W weekend dobiegły końca siatkarskie mistrzostwa świata rozgrywane na Filipinach - reprezentacja Polski w sobotę uległa Włochom w półfinale, ale już następnego dnia ograła Czechy i przypieczętowała wywalczenie brązu. Działo się także w piłkarskiej Ekstraklasie, a w niedzielę rozegrano trzy spotkania.
Raków Częstochowa pokonał na wyjeździe Widzew Łódź, Lech Poznań przed własną publicznością zremisował z Jagiellonią Białystok, z kolei Legia w Warszawie wywalczyła skromne zwycięstwo nad Pogonią Szczecin. Jak się okazało, ostatni z meczów z wysokości trybun śledził jeden z siatkarzy.
Mowa o Karolu Kłosie, który jeszcze rok temu występował w siatkarskiej reprezentacji Polski, był nawet w kadrze na ubiegłoroczny turniej finałowy Ligi Narodów. Na igrzyska olimpijskie już powołania nie dostał, po czym zasugerował, że to koniec jego przygody w biało-czerwonych barwach. Tak jak można się było więc spodziewać, w zakończonym niedawno sezonie nie pojawił się już w kadrze narodowej. Grbić w rozmowie ze Sport.pl dał zresztą jasno do zrozumienia, że u niego Kłos już nie zagra.
"Nie mówiliśmy o tym wcześniej wprost w mediach, bo nie chciałem odebrać Karolowi możliwości ogłoszenia tego, ale tak. Wiem, że jest aktywny w mediach społecznościowych i pytałem, czy chce najpierw sam się do tego odnieść. Powiedziałem mu, że chcę spróbować z młodymi zawodnikami, więc nie umieszczam go na liście. I że to nie jest kwestia tylko tego sezonu" - deklarował.
Karol Kłos na meczu Ekstraklasy. Legia Warszawa zaprosiła siatkarza
Siatkarz, który w 2014 roku wywalczył mistrzostwo świata, osiem lat później srebro, a w swoim dorobku ma też m.in. złoto mistrzostw Europy z 2023 roku, może już skupiać się wyłącznie na karierze klubowej. Ostatnio po dwóch sezonach rozegranych dla Asseco Resovii Rzeszów przeniósł się do Projektu Warszawa, z którym już przygotowuje się do zbliżającej się kolejnej kampanii PlusLigi. Czas wolny od treningów lubi spędzać aktywnie, ostatnio pojawił się na wspomnianym meczu Ekstraklasy.
36-letni zawodnik na zaproszenie Legii pojawił się przy Łazienkowskiej, czym sam później pochwalił się w mediach społecznościowych.
Zawsze jak oglądam mecze jest 0:0. Legia Warszawa dzięki za zaproszenie i gratulacje zwycięstwa 1:0
Były reprezentant Polski tym wpisem zakomunikował, z którym klubem Ekstraklasy sympatyzuje - na meczu pojawił się bowiem w koszulce Legii. Swoją wizytę przy Łazienkowskiej postanowił jednak też wykorzystać na promowanie Projektu i zaprosił na mecz swojego klubu, który odbędzie się 21 października na Torwarze, czyli obiekcie znajdującym się tuż obok stadionu "Wojskowych".
Obecnością siatkarskiego mistrza świata i Europy na trybunach pochwaliła się też Legia. Stołeczny klub udostępnił zdjęcie zawodnika, który w pewnym momencie pojawił się przed kamerą Canal+ i udzielił wywiadu.







![Polska wygrywa z Izraelem 3:0 w meczu mistrzostw Europy siatkarzy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA8KGTQ94SNWL-C401.webp)






