgrywkach, najbliżej tego wyczynu był w meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, wówczas zdobył 28 punktów. Dopiero jednak w sobotnim starciu z Cuprum Stilon Gorzów udało mu się przekroczyć tę granicę.
Chizoba Neves, który również rozgrywa drugi w karierze sezon w PlusLidze, już w swoim debiucie w starciu z Treflem Gdańśk zdobył 31 punktów. Po raz kolejny ponad 30 "oczek" zdobył na inaugurację kolejnego sezonu, w meczu z InPost ChKS Chełm. Brazylijczyk jest zresztą trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem rozgrywek, z 394 punktami wywalczonymi w 22 meczach ustępuje tylko Patrikowi Indrze i Kamilowi Rychlickiemu. Wilfredo Leon jest w tym zestawieniu szósty, ma 368 punktów na koncie.
Bogdanka LUK Lublin - Cuprum Stilon Gorzów 3:2 (30:28, 23:25, 28:30, 25:23, 15:11).
Bogdanka LUK Lublin: Aleks Grozdanow, Hilir Henno, Marcin Komenda, Wilfredo Leon Venero, Fynnian McCarthy, Kewin Sasak - Thales Hoss (libero) - Mateusz Malinowski, Jakub Wachnik, Jackson Young.
Cuprum Stilon Gorzów: Mathis Henno, Kamil Kwasowski, Chizoba Eduardo Neves Atu, Patryk Niemiec, Krzysztof Rejno, Pontes Veloso Thiago - Szymon Gregorowicz (libero) - Daniel Gąsior, Marcin Kania, Hubert Węgrzyn.














