Polski gigant chwieje się w posadach. O pomoc apeluje nawet Fornal
JSW Jastrzębski Węgiel stracił głównego sponsora, a działacze szukają brakujących pieniędzy i szans na przetrwanie klubu. Czterokrotny mistrz Polski w ciągu roku ze szczytu spadł niemal w niebyt. "Może uda się coś załatwić, jest dużo spółek Skarbu Państwa, które są bogate. Zainwestujcie w Jastrzębski Węgiel" - apeluje Tomasz Fornal, były zawodnik JSW. Coraz więcej wskazuje jednak również na możliwość fuzji Jastrzębian z innym klubem PlusLigi.

To może być jeden z najbardziej spektakularnych upadków w historii polskiego sportu. JSW Jastrzębski Węgiel odnosił w ostatnich latach historyczne sukcesy, grał w finale Ligi Mistrzów, sięgał po mistrzostwa Polski. Jeszcze w poprzednim sezonie zdobył TAURON Puchar Polski i brąz Ligi Mistrzów.
Ale już wtedy było słychać, że w klubie będzie znacznie mniej pieniędzy. Wystarczyło zresztą popatrzeć na skład, z którego jednego lata ubyli czołowi siatkarze: Tomasz Fornal, Norbert Huber czy Jakub Popiwczak.
Polski klub walczy o przetrwanie. Tomasz Fornal wprost. "Aż tak bogaty nie jestem"
Coraz większe kłopoty miała Jastrzębska Spółka Węglowa, partner strategiczny klubu i główny sponsor jastrzębskiej siatkówki. W tym sezonie pojawiły się więc poślizgi w wypłatach, a nawet zdementowane później plotki o tym, że siatkarze odmówili wyjścia na trening.
Aż w końcu przyszedł najmocniejszy cios. JSW poinformowała, że w przyszłym sezonie klubu PlusLigi finansować nie będzie. Prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol musiał jednak szukać również pieniędzy na dokończenie obecnych rozgrywek.
"Przykra sytuacja. Jakbym mógł, to bym pomógł, ale aż tak bogaty nie jestem, żeby miliony rozdawać. Mam kontakt z zawodnikami, z którymi grałem w ostatnich latach w Jastrzębskim Węglu. Mam nadzieję, że wyjdą na prostą. Oczywiście słuchy dochodzą, że jest na to bardzo mała szansa, ale trzymam kciuki" - mówi zapytany o sytuację byłego klubu Fornal.
Przyjmujący zamienił ubiegłego lata Jastrzębie-Zdrój na Ziraat Bankkart Ankara. W środę przyjechał do Polski na mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Asseco Resovią Rzeszów. I w swoim stylu zaapelował o pomoc dla byłego klubu - w Jastrzębskim Węglu spędził sześć lat.
"Jak będą potrzebowali pomocy, mogę zagadać do jakiegoś sponsora. Może uda się coś załatwić, jest dużo spółek Skarbu Państwa, które są bogate. Zainwestujcie w Jastrzębski Węgiel" - apeluje siatkarz.
Fornal apeluje o pomoc, w tle jest rozwiązanie. Fuzja JSW Jastrzębskiego Węgla z innym klubem?
Na razie na wejście nowej spółki Skarbu Państwa do Jastrzębskiego Węgla się nie zanosi, ale kształtów nabiera inny scenariusz. Zainteresowanie fuzją z klubem z Jastrzębia-Zdroju miał bowiem wyrazić Oleg Baran, prezes Barkomu Każany Lwów. I to mimo że kilka dni temu Gorol, prezes Jastrzębian, w TVP Sport możliwość fuzji wykluczał.
Nowe doniesienia w tej sprawie podaje na portalu X siatkarski ekspert Jakub Balcerzak. Według jego informacji Jastrzębski Węgiel również jest zainteresowany takim połączeniem, które miałoby utrzymać siatkówkę w mieście. Negocjacje będą jednak zapewne dotyczyć nazwy, ale również zasad ewentualnego funkcjonowania zespołu w PlusLidze.
Barkom w polskiej lidze gra bowiem w oparciu o inne przepisy niż te, które obowiązują pozostałe drużyny. W zespole z Lwowa Ukraińcy liczeni są jako gracze rodzimi, a zawodnicy z innych krajów - w tym Polacy - jako obcokrajowcy. Zgodnie z regulaminem PlusLigi na boisku może zaś jednocześnie przebywać maksymalnie trzech zagranicznych zawodników.
Co o ewentualnej fuzji Jastrzębian z innym klubem myśli Fornal?
"Jeżeli mają zostać, życzę im, żeby się utrzymali w tej formie, w której są teraz. Oczywiście nazwa pewnie się zmieni, skoro główny sponsor odchodzi. Ten klub przez ostatnie lata pokazywał jednak, że potrafi grać w siatkówkę. Ci kibice, ludzie, którzy tam żyją, zasługują, by co kilka dni przychodzić do hali i przeżywać emocje, które przez tyle lat przeżywali. Mam nadzieję, że wyjdą na prostą i ktoś im pomoże" - mówi wicemistrz olimpijski.
Według Balcerzaka propozycję poprowadzenia drużyny po fuzji obu klubów otrzymał już Andrzej Kowal, obecny trener JSW. Warto jednak zaznaczyć, że na połączenie obu klubów musiałaby jeszcze zgodzić się Polska Liga Siatkówki.
Takie rozwiązanie oznaczałoby też jedno wolne miejsce w PlusLidze. Obie drużyny utrzymały się bowiem w elicie. Barkom finiszował na 11. pozycji. Siatkarze JSW, mimo kłopotów, awansowali do rundy play-off z siódmego miejsca i będą rywalizować o półfinał z PGE Projektem Warszawa.














