Poprosił Grbicia o przerwę, teraz w końcu "odpalił". Polski siatkarz jasno o problemach drużyny
Na takie spotkanie Łukasz Kaczmarek czekał od początku sezonu siatkarskiej PlusLigi. Atakujący JSW Jastrzębskiego Węgla po raz pierwszy w trwających rozgrywkach przekroczył barierę 20 zdobytych punktów i pomógł wprowadzić zespół do czołowej ósemki tabeli. Po wygranej ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa Kaczmarek wprost opowiedział jednak również o problemach swojej drużyny.

JSW Jastrzębski Węgiel w tym sezonie na razie jest daleko od miejsc, do których w ostatnich latach przyzwyczaił swoich kibiców. Drużyna, z której latem odeszli m.in. Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak i Norbert Huber, przed poniedziałkowym spotkaniem była poza czołową ósemką tabeli PlusLigi, czyli poza strefą play-off.
Jastrzębianie wrócili do niej po zwycięstwie ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. Jedna z najsłabszych drużyn tego sezonu przystąpiła do spotkania tuż po zmianie trenera i urwała JSW Jastrzębskiemu Węglowi punkt, ale wygrana 3:2 dała drużynie Andrzeja Kowala awans na ósme miejsce w tabeli.
Łukasz Kaczmarek miał wolne od gry w reprezentacji Polski. Teraz zagrał najlepszy mecz w sezonie
Jedną z głównych ról w zwycięstwie z częstochowską drużyną odegrał Łukasz Kaczmarek. Reprezentant Polski po raz pierwszy w tym sezonie przekroczył barierę 20 punktów - zdobył ich 21, tyle samo co MVP spotkania, czyli Michał Gierżot.
- Szkoda przede wszystkim czwartego seta, można było wziąć całą pulę. Ale myślę, że patrząc na to, że u nas nie wszyscy zawodnicy są do dyspozycji trenera i mamy swoje problemy zdrowotne, te dwa punkty powinny cieszyć. Wygrywamy po ciężkim boju - podkreśla Kaczmarek.
31-letni siatkarz zanotował w tym spotkaniu 53-procentową skuteczność w ataku, dorzucił też do dorobku drużyny punktowy blok. Na taki mecz czekał od początku tego sezonu, wcześniej był w stanie zdobyć maksymalnie 13 "oczek" w pojedynczym spotkaniu.
Wicemistrz olimpijski z Paryża przystąpił do sezonu po lecie wolnym od reprezentacyjnych obowiązków. Po raz pierwszy od początku pracy Nikoli Grbicia w reprezentacji Polski zabrakło go w kadrze. Jak przyznał Kaczmarek, sam poprosił selekcjonera o wolne, by spędzić więcej czasu z rodziną.
Nie da się oszukać organizmu. Liga jest na tak wysokim poziomie, że w każdym meczu trzeba dać z siebie sto procent. Stąd niesamowicie się cieszę, że będę miał dwa, trzy miesiące wolnego. Nie wyobrażam sobie pojechać za dwa tygodnie do Spały i zacząć znów skakać. Podziwiam tych, którzy tam jadą
Siatkówka. JSW Jastrzębski Węgiel ciągle ma problemy. Wicemistrz olimpijski z jasną diagnozą
Po odpoczynku latem i pełnym okresie przygotowawczym z klubem Kaczmarek jest podstawowym zawodnikiem JSW Jastrzębskiego Węgla. Problemy z kontuzjami dopadły jednak jego kolegów. W poniedziałkowym spotkaniu nadal nie mogli wystąpić środkowy Anton Brehme i przyjmujący Nicolas Szerszeń.
- Niestety nie oszczędza nas ten sezon. Mamy dużo problemów praktycznie od samego początku. Miejmy nadzieję, że w końcu te dobre, zdrowotne czasy dla nas nadejdą. Chłopaki są coraz bliżej powrotu. Miejmy nadzieję, że jak już wrócą, to kolejni nie będą wypadać. I będziemy mogli grać na najwyższym poziomie - ma nadzieję Kaczmarek.
Przed Brehme i Szerszeniem kontuzje dopadły libero Maksymiliana Graniecznego, problemy mieli też środkowy Łukasz Usowicz i przyjmujący Miran Kujundzić. Właściwie w żadnym momencie sezonu trener Kowal nie miał jeszcze do dyspozycji pełnego składu.
- Prawda jest taka, z mojego doświadczenia przez tyle lat grania: jak się trenuje, tak się gra. I u nas tego treningu jest mało przez to, że mamy braki kadrowe. Możemy liczyć na chłopaków z akademii, przychodzą, ale wiadomo, że potrzeba treningu i tego, byśmy polepszali swoje umiejętności. Nico i Anton są już na dobrej drodze do powrotu, więc głęboko wierzę, że już niedługo będziemy mogli w komplecie potrenować. A to przełoży się na dużo lepszą grę - podkreśla Kaczmarek.
Sytuacji JSW Jastrzębskiego Węgla z pewnością nie poprawiają również głosy o problemach finansowych klubu, o których mówi się w siatkarskim środowisku. Na razie jednak jastrzębianie mogą cieszyć się z powrotu do górnej ósemki PlusLigi.
Kolejnym celem może być miejsce w pierwszej szóstce. Sześć najlepszych drużyn pierwszej rudny fazy zasadniczej zapewni sobie miejsce w ćwierćfinale TAURON Pucharu Polski.












