Polski "dream-team" za 20 milionów. Tylko oni będą mogli ich zatrzymać
Jurij Gladyr, Jakub Czerwiński, Kyle Ensing i Jakub Nowosielski odchodzą po sezonie z Aluron CMC Warty Zawiercie. Jednak ich miejsce zajmą topowe gwiazdy, a Warta stanie się klubem, który będzie kandydatem numer 1 do wygrania wszystkiego w Polsce i w Europie. - To będzie najlepszy skład w historii polskiej siatkówki i najlepszy skład ostatnich 20 lat w europejskiej klubowej siatkówce - Jakub Bednaruk nie ma nawet cienia wątpliwości.

Dla czterech zawodników Aluron CMC Warty Zawiercie tegoroczny finał z Bogdanką LUK Lublin będzie ostatnim meczem rozegranym w tym klubie. Jednak kibice Warty płakać nie będą, bo miejsce Czerwińskiego na przyjęciu zajmie Tomasz Fornal, a zamiast Gladyra pojawi się na środku Jakub Kochanowski.
To będzie najlepszy skład w polskiej siatkówce
Gwiazdozbiór Warty uzupełnią Kamil Rychlicki z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (za Ensinga) i rozgrywający Michael Wright z Galatasarayu Stambuł. - To będzie najlepszy skład w historii polskiej siatkówki i najlepszy skład ostatnich 20 lat w europejskiej klubowej siatkówce - przekonuje ekspert Polsatu Sport Jakub Bednaruk.
- Zespół będzie potężny. Żeby zrobić mocniejszy, to jeszcze tylko Leona musieliby ściągnąć. Inna sprawa, że to byłby już transfer na zasadzie, wymieniamy jednego topowego zawodnika na drugiego - zauważa Bednaruk.
Warta zrobiła to z głową. Bednaruk chwali za finanse i pomysł
- Podoba mi się to, jak Warta to wszystko zrobiła. Mają finanse i stworzyli ciekawy projekt na dwa, trzy lata. Zrobili to z głową. W przeciwieństwie do takiej Asseco Resovii mieli pomysł. Dla mnie ta nowa Warta, to będzie prawdziwy dream-team - mówi nasz rozmówca.
Warta w tym nowym wydaniu może stać się takim dominatorem PlusLigi, jakim kiedyś była ZAKSA. - Oni to nawet zrobili lepiej od Kędzierzyna, który wygrywał ligę siódemką zawodników. W klubie cały czas jednak drżeli, bo jakby tam coś się popsuło i w kluczowym momencie wypadłby jakiś jeden siatkarz, to już mogłoby nie być tak różowo. Zmierzam do tego, że Warta się zabezpieczyła i ma też bardzo dobrych zmienników na każdej pozycji. I słusznie, bo jak masz 20 milionów, to musisz zabezpieczyć każdą pozycję. Potem trzeba oczywiście tymi zawodnikami mądrze zarządzać, ale każdy chciałby mieć takie zmartwienia - przyznaje Bednaruk.
Warta ze świetnymi zmiennikami na każdej pozycji
Na potwierdzenie słów eksperta dodajmy, że w następnym sezonie Warta będzie mieć dwóch świetnych atakujących (Bołądź, Rychlicki), dwóch klasowych środkowych (Kochanowski, Bieniek), trzech kapitalnych przyjmujących (Fornal, Kwolek, Russell), libero Popiwczaka i na rozegraniu dwójkę Tavares, Wright.
Wrigth nie jest oczywiście zawodnikiem klasy Tavaresa, ale na pewno jest dużo lepszym zmiennikiem od Nowosielskiego. - Na rozegraniu jest ten problem, że trudno o topowego zmiennika. To jest taka pozycja, że każdy chce być jedynką. Ważne jednak, że jest bogactwo na środku, przyjęciu i w ataku - wylicza Bednaruk.
Zdaniem naszego rozmówcy tę nową Wartę będzie mógł zatrzymać tylko jeden zespół w naszej lidze. - Na papierze oczywiście Warta wygląda najlepiej. W zasadzie, to za rok będzie Warta, długo, długo nic i Bogdanka LUK Lublin. Jak wyzdrowieje Sasak, jak Takahashi złapie wspólny język z Leonem, to Bogdanka może się pobić z Wartą i nawet może ją zatrzymać. To jest przecież tylko sport - kończy Bednaruk, choć po tym, jak Warta zdemolowała Lublin w pierwszym finałowym meczu tego sezonu (3:0), to trudno w to uwierzyć.












