Polski siatkarz kończy karierę w wieku 29 lat. A mógł grać w reprezentacji
JSW Jastrzębski Węgiel postawił się PGE Projektowi Warszawa, ale finalnie i tak musiał uznać wyższość stołecznej drużyny w ćwierćfinałach PlusLigi. Tym samym utytułowany klub kończy sezon ligowy, co dla siatkarzy jest dobrą okazją na ogłaszanie ważnych decyzji. Na takich ruch zdecydował się zawodnik, który urodził się we Francji, ale ma polskie korzenie i przed laty zmienił federację z francuskiej na polską. 29-latek zakończył karierę i ogłosił, że wyjeżdża z kraju. Tym samym na pewno nie zobaczymy go w reprezentacji, w której, jak twierdzi jeden z ekspertów, mógłby zagrać, gdyby nie problemy zdrowotne.

Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla przed ćwierćfinałową rywalizacją z PGE Projektem Warszawa byli skazywani na "pożarcie". Nie dość bowiem, że przyszło im się zmierzyć z drugą najlepszą drużyną fazy zasadniczej, która aspiruje do medalu PlusLigi, to jeszcze ich klub przechodzi w ostatnim czasie poważny kryzys, a jego przyszłość po wycofaniu się głównego sponsora stoi pod znakiem zapytania.
Mimo to zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju postawili się faworytom i chociaż przegrali pierwszy mecz 0:3, to w drugim triumfowali po tie-breaku. A to oznaczało, że do wyłonienia półfinalisty rozgrywek konieczne będzie trzecie spotkanie. W tym, rozgrywanym we wtorek 7 kwietnia, stołeczna drużyna nie pozostawiła złudzeń, wygrała 3:0 i to właśnie PGE Projekt zmierzy się o finał z Bogdanką LUK Lublin.
Po zakończeniu spotkania przyszedł czas na ogłaszanie ważnych decyzji. Zakończenie kariery ogłosił przyjmujący JSW Jastrzębskiego Węgla Adrian Staszewski, który pod koniec maja skończy 36 lat. W ślady doświadczonego kolegi poszedł też Nicolas Szerszeń.
Siatkówka. Nicolas Szerszeń kończy karierę
Rodzice Nicolasa Szerszenia są Polakami, którzy na początku lat 90. przeprowadzili się do Francji, gdzie ojciec Nicolasa, Jacek, grał w siatkówkę w jednym z klubów. To właśnie w tym kraju przyszedł na świat przyszły zawodnik JSW Jastrzębskiego Węgla. Szerszeń ma obywatelstwo francuskie, występował nawet dla reprezentacji tego kraju na Mistrzostwach WEVZA, ale w 2019 roku zmienił federację z francuskiej na polską, dzięki czemu mógł występować jako Polak.
Karierę seniorską wprawdzie zaczynał w amerykańskim Ohio State University, ale od 2018 roku był już związany wyłącznie z polskimi klubami, grał m.in. w Asseco Resovii Rzeszów czy Indykpolu AZS-ie Olsztyn. A od 2025 roku bronił barw JSW Jastrzębskiego Węgla i to właśnie w tym klubie kończy karierę.
"Zadecydowałem o tym już w połowie sezonu, że po zakończeniu rozgrywek będę kończył karierę. Teraz będę trenerem w Stanach Zjednoczonych. To była moja decyzja, ale też decyzja całej mojej rodziny. Patrząc na moją historię kontuzji i historię tego sezonu, może wyglądało na to, że byłem gotowy na każdy mecz, ale już pod koniec było naprawdę ciężko trenować i zagrać bez tabletek" - ogłosił przed kamerą Polsatu Sport po trzecim meczu z Projektem, dając jednoznacznie do zrozumienia, że rezygnuje ze sportu z powodu problemów zdrowotnych.
Szerszeń przyznał jednocześnie, że jest podekscytowany nowym etapem życia. "Dziękuję PlusLidze i całemu otoczeniu za to, co mi daliście przez tyle lat. To jest super liga i będę na pewno tęsknił. Będę też tęsknił za klubem" - dodał.
Nie brakuje głosów, że Szerszeń, gdyby nie ciągnące się problemy zdrowotne, mógłby otrzymać powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski. Tak zasugerował m.in. siatkarski ekspert Jakub Balcerzak, gdy pod jego wpisem o zakończeniu kariery przez 29-latka jeden z kibiców zastanawiał się, gdzie byłby "sufit" tego zawodnika, gdyby nie "szklane zdrowie". "W kadrze reprezentacji Polski" - wydał werdytkt Balcerzak.














